Reklama

Polska jako test dojrzałości. Czego zagraniczny startup uczy się po wejściu na polski rynek?

Tomasz Wykowski, Country Manager Polska w Factorial
Tomasz Wykowski, Country Manager Polska w Factorial. / fot. mat. pras.
Factorial, europejska platforma do zarządzania kadrami oparta na sztucznej inteligencji, w czerwcu 2026 r. osiągnęła wycenę 2,5 mld dol., stając się jednym z najwyżej wycenianych scaleupów AI w Unii Europejskiej. Firma działa w ponad 90 krajach całego świata, współpracując z ponad 16 tys. klientów i ponad tysiącem partnerów, w tym Microsoft. W lutym tego roku rozpoczęła działalność w Polsce.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

O tym, jak zagraniczna firma postrzega polski rynek i czego nauczyły firmę pierwsze miesiące obecności w naszym kraju, opowiada Tomasz Wykowski, Country Manager Polska w Factorial.

Polska stanowi dla zagranicznych firm bardzo dobry test dojrzałości produktu. To rynek duży, przedsiębiorczy i ambitny, ale jednocześnie wymagający. Polskie firmy szybko weryfikują, czy technologia faktycznie rozwiązuje ich codzienne problemy, czy tylko dobrze wygląda w prezentacji sprzedażowej. Z perspektywy Factorial Polska nie jest więc wyłącznie kolejnym punktem na mapie ekspansji. To rynek, na którym można sprawdzić, czy rozwiązanie tworzone z myślą o małych i średnich przedsiębiorstwach odpowiada na bardzo konkretne potrzeby: uproszczenie administracji, lepsze zarządzanie danymi, zgodność z przepisami i większą efektywność pracy zespołów.

Tomasz Wykowski mówi, że spółka widzi wiele cech wspólnych między polskim rynkiem, a innymi naszymi głównymi rynkami europejskimi, jak Hiszpania, Niemcy czy Francja. Wszędzie widać dążenie do konsolidacji narzędzi i tworzenia jednego źródła rzetelnych danych biznesowych. Różnica polega jednak na tempie. Polskie MŚP często przechodzą bezpośrednio od papieru, prostych arkuszy kalkulacyjnych lub rozproszonych systemów do rozwiązań SaaS i automatyzacji, pomijając pośrednie etapy cyfryzacji.

Ambicja jest, barierą pozostaje prostota wdrożenia

Dane dobrze pokazują skalę wyzwania. Tylko 21 proc. firm w Polsce ma wysoki lub bardzo wysoki poziom cyfryzacji, a 40 proc. czasu pracy jest marnowane na powtarzalne zadania administracyjne. Jednocześnie 57 proc. MŚP rozpoczyna transformację cyfrową, a 70 proc. chce przeznaczyć 5 proc. budżetu na digitalizację. Problemem nie jest więc brak ambicji. Polskie firmy chcą rosnąć, profesjonalizować zarządzanie i działać sprawniej, ale często funkcjonują w warunkach dużej fragmentacji narzędzi. Z jednej strony widać duże zainteresowanie digitalizacją, z drugiej – ostrożność, która jest zrozumiała. 58 proc. właścicieli i menedżerów z sektora MŚP obawia się nowych technologii, a 61 proc. deklaruje brak kompetencji do wdrażania nowych systemów.

W rozmowach z potencjalnymi klientami szczególnie widoczny jest kontrast między tempem rozwoju polskich firm a stanem ich wewnętrznej administracji. Wiele szybko skalujących się organizacji nadal opiera procesy HR na niepołączonych ze sobą narzędziach, długich wątkach e-mailowych i arkuszach kalkulacyjnych. Jednocześnie decydenci coraz szybciej rozumieją realny koszt takiego długu administracyjnego: błędy, utratę czasu, brak pełnego obrazu organizacji i większe obciążenie zespołów. To jedna z najważniejszych lekcji z wejścia na polski rynek: technologia nie może być celem samym w sobie. Musi być prosta, bezpieczna i możliwa do wdrożenia bez dokładania firmie kolejnych obowiązków.

Polskie firmy pytają o bezpieczeństwo danych

Przy wdrożeniach polscy klienci Factorial są bardzo pragmatyczni. Największe znaczenie mają dla nich szybki zwrot z inwestycji, szybkość działania, zgodność z lokalnymi przepisami oraz możliwość dopasowania systemu do realnych procesów firmy. Priorytetem są takie obszary jak rejestracja czasu pracy, zarządzanie urlopami, onboarding i offboarding, dokumentacja pracownicza oraz integracja danych potrzebnych do naliczania wynagrodzeń.

Na decyzje firm wpływają również regulacje. Nowe przepisy unijne, w tym AI Act i dyrektywa dotycząca przejrzystości wynagrodzeń, a także lokalne wymogi ochrony danych, zwiększają znaczenie bezpieczeństwa, zgodności i uporządkowanego zarządzania informacjami o pracownikach. Dla MŚP oznacza to konieczność przygotowania się do nowych obowiązków bez rozbudowywania administracji. W tym kontekście rola technologii polega nie na zastępowaniu działów HR, ale na uporządkowaniu danych i automatyzacji procesów, które dotąd pochłaniały czas. Funkcje AI w Factorial działają jako inteligentni asystenci – pomagają m.in. w ekstrakcji danych czy podsumowywaniu dokumentów, ale nie podejmują decyzji za ludzi. Kontrola pozostaje po stronie zespołu HR.

To ważne, bo polskie firmy są zainteresowane automatyzacją, ale jednocześnie bardzo uważnie podchodzą do kwestii prywatności i bezpieczeństwa. Chcą modernizować procesy, lecz oczekują, że nowy system będzie zgodny z przepisami i nie zaburzy codziennej pracy organizacji.

Lokalizacja to więcej niż zmiana języka

Dla zagranicznego startupu wejście do Polski oznacza więc konieczność lokalizacji nie tylko języka czy dokumentów, ale całego podejścia do klienta. Polskie firmy są świadome kosztów, oczekują szybkiego efektu i chcą mieć pewność, że nowe rozwiązanie nie skomplikuje pracy zespołu. To wymaga lokalnej wiedzy, edukacji, doradztwa i budowania relacji z partnerami, którzy rozumieją realia polskich firm i potrafią wesprzeć wdrożenie od pierwszego dnia.

Z perspektywy Factorial Polska może być jednym z najciekawszych rynków w Europie dla firm technologicznych, które potrafią połączyć skalowalny produkt z lokalną użytecznością. Silny sektor MŚP, przedsiębiorcy nastawieni na rozwój i rosnąca presja na produktywność tworzą przestrzeń dla narzędzi, które nie obiecują rewolucji, ale pomagają uporządkować operacje, lepiej zarządzać ludźmi i podejmować decyzje w oparciu o dane. Przekonywanie firm do sztucznej inteligencji jako idei ma ograniczony sens. Znacznie ważniejsze jest pokazanie, jak AI i automatyzacja mogą działać w tle: skracać procesy, ograniczać błędy, upraszczać administrację i dawać menedżerom pełniejszy obraz firmy. Dla małych i średnich przedsiębiorstw to często różnica między zarządzaniem reaktywnym a zarządzaniem opartym na faktach.

Liczba klientów Factorial w Polsce stale rośnie, najczęściej są to organizacje zatrudniające od kilkudziesięciu do kilkuset pracowników. Jednym z przykładów jest firma IT działająca w modelu zdalnym, która przed wdrożeniem korzystała z różnych narzędzi do poszczególnych funkcji HR. Po konsolidacji procesów w jednym systemie uporządkowała m.in. ewidencję czasu pracy, urlopy, dokumentację oraz onboarding i offboarding, łącząc kluczowe dane z procesami płacowymi. Efektem było ograniczenie ręcznego sprawdzania i przenoszenia danych oraz odciążenie zespołu HR. Istotnym elementem rozwoju pozostaje również ekosystem zaufanych partnerów. W Polsce Factorial współpracuje m.in. z firmami doradczymi, technologicznymi i HR-owymi, które wspierają klientów we wdrożeniach, onboardingu i dopasowaniu rozwiązań do lokalnych potrzeb.

Polski rynek potwierdza szerszy trend: przedsiębiorstwa nie potrzebują dziś kolejnej aplikacji do obsługi pojedynczego procesu. Potrzebują mniej chaosu, prostszego dostępu do danych i narzędzi, które wspierają rozwój biznesu. Jeśli technologia potrafi to zapewnić, cyfryzacja przestaje być projektem IT, a staje się realnym narzędziem wzrostu.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama