Reklama

Pracownicy jak „mrożonki”? Warunki pracy w Dino wywołały burzę w Sejmie

Dino
Sprawa warunków pracy w sieci Dino była przedmiotem dyskusji podczas posiedzenia w Sejmie. / Fot. Shutterstock/Adam bartosik
Niskie temperatury w sklepach, przeciążenie pracą, niskie wynagrodzenia i wątpliwe praktyki kadrowe – sytuacja pracowników sieci Dino znalazła się w centrum sejmowej debaty. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Pracy i Sprawiedliwości Społecznej padły mocne zarzuty wobec pracodawcy oraz apel o realne wzmocnienie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Temat warunków pracy w marketach Dino został poruszony podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Pracy i Sprawiedliwości Społecznej w Sejm RP. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Maciej Konieczny z Partii Razem.

W debacie uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Państwowa Inspekcja Pracy oraz reprezentanci związków zawodowych. Dyskusja koncentrowała się na naruszeniach prawa pracy, bezpieczeństwie i higienie pracy oraz realnych możliwościach egzekwowania przepisów.

Niskie temperatury w sklepach Dino. Wyniki kontroli PIP nie pozostawiają złudzeń

O problemie wychłodzonych marketów Dino zrobiło się głośno po grudniowej interwencji skierowanej do Głównego Inspektora Pracy. Pierwszy etap kontroli przeprowadzonych przez PIP potwierdził nieprawidłowości – warunki temperaturowe w części placówek nie spełniały obowiązujących norm.

Jak podkreślano podczas posiedzenia, oszczędzanie na ogrzewaniu obiektów handlowych przekłada się na realne zagrożenie dla zdrowia pracowników. W skali pojedynczego sklepu mogą to być tysiące złotych oszczędności, a w skali całej sieci – nawet miliony.

Praca ponad siły i minimalne pensje. Lista zarzutów wobec pracodawcy

Problemy pracowników Dino nie ograniczają się jednak wyłącznie do temperatury w miejscu pracy. Wskazywano m.in. na:

  • wynagrodzenia niewiele przekraczające płacę minimalną,

  • chroniczne braki kadrowe i nadmierne obciążenie fizyczne,

  • brak dostępu do Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych mimo spełniania ustawowych kryteriów,

  • częste zmiany grafików i planowanie nadgodzin,

  • niekorzystne rozliczanie czasu pracy,

  • zakazy korzystania z dłuższych urlopów w sezonie letnim,

  • nieprawidłowości przy rozwiązywaniu umów o pracę.

Zdaniem związkowców i uczestników debaty, to przykłady systemowych patologii, a nie jednostkowych incydentów.

Państwowa Inspekcja Pracy bez realnych narzędzi?

Podczas dyskusji podkreślano, że Państwowa Inspekcja Pracy chce reagować, jednak jej możliwości są ograniczone. Średnia wysokość grzywny za naruszenia prawa pracy wynosi około 1300 zł, co – w porównaniu z potencjalnymi oszczędnościami firm – ma wyłącznie symboliczny charakter.

W efekcie łamanie przepisów bywa traktowane jako element kalkulacji biznesowej, a nie realne ryzyko finansowe.

Wyższe kary i nowe uprawnienia. Co dalej z ochroną pracowników?

Wnioski z sejmowej debaty są jednoznaczne. Eksperci i związkowcy wskazują na konieczność:

  • zwiększenia uprawnień kontrolnych PIP,

  • znaczącego podniesienia kar za naruszenia prawa pracy,

  • powiązania wysokości sankcji z przychodami przedsiębiorstw.

Podobne rozwiązania funkcjonują w wielu krajach Europy Zachodniej, gdzie – jak podkreślano – biznes nie upadł, a standardy ochrony pracowników są znacznie wyższe niż w Polsce.

Co dalej z Dino? Ministerstwo wyznaczyło mediatora, napięcie wciąż rośnie

Co dalej z Dino? Ministerstwo wyznaczyło mediatora, napięcie wciąż rośnie

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyznaczyło mediatora w sporze zbiorowym prowadzonym w spółce Dino Polska. Związki zawodowe zrzeszone w OPZZ Konfederacja Pracy podtrzymują postulaty dotyczące 900 zł podwyżki dla pracowników, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia.

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w nową fazę. Związkowcy liczyli na rozmowy z zarządem, jednak – jak relacjonują – w spotkaniu uczestniczył jedynie kierownik BHP oraz przedstawiciele kancelarii prawnej. W tle są postulaty płacowe, braki kadrowe, warunki pracy i kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Emocje rosną, a presja na jedną z największych sieci handlowych w kraju nie słabnie.

"Pracownicy mogą odmówić pracy”. Rząd reaguje na aferę temperaturową w Dino

"Pracownicy mogą odmówić pracy”. Rząd reaguje na aferę temperaturową w Dino

Niskie temperatury w sklepach sieci handlowej Dino Polska wywołały ogólnopolską debatę o warunkach pracy w handlu. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała kontrole prowadzone przez Państwowa Inspekcja Pracy. Sprawa nabrała rozgłosu po interwencji poselskiej i sygnałach ze strony związków zawodowych.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama