Luty pod znakiem zmysłów
Impressium – nuta, która zostaje na skórze
Wyrażanie uczuć zapachem ma długą tradycję. Aromatyczne olejki służyły starożytnym do obrzędów miłosnych, a na średniowiecznych i nowożytnych dworach obdarowywanie pachnącymi chusteczkami było wyrazem sympatii lub romantycznej intencji. Ale zapachy są jak muzyka. Trafione cieszą, nietrafione męczą. Tu dobry wybór na znaczenie. Wcale nie z tego powodu niszowa perfumeria Impressium ma w logo nutę na pięciolini. Zdaniem jej twórcy muzyka jest siostrzaną muzą perfum. „Obie opisujemy podobnymi słowami: „akord”, „nuta”, „ton” i obie niosą emocje” – czytamy na stronie. Założycielem Impressium jest Marcin Budzyk-Wermiński, specjalista chemii zapachów, absolwent Technologii Chemicznej na Politechnice Warszawskiej. W wieku 19 lat współtworzył pierwsze polskie perfumy niszowe – Entropię, w wieku 23 lat został najmłodszym w historii ekspertem perfumeryjnym czasopisma o modzie „Harper’s Bazaar” ( wszystkich światowych edycji), a trzy lata później założył Impressium i został najmłodszym niezależnym twórcą perfumerii niszowej w Polsce i jednym z najmłodszych na świecie. Oferuje nam wyrafinowane zapachy dostępne w najlepszych i najbardziej luksusowych butikach na świecie, ale też i takie, które sprzedawane są w małych, kameralnych perfumeriach Nowego Jorku czy Paryża. Impressium ma trzy stacjonarne adresy: w Poznaniu, w łódzkiej kamienicy Gotlieba Beera i w stolicy przy ul. Mysiej 3. Warszawska perfumeria przeszła właśnie zjawiskową metamorfozę. Projektanci z dwóch studiów projektowych Kulczyński i Noke sięgnęli po motywy dymu, pary, mgły i rozproszonego koloru nieba, tworząc niesamowitą przestrzeń o zmiennej, trójwymiarowej formie, która za każdym razem wygląda inaczej – w zależności od miejsca, z którego się na nią patrzy. Akrylowe przegrody w odcieniu zimnego błękitu, meble o srebrzystym wykończeniu przypominającym taflę wody i gra migoczącego światła sprawiają, że wnętrze zdaje się być w ciągłym ruchu. To oczywiście jedynie oprawa dla tego, co najważniejsze – niszowych zapachów zamkniętych w dopracowanych flakonach, eksponowanych tak, by światło nie wpływało na ich temperaturę ani charakter. Niezależnie od walentynek – must visit!
Łódź, Piotrkowska 243 Warszawa, Dom Handlowy Mysia 3 (piętro 2) Poznań, Królowej Jadwigi 54A
impressium.pl
Wool so cool – wełna zawsze wygrywa
Ogrzewa, wygląda luksusowo, starzeje się z klasą i nigdy nie wychodzi z mody. Weźmy zimowy klasyk – sweter cable knit wywodzący się z irlandzkich wysp Aran – tegoroczny hit chłodnych ulic Sztokholmu. Idealny do biura, a ozdobiony biżuterią XL także i na wieczór w narciarskim kurorcie. Swetry podobne do tych, które w XIX w. dziergały żony irlandzkich rybaków, dziś powstają także w Polsce, z najwyższej jakości wełny, a oferuje je marka Wool so...
Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl
Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?
- Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
- Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
- Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
- Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska
Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.