Bądź wiecznym studentem

studia podyplomowe
Prof. Grażyna Aniszewska-Banaś, dyrektor CEMBA z SGH, z prof. Michelem Librowiczem, dyrektorem CEMBA z UQAM, i Piotr Górski (po prawej)
Jak wybrać studia podyplomowe i potem wykorzystać tę wiedzę w praktyce – mówią prof. Grażyna Aniszewska-Banaś, dyrektor programu CEMBA ze Szkoły Głównej Handlowej i Piotr Górski, koordynator tego programu.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 8/2022 (83)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Longlife learning to idea uczenia się przez całe życie. Dlaczego warto być dziś wiecznym studentem?

Prof. Grażyna Aniszewska-Banaś: Longlife learning to nie sztuka dla sztuki, czyli nauka dla samej nauki. Poprzez otwartość i stwarzanie warunków do uczenia się przez całe życie budujemy konkurencyjność – nas samych, naszej firmy, naszego kraju. 

Piotr Górski: Kiedyś epoki trwały na tyle długo, że człowiek miał dość czasu, żeby podążać za zmianami bez zadyszki. Teraz rewolucje dokonują się coraz częściej i coraz szybciej. Jedynym sposobem, żeby nie zostać w tyle, jest nieustanne uczenie się – bez względu na metrykę. 

G.A.-B.: A propos przyspieszenia – psychologowie wskazują, że dochodzimy do granic w szybkości przyswajania informacji. Nie chodzi więc o to, żeby się uczyć szybciej i coraz więcej, tylko aby mądrzej wybierać obszar związany z naszymi zainteresowaniami i potrzebami. 

Czym w takim razie  kierować się przy wyborze studiów podyplomowych? Trendami na rynku pracy, obietnicą zarobków, a może dawno odkładaną pasją?

G.A.-B.: Z pewnością nie tylko głosem rozumu. Owszem, potrzebujemy danego dyplomu, żeby zrobić jakiś krok w karierze. Tak – łatwo nam będzie dane umiejętności spieniężyć… Ale trzeba pamiętać, że jeżeli jakieś zajęcie jest zgodne z naszymi predyspozycjami, pasją, wyborem serca, to szybciej będziemy w danej dziedzinie dobrzy. Droga do mistrzostwa będzie łatwiejsza niż wtedy, gdy pójdziemy wbrew sobie i będziemy się w swojej pracy męczyć. 

P.G.: Tym bardziej że młody człowiek zaraz po maturze często nie wie, co chce w życiu robić. W wyborze studiów polega na zdaniu ulubionych nauczycieli, spełnia oczekiwania rodziców. Studia podyplomowe mogą być swoistą korektą tego pierwszego wyboru. To świetny moment, żeby wejście na tę najlepszą dla nas samych ścieżkę, na zobaczenie, jakich kompetencji nam brakuje, żeby wykonywać wymarzone zajęcie. 

Studia CEMBA gwarantują studentom taką pracę marzeń? 

P.G.: To zależy przede wszystkim od nich samych. My możemy zagwarantować mnóstwo pracy dodatkowej i naukę multitaskingu. Studia CEMBA łączone są przecież z pracą zawodową – zajęcia odbywają się w piątki, soboty, czasem w niedziele. Na każdą godzinę w klasie trzeba poświęcić od dwóch do trzech godzin pracy własnej. Co ciekawe, studenci sami proszą, żeby dany wykładowca jeszcze więcej od nich wymagał, sami podnoszą tę poprzeczkę. Nagrodą jest przynależność do wielkiej rodziny CEMBA, w której znajduje się już około 800 absolwentów rozsianych po całym świecie. CEMBA to twarda marka, dająca gwarancję, że – oprócz posiadania konkretnej wiedzy – dana osoba szybko się uczy i jest zdeterminowana do osiągania celów. Nic dziwnego, że nasi absolwenci wspierają się i dzielą się między sobą wiedzą. Ba! Nawet wracają do nas jako nauczyciele i wygrywają w konkursach na najlepszych wykładowców.

Skoro o łączeniu studiów z pracą zawodową mowa – pracodawca musi się zgodzić, żeby jego pracownik nie przychodził czasem do pracy. Jak go do tego przekonać? Poza tym jak rozwiać obawy, że po skończeniu studiów nie pójdziemy do konkurencji? 

G.A.-B.: Szczerze mówiąc, jest to świetny sprawdzian dla naszego pracodawcy. Pokaże, czy ma do nas zaufanie i traktuje nas jako składową część wspólnoty, czy przeciwnie – nasza wiedza jest elementem przetargu. Zna pani teorię motywacji Fredericka Herzberga? Mówi ona o tym, co może skłonić naszego pracownika do zagrania na fortepianie. Po pierwsze, ten człowiek musi mieć podstawowe umiejętności gry na instrumencie – to są właśnie te kompetencje, które dają studia podyplomowe. Druga rzecz to sam fortepian. 

Jeżeli wysyła się pracownika na studia, a potem nie stwarza się warunków, by tę wiedzę wykorzystał, to z pewnością szybko zacznie szukać nowego miejsca pracy. Warto więc szybko zainwestować w fortepian, czyli stworzyć warunki do rozwoju i pracownika, a tym samym naszej firmy. 

------------------------------------------------

CEMBA to Canadian Executive MBA

Absolwenci tych studiów otrzymują dwa dyplomy MBA – Szkoły Głównej Handlowej i ESG Université du Quebec à Montreal (UQAM). 70 proc. wykładowców jest związanych z zagranicznymi uczelniami, wszyscy są praktykami biznesowymi. Statystyczny student CEMBA ma 34 lata i siedem lat doświadczenia menedżerskiego. 

My Company Polska wydanie 8/2022 (83)

Więcej możesz przeczytać w 8/2022 (83) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY