Reklama

Mróz obnażył słabość rynku. Pellet znika, a ceny szybują

pellet
Pellet znika ze sklepów, a ograniczona podaż winduje ceny opału w środku sezonu grzewczego. / Fot. Shutterstock/alexgo.photography
Kotły na biomasę w ostatnich latach stały się jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań grzewczych w domach jednorodzinnych. Pellet drzewny miał być stabilną cenowo i łatwo dostępną alternatywą dla węgla czy gazu. Zimą okazało się jednak, że rynek nie był przygotowany na skokowy wzrost popytu połączony z falą mrozów. W efekcie pellet stał się towarem deficytowym, a ceny zaczęły gwałtownie rosnąć.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Z sygnałów napływających z różnych regionów kraju wynika, że pellet jest obecnie trudno dostępny zarówno w marketach budowlanych, jak i w lokalnych składach opału. Braki dotyczą nie tylko sprzedaży stacjonarnej, ale także kanałów internetowych. Klienci coraz częściej kupują opał w małych ilościach, próbując zabezpieczyć bieżące potrzeby grzewcze.

W wielu składach wprowadzono limity sprzedaży, a realizacja zamówień przesuwa się na kolejne tygodnie. Zdarza się, że dostawy są dzielone pomiędzy klientów, by nikt nie został całkowicie bez ogrzewania.

– Czas oczekiwania na pellet wynosi obecnie około trzech tygodni, a sprzedaż jest limitowana – to informacja z jednego ze składów w centralnej Polsce, cytowana przez WP Finanse.

Terminy dostaw przesuwają się na wiosnę

Sytuacja jest szczególnie trudna w regionach, gdzie pellet stał się dominującym źródłem ciepła. Sprzedawcy przyznają, że bieżące zapasy zostały szybko wyczerpane, a nowe zamówienia realizowane są dopiero na marzec lub kwiecień.

– Przyjmujemy zamówienia z odległym terminem realizacji, bo fizycznie nie mamy towaru – potwierdza na łamach WP Finanse Ireneusz Styczewski z firmy Eko Pellet z Pomorza.

Telefony od klientów dzwonią bez przerwy, a presja na szybkie dostawy jest ogromna. Problem dotyczy zarówno odbiorców indywidualnych, jak i mniejszych firm korzystających z ogrzewania na biomasę.

Dlaczego pelletu zabrakło?

Według branży przyczyną obecnych problemów jest nakładanie się kilku czynników jednocześnie. Po pierwsze, w ostatnich latach dynamicznie wzrosła liczba instalowanych kotłów na pellet, co zwiększyło bazowy popyt. Po drugie, zmniejszyła się podaż surowca importowanego, m.in. z Ukrainy.

Istotny wpływ mają również warunki atmosferyczne. Silne mrozy utrudniają pozyskiwanie drewna i produkcję pelletu. Brakuje trocin, a zakłady produkcyjne borykają się z przestojami technicznymi i problemami logistycznymi.

Ceny pelletu rosną, rynek jest napięty

Efektem ograniczonej podaży są wyraźne podwyżki cen. Jeszcze jesienią tona pelletu kosztowała około 1700–1800 zł. Obecnie standardowe stawki zbliżają się do 2 tys. zł, a w niektórych lokalizacjach są jeszcze wyższe.

– Sytuacja na rynku jest bardzo napięta, a skala zapytań od klientów jest bezprecedensowa – przyznaje Styczewski.

Jak podkreślają sprzedawcy, do niedawna pellet był dostępny bez większych problemów. Dopiero gwałtowne ochłodzenie i skumulowany popyt ujawniły ograniczenia rynku biomasy, które mogą być odczuwalne do końca sezonu grzewczego.

Polacy ruszyli po węgiel przed falą mrozów. Ceny mogą zaskoczyć

Polacy ruszyli po węgiel przed falą mrozów. Ceny mogą zaskoczyć

Zapowiadane przez synoptyków silne mrozy na przełomie stycznia i lutego skłaniają wielu właścicieli domów do uzupełniania zapasów opału. Zestawienie ofert ze składów węgla, sklepu Polskiej Grupy Górniczej oraz ogłoszeń prywatnych pokazuje, że pod koniec stycznia 2026 r. ceny tony węgla wyraźnie różnią się w zależności od sortymentu, pochodzenia i regionu. Ile dziś kosztuje orzech, groszek i kostka?

Zima zaskoczyła Polaków. Po węgiel stoją w kolejkach nawet tydzień

Zima zaskoczyła Polaków. Po węgiel stoją w kolejkach nawet tydzień

Silne mrozy i śnieżna zima sprawiły, że zapasy opału w wielu polskich domach topnieją szybciej, niż zakładano. Na składach węgla ustawiają się kolejki, a na dostawy trzeba czekać nawet tydzień. Choć ceny węgla pozostają stabilne, wyraźnie drożeją pellet i brykiet, które są dziś towarem deficytowym.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama