Reklama

Polski startup chce zmienić sposób, w jaki dojeżdżamy na lotniska. Jak działa Ziplo?

ziplo
Czy Ziplo ma szansę podbić rynek? / Fot. materiały prasowe
Ziplo właśnie debiutuje na polskim rynku. Usługa działa w formule door-to-airport - pasażer jest odbierany bezpośrednio spod wskazanego adresu i dowożony pod sam terminal, bez przesiadek i bez konieczności samodzielnej organizacji transportu.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Dojazd na lotnisko to dla wielu podróżnych osobny problem do rozwiązania przy każdej podróży: drogi parking lotniskowy, proszenie rodziny o podwiezienie albo poleganie na niepewnych rozkładach komunikacji publicznej. Ziplo chce wyeliminować tę barierę, oferując jedno rozwiązanie - door-to-airport - czyli transfer od drzwi domu pod terminal lotniska.

Jak tłumaczą pomysłodawcy projektu, dzięki temu klient zyskuje więcej niż wygodny transport - swobodę w planowaniu podróży. Może wybrać lot z dowolnego lotniska, niezależnie od tego, gdzie mieszka, wrócić na inne lotnisko niż to, z którego wylatywał, wydłużyć pobyt bez martwienia się o odbiór samochodu z parkingu, albo po prostu zdecydować się na najkorzystniejsze połączenie lotnicze - bez zastanawiania się, jak dojechać na miejsce. - To właśnie ta elastyczność jest sednem usługi door-to-airport - przekonują.

Ziplo działa w formule transportu współdzielonego - algorytmy platformy łączą w jednym przejeździe pasażerów z tego samego regionu, którzy podróżują w zbliżonym czasie. Rezerwacja zajmuje kilka sekund – w aplikacji mobilnej lub w sklepie internetowym ZIPLO. Usługa łączy technologiczne rozwiązania z zapleczem flotowym GTV-Bus, co ma pozwolić zachować wysoki standard obsługi przy zachowaniu przystępnej ceny

Marcin Jaworski, CEO Ziplo: - Nie jesteśmy kolejnym przewoźnikiem - tworzymy nową kategorię usługi na rynku: door-to-airport. Naszym celem jest wyeliminowanie z podróży najbardziej uciążliwego elementu, czyli dojazdu na lotnisko. Dzięki Ziplo pasażer nie musi już myśleć o parkingu, przesiadkach, czy proszeniu bliskich o podwiezienie - może w pełni skupić się na samej podróży, a nie na logistyce wokół niej.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama