Reklama

Pellet po 2500 zł za tonę? Polacy ruszyli po opał do Czech i Niemiec

pellet
Ceny pelletu w Polsce gwałtownie wzrosły zimą. Coraz więcej osób szuka tańszego opału za granicą. / Fot. Shutterstock/alexgo.photography
Silne i długotrwałe mrozy doprowadziły do gwałtownego wzrostu popytu na pellet drzewny. W lutym ceny w Polsce sięgnęły nawet 2500 zł za tonę. W odpowiedzi coraz więcej Polaków decyduje się na zakup opału za granicą – głównie w Czechach i Niemczech, gdzie pellet bywa nawet o 30 proc. tańszy.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Zimowa fala mrozów mocno uderzyła w rynek pelletu drzewnego. W wielu regionach kraju ceny surowca opałowego wzrosły skokowo – z poziomu 1300–1600 zł pod koniec ubiegłego roku do nawet 2000–2500 zł za tonę w lutym. To oznacza podwyżki rzędu kilkuset, a w skrajnych przypadkach nawet tysiąca złotych.

Wzrost cen pelletu wynika przede wszystkim z nagłego zwiększenia zapotrzebowania na opał, ograniczonej dostępności surowca oraz sezonowych problemów logistycznych. Choć pellet nie zniknął z rynku, to w wielu składach jego dostępność stała się ograniczona, a ceny – wyraźnie wyższe.

Pellet z Czech tańszy nawet o 30 proc.

Rosnące ceny w Polsce skłoniły konsumentów do poszukiwania tańszych alternatyw poza granicami kraju. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się pellet z Czech, zwłaszcza wśród mieszkańców regionów przygranicznych.

Jak wynika z analizy ofert, o której pisał Dziennik Zachodni, pellet drzewny klasy A1 kosztuje u czeskich sprzedawców od ok. 8700 do 11 000 koron czeskich za tonę, co po przeliczeniu daje około 1650–2000 zł. W praktyce oznacza to, że najtańsze oferty zza południowej granicy są nawet o 30 proc. tańsze niż ceny w polskich składach opału.

– Zainteresowanie Polaków jest rekordowe. Dzwonią nie tylko klienci z Cieszyna czy Ustronia, ale również z Katowic i Jastrzębia-Zdroju – przyznał w rozmowie z WP Finanse właściciel składu opałowego z Czeskiego Cieszyna, działający na rynku od 15 lat.

Polacy jeżdżą po pellet także do Niemiec

Czechy to niejedyny kierunek pelletowych zakupów. Coraz więcej Polaków decyduje się również na import opału z Niemiec, gdzie w wielu punktach sprzedaży wciąż obowiązują „stare” stawki.

Jedna z mieszkanek województwa pomorskiego przekazała WP Finanse, że pellet zamówiony z Bonn kosztował ją 1650 zł za tonę. Mimo konieczności samodzielnej organizacji transportu, zakup okazał się bardziej opłacalny niż oferta dostępna na rynku krajowym.

Ministerstwo: pellet jest dostępny, ale rynek nie był gotowy

Do sytuacji na rynku pelletu odniosła się niedawno Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska. Jak podkreśliła, rynek nie przygotował się na tak mroźną zimę, a zwiększenie importu wymaga czasu.

Z kolei Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu wskazywała na początku lutego, że pellet nie zniknął z rynku, a łańcuchy dostaw funkcjonują, choć są podatne na sezonowe wahania popytu i cen.

Mróz obnażył słabość rynku. Pellet znika, a ceny szybują

Mróz obnażył słabość rynku. Pellet znika, a ceny szybują

Kotły na biomasę w ostatnich latach stały się jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań grzewczych w domach jednorodzinnych. Pellet drzewny miał być stabilną cenowo i łatwo dostępną alternatywą dla węgla czy gazu. Zimą okazało się jednak, że rynek nie był przygotowany na skokowy wzrost popytu połączony z falą mrozów. W efekcie pellet stał się towarem deficytowym, a ceny zaczęły gwałtownie rosnąć.

Polacy ruszyli po węgiel przed falą mrozów. Ceny mogą zaskoczyć

Polacy ruszyli po węgiel przed falą mrozów. Ceny mogą zaskoczyć

Zapowiadane przez synoptyków silne mrozy na przełomie stycznia i lutego skłaniają wielu właścicieli domów do uzupełniania zapasów opału. Zestawienie ofert ze składów węgla, sklepu Polskiej Grupy Górniczej oraz ogłoszeń prywatnych pokazuje, że pod koniec stycznia 2026 r. ceny tony węgla wyraźnie różnią się w zależności od sortymentu, pochodzenia i regionu. Ile dziś kosztuje orzech, groszek i kostka?

Zima zaskoczyła Polaków. Po węgiel stoją w kolejkach nawet tydzień

Zima zaskoczyła Polaków. Po węgiel stoją w kolejkach nawet tydzień

Silne mrozy i śnieżna zima sprawiły, że zapasy opału w wielu polskich domach topnieją szybciej, niż zakładano. Na składach węgla ustawiają się kolejki, a na dostawy trzeba czekać nawet tydzień. Choć ceny węgla pozostają stabilne, wyraźnie drożeją pellet i brykiet, które są dziś towarem deficytowym.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama