Kolejny skandal w Dino? Monitoring pracowników trafia pod lupę UODO
Związkowcy informują, że od dłuższego czasu otrzymują liczne zgłoszenia od pracowników sklepów Dino dotyczące nadużywania monitoringu wizyjnego. Z relacji wynika, że kamery mają być wykorzystywane nie tylko do ochrony mienia, ale również do bieżącej kontroli tempa i jakości pracy.
Według pracowników standardową praktyką ma być przesyłanie do sklepów zdjęć z kamer wraz z komentarzami dotyczącymi niewystarczającego zatowarowania regałów czy zbyt wolnego tempa wykładania towaru. W komentarzach publikowanych w mediach społecznościowych pracownicy piszą wprost o presji, ciągłym nadzorze i poczuciu inwigilacji.
Monitoring a przepisy Kodeksu pracy
Związki zawodowe przypominają, że zgodnie z art. 22² Kodeksu pracy monitoring wizyjny może być stosowany wyłącznie w ściśle określonych celach. Należą do nich m.in. zapewnienie bezpieczeństwa pracowników, ochrona mienia czy ochrona informacji poufnych.
Jednocześnie prawo zabrania wykorzystywania kamer do stałego oceniania jakości pracy, mierzenia wydajności, tempa wykonywania obowiązków czy bieżącej kontroli obecności pracownika na stanowisku. Zdaniem związkowców praktyki opisywane przez pracowników Dino budzą poważne wątpliwości prawne.
Zawiadomienie do UODO
W związku z napływającymi sygnałami OPZZ Konfederacja Pracy zdecydowała się złożyć zawiadomienie do Urząd Ochrony Danych Osobowych. Ten organ sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów dotyczących ochrony danych osobowych, w tym zasad wynikających z RODO.
Kontrole PIP i kolejne problemy Dino
Sprawa monitoringu wpisuje się w szerszy kontekst problemów sieci Dino Polska. Jak informowała Państwowa Inspekcja Pracy, inspektorzy przeprowadzili ponad 140 kontroli w sklepach i centrach dystrybucyjnych firmy. W wielu placówkach stwierdzono rażące naruszenia przepisów BHP, w tym skrajnie niskie temperatury na stanowiskach pracy – w jednym przypadku zaledwie 3,2°C przy kasie. Część sklepów została czasowo zamknięta.
Zwolnieni pracownicy i zmiany w zarządzie
Dodatkowe kontrowersje wzbudziła sprawa pracownicy Dino zwolnionej dyscyplinarnie po wykonaniu zdjęcia posiłku regeneracyjnego. Związki zawodowe wskazują, że do zwolnienia doszło bez wymaganej konsultacji związkowej, co – ich zdaniem – stanowi rażące naruszenie Kodeksu pracy.
Narastające protesty, kontrole i krytyka warunków pracy doprowadziły również do zmian personalnych. Piotr Ścigała, członek zarządu Dino Polska odpowiedzialny za funkcjonowanie sklepów i zaplecze operacyjne, złożył rezygnację ze skutkiem natychmiastowym.
Ekspansja Dino trwa w najlepsze. Dwa regiony na celowniku
Dino Polska dynamicznie rozwija swoją sieć i nie zwalnia tempa. Po przekroczeniu granicy 3000 sklepów firma zapowiada kolejne inwestycje – nowe markety na Opolszczyźnie i Śląsku oraz nowoczesne centrum dystrybucyjne, które stworzy setki miejsc pracy.
Pracownicy jak „mrożonki”? Warunki pracy w Dino wywołały burzę w Sejmie
Niskie temperatury w sklepach, przeciążenie pracą, niskie wynagrodzenia i wątpliwe praktyki kadrowe – sytuacja pracowników sieci Dino znalazła się w centrum sejmowej debaty. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Pracy i Sprawiedliwości Społecznej padły mocne zarzuty wobec pracodawcy oraz apel o realne wzmocnienie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy.
Co dalej z Dino? Ministerstwo wyznaczyło mediatora, napięcie wciąż rośnie
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyznaczyło mediatora w sporze zbiorowym prowadzonym w spółce Dino Polska. Związki zawodowe zrzeszone w OPZZ Konfederacja Pracy podtrzymują postulaty dotyczące 900 zł podwyżki dla pracowników, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia.