Reklama

Mocna trójka z plusem

dr Jacek Goliszewski
dr Jacek Goliszewski / Fot. Anna Myśluk
Jeśli spojrzymy na gospodarkę jako na system naczyń połączonych, okaże się, że Polska dobrą koniunkturę zawdzięcza głównie konsumpcji wewnętrznej i taniej sile roboczej. Długookresowo nie są to najlepsze motory wzrostu – mówi dr Jacek Goliszewski, prezes Business Centre Club.
Reklama

Kiedy dwa lata temu zmieniała się w Polsce władza, giełda reagowała entuzjastycznie. Część przedsiębiorców nie kryła nadziei, że u steru rządów będą teraz ludzie bardziej rozumiejący biznes. Jak przez ponad dwa lata życie zweryfikowało te oczekiwania?

Zacznę od plusów. Na pewno widzimy dużą otwartość rządu do dialogu. Poprawił się też proces stanowienia prawa. Z satysfakcją odnotowaliśmy przyjęcie vacatio legis m.in. w przypadku Krajowego Systemu e-Faktur, które pozwoliło przedsiębiorcom przygotować się do nowych przepisów. Po latach wróciły też realne konsultacje społeczne. Za poprzedniej ekipy jako organizacja przedsiębiorców dostawaliśmy niekiedy prośby o opinie do ustaw, które były potrzebne „na wczoraj”, co czyniło cały proces konsultacji po prostu nieefektywnym.

A projekty ustaw deregulacyjnych, które przygotowuje Donald Tusk?

Te działania również trzeba docenić. Ogromnym plusem było też na pewno uruchomienie środków z KPO. Jednocześnie w ciągu tych ponad dwóch lat nie brakło porażek i rozczarowań. Jedną z nich jest niewątpliwie niedotrzymanie przez rząd obietnicy wyborczej, jaką miał być powrót do ryczałtowego naliczania składki zdrowotnej.

Jak zatem wypada generalna ocena polityki gospodarczej rządu?

Wystawiłbym mu porządną trójkę z plusem. Choć unikamy większych turbulencji, niestety ciągle brakuje nam strategii gospodarczej. Rząd powinien określić, w którą stronę idziemy, w które gałęzie przemysłu inwestujemy i jakie branże rozwijamy. Takie ukierunkowanie bardzo pomogłoby przedsiębiorcom.

Niezależnie od tego ekonomiści przewidują, że rok 2026 może być jednym z najlepszych dla polskiej gospodarki. Zgadza się pan?

Wierzę, że tak będzie. Cieszą mnie prognozy szybkiego wzrostu gospodarczego i niskiej inflacji, a także to, że dołączamy do 20 największych gospodarek świata. Jeśli jednak spojrzymy na gospodarkę jako na system naczyń połączonych, to okaże się, że zawdzięczamy to głównie konsumpcji wewnętrznej i taniej sile roboczej. Długookresowo nie są to najlepsze motory wzrostu. Potrzebujemy rozwoju jakościowego, opartego na inwestycjach.

Czy to znaczy, że nie mamy być z czego dumni?

Oczywiście, że mamy. To historyczny moment, szczególnie po dekadach polskich zawirowań, kiedy dołączamy do grona największych. Powody do dumy mają też przedsiębiorcy, którzy po 1989 r. świetnie sobie poradzili, także w dużo trudniejszych warunkach niż obecnie. Ale to nie znaczy, że nie mają też niełatwych wyzwań. Brakuje głębszych reform dotyczących systemu podatkowego, wysokich cen energii, niedoborów na rynku pracy czy poprawy konkurencyjności przedsiębiorstw i tym samym gospodarki. Niskie bezrobocie, generalnie dobre dla gospodarki, ma też swoją drugą stronę w postaci niedoboru pracowników.

Według badań w najbliższych latach będzie nam brakowało ponad miliona pracowników. 

Dla przedsiębiorców to ogromny problem. Luka na polskim rynku pracy ma charakter nie tylko ilościowy, ale też jakościowy, co jest m.in. pokłosiem słabości systemu kształcenia zawodowego. Niedawno byłem na spotkaniu w jednej z lóż Business Centre Club....

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 2/2026 (125)

Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama