Rewolucja czy panika? AI zmienia zasady gry w e-commerce. Ekspert do liderów: „Zamiast panikować zacznijcie działać”
Z tego tekstu dowiesz się:
- Dlaczego e-commerce ogarnia panika: Poznasz kulisy scenariuszy, w których tradycyjne sklepy internetowe mogą zostać zastąpione przez asystentów AI.
- O gigantycznym skoku popularności AI search: Ruch z wyszukiwarek opartych na sztucznej inteligencji do e-sklepów wzrósł o niewiarygodne 4700% rok do roku.
- Kto wyznacza nowe trendy: Dowiesz się, dlaczego ponad połowa pokolenia Z nie szuka już produktów w Google, lecz zaczyna zakupy w rozmowie z botem.
- O realnym zagrożeniu dla biznesu: Eksperci szacują, że tradycyjny ruch organiczny z wyszukiwarek może wkrótce spaść nawet o 25%.
W kuluarach wielkiego handlu coraz głośniej mówi się o tzw. „AI-owej panice”. Scenariusze są drastyczne: budżety reklamowe uciekają z wyszukiwarek do chatbotów, a klienci zamiast przeglądać witryny, wydają polecenia zakupowe sztucznej inteligencji. Choć w Stanach Zjednoczonych takie rozwiązania już działają, Europa wciąż debatuje nad regulacjami. Jednak zmiany dzieją się tu i teraz.
- Problem nie leży w tym, czy AI zmieni e-commerce, bo zmienia go już teraz, i to w tempie, które trudno było przewidzieć jeszcze rok temu. Problem jest w tym, że wielu menedżerów panikuje w złym miejscu – komentuje Sebastian Kozak, senior account executive w Divante.
4700 proc. wzrostu. Dane, których nie da się zignorować
Według danych McKinsey i EMarketer za lipiec 2025 roku, ruch generowany przez AI search do sklepów internetowych wzrósł o 4700 proc. rok do roku. Zmiana ma charakter pokoleniowy – dziś ponad 50% przedstawicieli pokolenia Z rozpoczyna ścieżkę zakupową w środowiskach opartych na dużych modelach językowych (LLM). Dodajmy, że ta grupa jest jedną z najcenniejszych dla sprzedawców. Systemy te obsługują już dziesiątki milionów zapytań zakupowych każdego dnia.
Cztery etapy do autonomicznych zakupów
Eksperci wskazują, że tzw. agentic commerce rozwija się w czterech fazach:
- Asystenci wewnątrz sklepów: Chatboty pomagające na stronie marki,
- Zewnętrzne porównywarki AI: Narzędzia, które analizują oferty bez konieczności wchodzenia na stronę sklepu,
- Delegowanie zadań: Przekazanie agentowi AI konkretnej misji zakupowej,
- Pełna autonomia: Zakupy realizowane przez system całkowicie bez udziału człowieka,
Obecnie większość europejskich firm zatrzymała się na pierwszym etapie, podczas gdy rynek gwałtownie przesuwa się dalej.
Spadek widoczności o 25 proc. – cena za pasywność
Największym ryzykiem nie jest sama obecność AI, ale utrata kontaktu z klientem. Branżowe szacunki wskazują, że popularność AI search może spowodować spadek ruchu organicznego z tradycyjnych wyszukiwarek nawet o 25% rok do roku. Firmy, które polegały wyłącznie na SEO w starym wydaniu, mogą nagle stać się niewidzialne.
- AI w e-commerce nie jest końcem sklepów internetowych. To koniec pasywności w zarządzaniu widocznością i obecnością w kanałach zakupowych – ostrzega Sebastian Kozak.
B2B beneficjentem cyfrowego skoku do 2028 roku
Choć uwaga mediów skupia się na klientach indywidualnych, prawdziwa rewolucja może wydarzyć się w sektorze B2B. Gartner prognozuje, że do 2028 roku aż 75% organizacji B2B będzie finalizować swoje największe transakcje wyłącznie przez kanały cyfrowe. W tym świecie agentic commerce staje się naturalnym rozwinięciem systemów ERP.
Zamiast ulegać panice, eksperci radzą powrót do fundamentów: dbania o wysoką jakość danych produktowych, spójność katalogów i elastyczność technologiczną. To właśnie te elementy zdecydują o tym, czy sklep zostanie „zauważony” przez algorytmy AI podejmujące decyzje w imieniu użytkowników.