Polski startup postawił na crowdfunding w Japonii. Zebrał milion złotych

Vasco Electronics
Vasco Electronics
Krakowska firma Vasco Electronics zakończył zbiórkę na japońskiej platformie crowdfundingowej Makuake. Startup zebrał 26 mln jenów, czyli około miliona złotych. To znaczne przebicie pierwotnego celu, czyli zebranie 200 tys. jenów.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Vasco Electronics stworzyła specjalny translator, który obsługuje ponad 70 języków, w tym również te używane na Dalekim Wschodzie, takie jak japoński, chiński czy koreański. Produkująca je firma Vasco Electronics już od jakiegoś czasu patrzy w kierunku Azji – posiada przedstawicielstwo handlowe w Chinach, a także partnerów w Indonezji. Teraz zamierza podbić wymagający rynek japoński.

Oto najlepsze startupy w Polsce

Vasco Electronics. Akcja crowdfundingowa

Firma w akcji zebrała blisko 26 mln jenów, czyli w przeliczeniu nieco poniżej miliona złotych. Zakładanym celem było zdobycie 200 tys. jenów, co oznacza, że udało się go zrealizować na poziomie 12 814 proc. W czerwcu urządzenie zostanie zaprezentowane podczas Polish Festival w Japonii.

Makuake to jedna z najpopularniejszych w Japonii platform finansowania społecznościowego, działająca podobnie jak znany Kickstarter czy Indiegogo. Obok funkcji crowdfundingowych zawiera także elementy e-commerce, umożliwiające przedsprzedaż oraz promocję produktów wchodzących na rynek. Właśnie to było celem spółki Vasco Electronics, która za pośrednictwem Makuake, od 23 lutego do 29 marca zgromadziła łącznie 889 wspierających i sprzedała 970 urządzeń Vasco Translator M3. W Japonii taki sposób wejścia na rynek staje się popularny nawet wśród dużych lokalnych przedsiębiorstw, które poprzez platformy typu Makuake chcą wypromować nowy produkt. 

Vasco Electronics. Ofensywa w Azji

– O Japonii myśleliśmy już od dłuższego czasu. Tamtejszy rynek ma ogromny potencjał, ale jest niezwykle trudny ze względu na przepisy prawa oraz wymagania klientów. Przygotowywaliśmy się dość długo, pracując nad rozwiązaniami formalnymi, przygotowaniem urządzenia, instrukcji i wszystkiego, co potrzebne do rozpoczęcia sprzedaży. Nie wiem, czy jakakolwiek polska firma przed nami próbowała wejść z elektroniką na rynek japoński. To trochę jak zabieranie drzewa do lasu. Nasz produkt spodobał się jednak tak bardzo, że pomimo trudności udało nam się znaleźć odpowiedniego partnera na miejscu i rozpocząć od mocnego uderzenia, osiągając ponad 12 tysięcy procent celu na Makuake. Niedługo ruszamy z regularną sprzedażą online oraz w dwóch sklepach w Tokio – mówi Radosław Studnicki, Dyrektor ds. Rozwoju w Vasco Electronics.

Pod koniec marca br. mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni mogli zapoznać się z polskimi translatorami w czasie „Dni polskich”, współorganizowanych przez Ambasadę RP w Tokio. W czasie imprezy odbył się mecz siatkówki dwóch japońskich drużyn, w których na co dzień występują polscy zawodnicy: Bartosz Kurek i Michał Kubiak. Prezentowane były także pochodzące z Polski produkty. Jedno ze stoisk zajęła firma Vasco Electronics, a odwiedzający mogli osobiście przetestować działanie produkowanych przez nią translatorów. 

Pochodząca z Krakowa firma posiada kilkanaście zagranicznych przedstawicielstw handlowych, a jej produkty dostępne są w większości krajów europejskich, USA, Kanadzie oraz państwach Azji Południowo-Wschodniej. Translatory Vasco obsługują ponad 70 języków, co pozwala na porozumienie się z 90 proc. mieszkańców naszej planety. Urządzenia te wykorzystywane są m.in.: przez szpitale, służby mundurowe, szkoły, w czasie turystycznych i służbowych podróży, międzynarodowych konferencji czy spotkań biznesowych.

 

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY