Zostań swoim własnym adwokatem

Mika Brzezinski
Mika Brzezinski, fot. Getty Images
Nieistotne, czy walczysz o przydzielenie ci interesującego projektu, prosisz o podwyżkę, czy protestujesz przeciw czemuś, co ci nie odpowiada. W każdej z tych sytuacji musisz odnaleźć własny głos. Proszenie o rzeczy, na których nam zależy, to niezwykle cenna umiejętność. Tak, dosłownie cenna – bo często za jej opanowanie czeka nas nagroda pieniężna!

Powszechnie wiadomo, że kobiety domagają się czegoś od firmy rzadziej niż mężczyźni. To dlatego, że my, przedstawicielki płci żeńskiej, wysoko cenimy sobie bycie lubianymi – co często działa na naszą niekorzyść. Staramy się, aby ludzie wokół nas czuli się komfortowo, i przystosowujemy się do otoczenia, by innym było w nim z nami dobrze. Nieczęsto też zabieramy głos podczas narad biznesowych, za to po czasie żalimy się innym kobietom, 

że chciałyśmy wówczas powiedzieć to czy tamto.

Takie postępowanie na dłuższą metę przyniesie nam jedynie szkodę. Nasz wewnętrzny instynkt, każący nam dostosować się do innych, podczas negocjacji zadziała na naszą niekorzyść. Co więcej, używanie takich zwrotów jak: „Przepraszam, wiem, że to pewnie nieodpowiedni moment…” albo „Nie chcę sprawiać kłopotów, ale…” raczej nie sprawi, że szef natychmiast zwróci na nas uwagę i błyskawicznie da nam to, czego potrzebujemy.

Otwórz drzwi do sukcesu

Wyrządzamy sobie ogromną krzywdę, umniejszając własną pozycję po to, by zachować przyjacielski ton rozmowy i uniknąć sytuacji, w której druga strona mogłaby poczuć się niekomfortowo. Mężczyźni zwykle nie mają tego problemu. Nie boją się mówić, co myślą, i podejmować działania, by dostać to, czego pragną. To jedna z tych rzeczy, które odkryłam podczas mojej walki o sprawiedliwą zapłatę za współprowadzenie programu Morning Joe, którą później opisałam w swojej pierwszej książce. Zauważyłam wówczas, że moi męscy współpracownicy nie przejmowali się specjalnie tym, co inni myślą na ich temat. Ten wewnętrzny spokój pomagał im w negacjach – czy to odnośnie do wprowadzenia ich pomysłów w firmie, czy nawet wyższej zapłaty.

Okazuje się, że młode kobiety boją się walczyć o swoją pozycję szczególnie w tych branżach, które są zdominowane przez mężczyzn. Pewna dwudziestoparolatka pracująca w bankowości opowiadała mi, jak bardzo jest dumna z pracy, którą niedawno wykonała. Nie tylko zrobiła wszystko, o co prosił ją szef, ale także rzeczy, które nawet nie należały do jej obowiązków. Mimo to, kiedy zapytałam, dlaczego nie użyje tego argumentu, by walczyć o lepszą pozycję w firmie, odpowiedziała: „Skoro robię dobrą robotę, to tylko kwestia czasu, aż ktoś to zauważy”.

Niestety, to tylko po części prawda. Rzeczywiście, dobra robota najczęściej jest zauważana i doceniana. Ale aby uzyskać w zamian awans czy podwyżkę, musisz sama o to zawalczyć. Jeżeli nie zadbasz o swoje interesy, bardzo możliwe, że nie osiągniesz żadnej gratyfikacji. W poprzednim rozdziale starałam się przekonać cię, że w pierwszych miesiącach pracy warto przede wszystkim słuchać i się uczyć. Kiedy jednak dojdziesz do momentu, w którym przyczyniasz się do sukcesu firmy, niezwykle istotne jest, abyś potrafiła przedstawić to w odpowiedni sposób.

Oto twoje wezwanie do działania: Nikt nie zrobi tego za ciebie! Jeśli masz namacalne dowody, ile znaczysz dla swojej korporacji, i wykonujesz kawał naprawdę dobrej roboty, to co jeszcze trzyma cię przed wykrzyczeniem tego całemu światu? Kiedy tylko masz szansę, pokazuj, ile jesteś warta. 

Nieważne, czy rozmawiasz z woźnym, koleżanką z sąsiedniego biurka, menedżerką czy samym szefem. Przy każdej okazji, jaką dostaniesz, zbierz się na odwagę i przedstaw się w najlepszym świetle. Załóżmy, że stoisz w windzie z dyrektorem generalnym firmy. Możesz wówczas powiedzieć do niego: „Dzień dobry, nazywam się tak-i-tak, pracuję nad tym-a-tym projektem i umową z firmą XYZ. Cieszę się, że mamy okazję porozmawiać, bo nie ma pan pojęcia, jak bardzo chciałabym zaprezentować panu, co zrobiłam!”.

A więc DO DZIEŁA. Otwórz przed sobą drzwi do sukcesu. Przekształć to, co cię frustruje i wprawia w negatywny nastrój, w coś pozytywnego. Użyj swojego głosu. Znajdź właściwe słowa. Oczywiście możesz ponieść przy tym porażkę. Jeśli jednak nie zaczniesz walczyć o swoje, nigdy nie nabierzesz w tym wprawy! I pamiętaj, że nikt cię w tym nie wyręczy. Jeżeli próbujesz wślizgnąć się tylnymi drzwiami i rozmawiać o swoich osiągnięciach z każdym...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 7/2021 (70)

Więcej możesz przeczytać w 7/2021 (70) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY