Grupa IQFM przejmuje ABR Sesta. Wspólny cel "Przychody rzędu 110 mln zł"
Zainteresowanie analityką w handlu detalicznym (tzw. retail analytics) to dziś jeden z najsilniejszych, globalnych trendów napędzających rynki. Jak wynika z danych międzynarodowej firmy badawczej IMARC Group, światowy rynek analityki detalicznej wyceniano w 2024 roku na 10,4 mld dolarów. Analitycy prognozują, że do 2033 roku jego wartość wystrzeli do 45,2 mld dolarów, rosnąc w imponującym tempie niemal 17% rocznie. Integracja Grupy IQFM i ABR Sesta idealnie wpisuje się w tę rewolucję, udowadniając, że przyszłość polskiego handlu również należy do strategii "data-driven".
Innowacja, czyli gra o utrzymanie klienta
Dla IQFM inwestycja z własnego kapitału we własny rozwój operacyjny to strategiczny przełom. Jak podkreślał podczas spotkania z dziennikarzami Arkadiusz Wróblewski, większościowy udziałowiec Grupy IQFM, firma odważnie sfinansowała transakcję ze środków własnych, bez wsparcia kredytowego, by zminimalizować ryzyko inwestycyjne. Zamiast budować kolejne kompetencje od zera – co zajęłoby lata – postawiono na akwizycję podmiotu z już ugruntowaną pozycją rynkową.
Za decyzją o przejęciu stoi też prosta, ale bezwzględna logika biznesowa.
– Najtrudniej, drodzy Państwo, jest klienta pozyskać. Jak już się go pozyska, to każda firma na świecie stara się sprzedać mu więcej usług i produktów – tłumaczył Wróblewski. – Zaczęliśmy od firm marketingu, wspierając sprzedaż w punktach poprzez wykwalifikowane zespoły, od Castoramy po Auchan. Potem sklepy poprosiły nas o wsparcie, dołożyliśmy pracowników do fabryk i logistyki. Zamiast być po prostu realizatorem czyichś pomysłów, teraz chcemy pomagać klientom w przeprowadzaniu badań rynkowych, analizach i odpowiednim doborze narzędzi, by na koniec móc te efekty profesjonalnie mierzyć - mówił współwłaściciel IQFM.
Jak zauważa Wróblewski rynek marketingu i sprzedaży wyraźnie zmierza w kierunku decyzji opartych na twardych informacjach. Rosnące znaczenie analityki oraz rozwiązań opartych na AI sprawia, że dostęp do takich kompetencji staje się kluczowym źródłem przewagi konkurencyjnej.
Dlaczego ABR Sesta? 30 lat doświadczenia spotyka struktury w terenie
Wybór kupowanej spółki to ciekawy ruch na szachownicy usług B2B. ABR Sesta, agencja budowana od blisko 30 lat przez Sebastiana Starzyńskiego, uchodzi za prawdziwego eksperta na polskim rynku. Zespół zajmuje 3. miejsce w Polsce w badaniach środowiska zakupowego (retail audit) i jest w ścisłej czołówce (7. pozycja) wśród dostawców usług Mystery Shopper.
Transakcja polegająca na wykupie 60 proc. udziałów to dla obu organizacji szansa na niespotykane wręcz synergie. Z perspektywy ABR Sesta kluczowe jest wsparcie operacyjne.
– Aby zrealizować badanie retail audit, nierzadko musimy wysyłać ankieterów do bardzo małych miejscowości w całej Polsce, żeby spisali dane. Takich osób my mamy setki, IQFM ma tysiące. Mają znacznie lepsze pokrycie kraju, w związku z tym koszty dojazdu do poszczególnych punktów są znacznie lepsze – wyjaśniał podczas prezentacji Sebastian Starzyński. – To jest element, który nie wpływa zupełnie na jakość wykonania usługi, ale wpływa dramatycznie na jej cenę i dostępność dla naszych klientów.
Starzyński zdradził również, że przez lata wahał się przed nawiązaniem otwartej współpracy z agencjami merchandisingowymi ze strachu przed skopiowaniem wypracowanego przez nich unikalnego know-how i utratą klientów.
– Dlatego w pewnym momencie stwierdziłem, że najlepszym sposobem byłoby zintegrowanie się z większą strukturą w sposób kapitałowy, żeby nasz interes i nasze kompetencje były interesem naszego partnera - mówi Twórca ABR Sesta.
"Wisienka na torcie", czyli miliony na AI i e-commerce
Współpraca ma błyskawicznie przenieść się na potężny sukces finansowy. Rok ubiegły Grupa IQFM zamknęła z przychodami rzędu 69 mln zł. Po włączeniu w swoje struktury ABR Sesta, połączone siły zamierzają zbliżyć się w nadchodzącym czasie do granicy około 110 mln zł łącznych obrotów.
Ten skokowy wzrost ma napędzać nie tylko poszerzona oferta, ale przede wszystkim inwestycje w najnowsze technologie, na które ABR Sesta dotychczas nie miała wystarczających budżetów.
– Z takich dodatkowych elementów, wisienek na torcie, jest dostęp do kapitału większej grupy. Mamy w przygotowaniu kilka bardzo nowoczesnych projektów – wyjawił Sebastian Starzyński. – Wszyscy wiedzą o tym, że sztuczna inteligencja wchodzi wszędzie. W tym obszarze my jako agencja badawcza mamy już pewne kompetencje i wykonane projekty, więc na pewno będziemy chcieli iść w tym kierunku.
Arkadiusz Wróblewski wybiega już myślami krok dalej, wskazując na nieuchronną transformację całego handlu detalicznego do sieci.
– My, drodzy Państwo, jesteśmy na świecie po to, żeby wspierać sprzedaż naszych klientów. W momencie, kiedy sprzedaż naszych klientów przesuwa się do online'u, my tam musimy za nimi też iść – zapowiada stanowczo współwłaściciel IQFM. Jak dodaje, kolejne inwestycje grupy będą zmierzały właśnie w budowanie kompetencji marketingowych w e-commerce.
Klienci nareszcie dostaną w pełni zamknięty cykl: od postawienia rzetelnej diagnozy badawczej i wyboru strategii, przez błyskawiczne wdrażanie akcji promocyjnych z użyciem tysięcy pracowników terenowych, aż po profesjonalne i niepodważalne zmierzenie efektywności każdego zainwestowanego złotego wspierane algorytmami AI. Rynek wsparcia sprzedaży w Polsce budzi się w nowej, mierzalnej rzeczywistości.
_________
Arkadiusz Wróblewski w wywiadzie dla My Company Polska
Wiktor Cyrny: Dlaczego przejęcie ABR Sesta jest dla Grupy IQFM tak istotne? Co ta transakcja realnie zmienia w państwa działalności?
Arkadiusz Wróblewski: Kluczowe jest to, że zyskujemy unikalną rynkową przewagę (USP), niespotykaną w naszej branży. Stajemy się jedyną w Polsce agencją promocyjną – bo tak dziś o sobie myślimy, wychodząc daleko poza tradycyjny field marketing – która zaoferuje klientom kompleksową obsługę. Nie ograniczamy się już tylko do działań operacyjnych. Dzięki kompetencjom ABR Sesta możemy zaproponować lepsze planowanie działań oparte na rzetelnych badaniach, analizach i wyciąganiu wniosków, co pozwala na znacznie trafniejszy wybór narzędzi promocyjnych. A na koniec, co z perspektywy biznesu jest niezwykle ważne, będziemy mogli zaoferować klientom profesjonalny pomiar efektywności tych działań, weryfikując, czy przyniosły spodziewany rezultat.
Współpracujecie z największymi i popularnymi markami wśród Polaków, takimi jak Biedronka, Lidl czy Hebe. Czy decyzja o tak mocnym wejściu w analitykę wynikała z rosnących wymagań i potrzeb tych sieci handlowych, czy była to raczej wasza wewnętrzna chęć pójścia o krok dalej?
Arkadiusz Wróblewski: Należy pamiętać o zasadniczej różnicy między agencją promocyjną, jaką jesteśmy, a klasyczną agencją reklamową. Akcje promocyjne zawsze było o wiele łatwiej i precyzyjniej zmierzyć pod kątem realnej skuteczności. O ile pomiar bezpośredniego przełożenia wizerunkowych działań reklamowych bywa trudny, o tyle wysłanie do sklepu hostessy czy wizytę przedstawiciela handlowego można natychmiast zweryfikować pod kątem wygenerowanego efektu sprzedażowego. My od samego początku funkcjonujemy w świecie, w którym efekty naszej pracy są twardo mierzone. Wzmocnienie tej strony biznesu o wybitnych badaczy i analityków było dla nas całkowicie naturalnym krokiem w rozwoju.
Jak to wpłynie na waszą ofertę? Czy ten zakup to rynkowy „gamechanger”, który jednoznacznie odróżni was od konkurencji?
Arkadiusz Wróblewski: Głęboko liczymy na to, że klienci docenią tę zmianę. Grupa IQFM obsługuje obecnie około 120 stałych klientów – z taką bazą rozliczamy się każdego miesiąca. Spodziewamy się, że przynajmniej część z nich chętnie rozszerzy zakres dotychczasowej współpracy o nowy obszar analityczny. Naszym głównym wyróżnikiem na rynku staje się właśnie to, że jako jedyna firma łączymy twarde kompetencje operacyjne z zaawansowanymi kompetencjami badawczymi. Oznacza to, że klienci będą mogli kupić u nas usługę zrealizowaną od A do Z, bez konieczności rozdzielania procesów pomiędzy różnych partnerów biznesowych