Prezes czeskiego banku centralnego: inflacja będzie nadal spadać

Inflacja w Czechach jest coraz niższa / Fot. Milan
Inflacja w Czechach jest coraz niższa / Fot. Milan Jaros, Bloomberg
Inflacja w Czechach wyhamowuje. Ales Michl, prezes banku centralnego, jest zdania że to nie przypadek i ta tendencja utrzyma się w nadchodzących miesiącach.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Ales Michl informuje, że kluczem do ujarzmienia inflacji są cięcia deficytu budżetowego, utrzymanie wysokich stóp procentowych i silna czeska korona.

Prezes banku centralnego podkreśla: "Inflacja w końcu zaczęła spadać. Spadek ten będzie kontynuowany w kolejnych miesiącach".

Inflacja w Czechach to 16,7%

Inflacja w Czechach jest nieznacznie niższa niż w Polsce i wynosi 16,7%. Dla porównania, w Polsce to 17,2%, w Niemczech 8,7%, a w strefie euro - 8,5%.

Sprawdź: Najniższa krajowa 2023

Dodajmy, że mówimy tutaj o odczytach za luty br. Prezes banku centralnego uważa, że Czechy są już na ścieżce w kierunku jednocyfrowej inflacji - i to jeszcze w tym roku. 

Bank, który w zeszłym roku wstrzymał szybkie podwyżki stóp procentowych po zmianie kierownictwa postrzega aprecjację korony jako jedno z głównych narzędzi do wprowadzenia wskaźnika inflacji do poziomu 2% do połowy przyszłego roku. Czy będzie to możliwe? To raczej optymistyczne prognozy, niemniej takie podtrzymuje na razie Ales Michl.

Zobacz: Sanna Marin

Następne posiedzenie monetarne zaplanowano na 29 marca, a większość członków banku centralnego uważa, że obecny poziom stóp procentowych jest wystarczająco wysoki, aby poradzić sobie z presją cenową. Jedyny członek banku, Tomas Holub, opowiada się za dalszymi podwyżkami stóp, ponieważ widzi ryzyko utrwalenia się inflacji.

W styczniu inflacja w Czechach wynosiła 17,5%.

ZOBACZ RÓWNIEŻ