Reklama

Banki utknęły w pilotażach? „Polska ma tendencję do bardzo ostrożnego adoptowania technologii”

Szymon Wąsowski, Head of Enterprise w Google Cloud Poland
Szymon Wąsowski, Head of Enterprise w Google Cloud Poland / fot. Emanuel Rózga
Polskie banki są innowacyjne, ale zbyt często zatrzymują się na etapie testów. – Jako Polska mamy tendencję do bardzo ostrożnego adoptowania technologii i w porównaniu do Zachodu utykamy w fazie pilotażu – mówi Szymon Wąsowski, Head of Enterprise w Google Cloud Poland, w rozmowie z My Company Polska podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Polski sektor finansowy od lat uchodzi za jeden z najbardziej cyfrowych w Europie. Bankowość mobilna, szybkie płatności i współpraca z fintechami stały się jego znakiem rozpoznawczym. Ale w świecie sztucznej inteligencji i agentów AI sama gotowość do testowania nowych rozwiązań może już nie wystarczyć.

Szymon Wąsowski z Google Cloud Poland zwraca uwagę, że największym ryzykiem nie jest dziś brak technologii, lecz zbyt wolne przechodzenie od eksperymentu do pełnego wdrożenia.

Wieczny pilotaż jako polska bariera

Mam nadzieję, że nie – odpowiada Wąsowski pytany o to, czy sektor finansowy może zakopać się w „wiecznym pilotażu”. Po chwili dodaje jednak, że problem wykracza poza same banki.

My jako Polska mamy taką tendencję do bardzo ostrożnego adoptowania technologii i w porównaniu do Zachodu niestety można powiedzieć, że utykamy w tej fazie pilotażu, zanim będziemy przekonani, że rozwiązanie jest wygrzane, że przynosi wartość – mówi.

Według niego zachodnie firmy są bardziej skłonne do eksperymentowania i akceptowania ryzyka. W Polsce wiele organizacji chce mieć zwrot z inwestycji zagwarantowany już na samym początku projektu. To szczególnie trudne przy sztucznej inteligencji, której wdrażanie nie zawsze przypomina klasyczne projekty IT.

Podchodzimy czasami do wdrożeń sztucznej inteligencji jak do wdrożeń klasycznych systemów: wymagania biznesowe, zamknięty zakres, a w dużych instytucjach przeważnie postępowanie ofertowe, które ma bardzo sztywne ramy – tłumaczy Wąsowski.

Dla startupów i mniejszych firm może to być bariera, bo nie zawsze są w stanie spełnić formalne wymagania dużych instytucji finansowych.

Ostrożność może stać się przewagą

Co ciekawe, ta sama ostrożność, która dziś spowalnia wdrożenia, może w pewnym sensie pomóc polskim firmom. Zachodnie organizacje mają już za sobą pierwszą falę zachwytu sztuczną inteligencją, a także pierwsze błędy, rozczarowania i „choroby wieku dziecięcego”.

My jesteśmy trochę do tyłu, ale cały hype, te wszystkie pierwsze porażki i choroby wieku dziecięcego, które firmy zachodnie już przerobiły i przetrawiły, my już nie musimy w tym uczestniczyć – mówi Wąsowski.

Jego zdaniem Polska może dziś wejść w AI bardziej dojrzale — korzystając z gotowych doświadczeń, sprawdzonych modeli i rozwiązań, które nie są już tylko obietnicą.

Możemy wykorzystując ten moment wejść z gotowymi rozwiązaniami i z doświadczeniami firm zachodnich – dodaje.

Google Cloud jako pomost między startupami i bankami

W rozmowie pojawił się także wątek roli Google Cloud w przełamywaniu technologicznej ostrożności polskich firm. Wąsowski podkreśla, że Google chce być nie tylko dostawcą infrastruktury, ale też akceleratorem innowacji.

My staramy się być takim akceleratorem tej innowacyjności i nieść kaganek oświaty, ale też być dla startupów platformą, która rozpropagowuje rozwiązania – mówi.

Chodzi o łączenie dwóch światów: dużych, regulowanych instytucji oraz mniejszych firm technologicznych, które szybciej budują nowe produkty. Google Cloud ma ułatwiać startupom dotarcie do dużych klientów, a dużym organizacjom pomagać w zrozumieniu, jak konkretne rozwiązania można przełożyć na wartość biznesową.

Staramy się promować często mniejsze firmy, często startupowe rozwiązania i pokazywać, tłumaczyć to na wartość dla dużych organizacji – podkreśla Wąsowski.

W tym kontekście ważną rolę odgrywają programy takie jak Google for Startups, które pomagają młodym firmom skalować działalność i zdobywać klientów korporacyjnych.

Od asystenta AI do cyfrowej ekipy

Jednym z wątków rozmowy była agentowa sztuczna inteligencja. Jeszcze niedawno firmy zachwycały się osobistymi asystentami AI, które odpowiadały na pytania, pisały teksty czy podsumowywały dokumenty. Teraz nadchodzi kolejny etap: AI zaczyna wchodzić w konkretne procesy biznesowe.

Najpierw wszyscy się zachłysnęliśmy tym moim osobistym agentem czy asystentem, któremu zadaję pytania i on mi odpowiada. Super, fajnie. Poprawiliśmy sobie moją własną prywatną produktywność i wydajność pracy – mówi Wąsowski.

Teraz, jak dodaje, firmy przechodzą do znacznie poważniejszych zastosowań.

Wchodzimy już w poważne rozwiązania biznesowe, czyli przekładamy sztuczną inteligencję na procesy biznesowe – tłumaczy.

Zmiana polega na przejściu „od instrukcji do intencji”. Człowiek nie będzie już mówił systemowi krok po kroku, co ma zrobić. Będzie określał cel, a agent — albo zespół agentów — sam dobierze sposób działania.

Już nie mówimy: zrób to i tamto, tylko mówimy: mam taki cel, a agent albo farma, zespół agentów, czyli taka cyfrowa ekipa nasza, będzie realizowała cel – mówi Wąsowski.

W bankowości może to oznaczać zupełnie nowy model obsługi klienta.

Mam nadzieję, że dążymy do takiego prostego świata, gdzie powiem: przelej 50 zł mojemu dziecku i wszystko zadzieje się samo – dodaje.

O tym wszystkim Szymon Wąsowski z Google Cloud Poland opowiada w rozmowie z My Company Polska podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Warto obejrzeć całą rozmowę.


Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama