Reklama

Wpuściła Adriana Zandberga do sklepu Dino. Niedługo później straciła pracę

Dino
Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie została zwolniona po interwencji poselskiej Adriana Zandberga dotyczącej warunków pracy. / Fot. Shutterstock/Adam bartosik
Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie została zwolniona po wpuszczeniu posła Adriana Zandberga na interwencję dotyczącą warunków pracy i niskich temperatur w marketach. Związkowcy mówią o możliwym naruszeniu prawa, a sprawa trafia na poziom mediacji z udziałem instytucji państwowych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Katarzyna Kiwerska, kierowniczka jednego ze sklepów sieci Dino w Sochaczewie, straciła pracę po tym, jak umożliwiła przeprowadzenie interwencji poselskiej. Do marketu wszedł poseł Adrian Zandberg, który zajmował się zgłoszeniami dotyczącymi trudnych warunków pracy – w tym bardzo niskich temperatur panujących w sklepach. Pisaliśmy o tym tutaj.

Jak podkreślają przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy, problem nie dotyczy pojedynczej placówki, lecz nawet setek sklepów w całej Polsce. Interwencja miała nagłośnić sytuację zatrudnionych w handlu, którzy – jak twierdzą związkowcy – pracują w warunkach zagrażających zdrowiu.

– Dzięki tej sprawie temat warunków pracy w handlu wybrzmiał szerzej, a działania podjęły instytucje państwowe, w tym Państwowa Inspekcja Pracy oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – wskazuje w rozmowie z bankier.pl Wojciech Jendrusiak z OPZZ Konfederacja Pracy.

Ochrona sygnalistów i działaczy związkowych pod znakiem zapytania

Według związkowców zwolniona kierowniczka była objęta szczególną ochroną prawną. Katarzyna Kiwerska miała status sygnalistki, czyli osoby zgłaszającej nieprawidłowości w miejscu pracy. Dodatkowo działała w strukturach związkowych, co oznacza, że jej zwolnienie powinno być poprzedzone zgodą organizacji związkowej.

Zdaniem OPZZ procedury te mogły zostać pominięte. – Wszystko wskazuje na poważne naruszenia prawa pracy, w tym brak wymaganej konsultacji oraz zgody związku zawodowego – podkreśla Jendrusiak na łamach bankier.pl.

Związkowcy sugerują, że decyzja o rozwiązaniu umowy mogła mieć charakter odwetowy. Wskazują również na moment jej podjęcia – dzień po informacji, że Kiwerska będzie reprezentować pracowników w nadchodzących mediacjach z zarządem Dino.

Warunki pracy w sklepach Dino tematem mediacji

Sprawa wpisuje się w szerszy konflikt między pracownikami a siecią handlową Dino. Już 17 marca rozpoczynają się mediacje w ramach sporu zbiorowego. Najpierw zaplanowano spotkania indywidualne z mediatorem wyznaczonym przez resort pracy, a następnie rozmowy z zarządem spółki.

Na stole negocjacyjnym znajdą się kluczowe postulaty pracowników. Związki zawodowe domagają się m.in. realnych podwyżek wynagrodzeń, zwiększenia liczby pracowników w sklepach oraz wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

– Przedstawimy setki zgłoszeń od pracowników z całej Polski. To pokazuje skalę problemu w branży handlowej – zapowiada przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.

Spór o standardy pracy w handlu

Sprawa zwolnienia kierowniczki z Sochaczewa może stać się jednym z ważniejszych przykładów dyskusji o standardach pracy w polskim handlu detalicznym. W centrum uwagi znajdują się nie tylko warunki zatrudnienia, ale także realna skuteczność ochrony sygnalistów i działaczy związkowych.

Dalszy przebieg mediacji oraz ewentualne działania instytucji państwowych mogą przesądzić o tym, czy sprawa zakończy się zmianami systemowymi w sieciach handlowych.

Już nie tylko warszawski Wilanów. W tym mieście też nie chcą Dino

Już nie tylko warszawski Wilanów. W tym mieście też nie chcą Dino

Mieszkańcy Świecia sprzeciwiają się budowie kolejnego supermarketu sieci Dino. Planowana inwestycja ma powstać w sąsiedztwie stadionu Wdy Świecie oraz ul. Chmielniki. Do starostwa trafiła petycja, w której lokalna społeczność wskazuje na zagrożenia dla bezpieczeństwa, porządku przestrzennego i jakości życia.

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w nową fazę. Związkowcy liczyli na rozmowy z zarządem, jednak – jak relacjonują – w spotkaniu uczestniczył jedynie kierownik BHP oraz przedstawiciele kancelarii prawnej. W tle są postulaty płacowe, braki kadrowe, warunki pracy i kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Emocje rosną, a presja na jedną z największych sieci handlowych w kraju nie słabnie.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama