Co zrobić, by nasze postanowienia nie upadały po kilku tygodniach

fot. Adobe Stock fot. Adobe Stock
2021 to dla wielu z nas kolejny rok postanowień, że zaczniemy uprawiać sport, że nawiążemy bliższe relacje z naszymi bliskimi lub, że wreszcie nabierzemy dystansu do otaczającej nas rzeczywistości. Jak to wygląda w praktyce? Przeważnie udaje się nam zrealizować tak ambitne postanowienia połowicznie albo w ogóle. Warto jednak próbować.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Do najtrudniejszych wyzwań noworocznych należy rzucenie palenia. Większość nie daje rady porzucić zgubnego nałogu z dnia na dzień i po krótkim okresie tytoniowej abstynencji przekłada swoje „żelazne” postanowienie o kolejny rok. Dla tych, którzy za żadne skarby nie mogą skończyć z papierosami, istnieją inne rozwiązania, co więcej – potencjalnie redukujące i ograniczające ryzyko zdrowotne związane z nałogiem. 

Instytucje nadzorujące służbę zdrowia w Nowej Zelandii regulują stosowanie papierosów elektronicznych, które mają służyć jako narzędzie prowadzące do porzucenia tradycyjnych papierosów u dorosłych palaczy. Kraj chce być wolny od dymu tytoniowego za cztery lata. To kolejny kraj, który wprowadza usystematyzowaną politykę redukcji szkód związanych z paleniem tytoniu. Zresztą już w 2017 r. władze tego kraju oświadczyły, że wapowanie (stosowanie e-papierosów) może pomóc w rzuceniu palenia. 

Używanie e-papierosów, jako mniej szkodliwe niż tradycyjne palenie, uznały już 24 międzynarodowe organizacje, wśród których są instytucje zdrowia publicznego z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Niemiec czy Australii. W lipcu 2017 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wskazała, że nikotyna najbardziej szkodzi wtedy, gdy dostaje się do organizmu w postaci dymu papierosowego, dając do zrozumienia, że mniej szkodliwe są takie rozwiązania jak e-papierosy czy podgrzewacze tytoniu. Więcej o tych alternatywach można się dowiedzieć np. dzięki kampanii Masz Wybór (www.maszwybor.pl), za którą stoi jeden z koncernów.

Badania i opracowania naukowe pokazują też, że e-papierosy mogą być skutecznym środkiem do porzucenia bardzo szkodliwego palenia. Z niedawnego badania z Hiszpanii wynika, że aż 9 na 10 osób korzystających z e-papierosów w tym kraju ograniczyło lub porzuciło nałóg palenia dzięki wapowaniu.

Ale na rynku, poza e-papierosami, pojawia się coraz więcej alternatyw dla klasycznego papierosa, jak np. podgrzewacze tytoniu nowej generacji. Urządzenia tego typu nie spalają, a jedynie podgrzewają tytoń wysokiej jakości. Dzięki temu palacz doświadcza uczucia porównywalnego do tradycyjnego palenia, jednocześnie dostarczając dużo mniej szkodliwych substancji do organizmu. Do najnowszych rozwiązań tego typu należy glo Hyper. Generuje mniej zapachu niż tradycyjne papierosy. Ponadto jako jedyne i pierwsze urządzenie na rynku pozwala na wybór intensywności sesji i szybkości podgrzewania tytoniu, ponieważ działa w dwóch trybach podgrzewania: standardowym lub bardziej intensywnym, (tzw. boost). To też idealne rozwiązanie dla tych, którzy lubią różne doznania smakowe. Można podgrzewać aż do trzech wkładów jeden po drugim, a jedno ładowanie wystarcza na cały dzień. glo Hyper jest też gruntownie przebadany – do tej pory przeprowadzono na nim 44 testy behawioralne, 164 analizy chemiczne, 46 badań klinicznych i 75 testów określających wpływ na komórki organizmu. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY