Studia MBA, które przekładają złożoność na decyzje
Właśnie dlatego studia MBA coraz wyraźniej przesuwają się w stronę „narzędzia pracy lidera”: aktualizacji sposobu myślenia i działania, która nadąża za tempem zmian, a nie za planem sprzed roku. W Akademii Leona Koźmińskiego ten kierunek jest opisany wprost: programy MBA mają porządkować myślenie o organizacji, uczyć krytycznego wnioskowania i pozwalać testować decyzje w bezpiecznych warunkach, zanim trafią na prawdziwe stoły decyzyjne.
Więcej o studiach przeczytacie też TUTAJ.
Zarządzanie bez silosów to dziś realna przewaga
W codzienności menedżerskiej strategia, finanse, operacje, technologia i kultura organizacyjna coraz częściej stykają się w jednym zadaniu, a nie w oddzielnych „szufladkach”. To sprawia, że rośnie znaczenie umiejętności definiowania problemu, priorytetyzacji oraz pracy na scenariuszach – zwłaszcza wtedy, gdy dane są niepełne, a ryzyko ma kilka wymiarów jednocześnie: finansowy, operacyjny, prawny, technologiczny i reputacyjny.
Programy MBA, które mają sens dla biznesu, uczą więc nie tylko narzędzi, ale sposobu łączenia perspektyw i konsekwencji we wdrożeniu. Akademia Leona Koźmińskiego stawia tu na podejście „całościowe”: od strategii przez finanse i operacje po relacje i kulturę – bo to w połączeniach najczęściej rozstrzygają się sukcesy i porażki transformacji.
AI: mniej zachwytu technologią, więcej odpowiedzialności za decyzje
Sztuczna inteligencja wymusza zmianę akcentów w programach MBA: mniej narzędziowego entuzjazmu, więcej kompetencji decyzyjnych i przywódczych w świecie algorytmów. W praktyce liczą się: krytyczne myślenie, zarządzanie ryzykiem, ład danych, etyka i odpowiedzialność, cyberbezpieczeństwo oraz umiejętność wdrażania zmian i budowania akceptacji w organizacji. Równolegle rośnie potrzeba „oduczania się” linearnych cykli planowania i kultu perfekcji rozumianego jako zwlekanie z decyzją do momentu pełnej informacji.
W portfelu Akademii Leona Koźmińskiego widać tę logikę w konstrukcji ścieżek: obok programu Executive MBA (również w języku angielskim) uczelnia oferuje program MBA ze ścieżkami specjalistycznymi, które przekładają bazę zarządczą na konkretne konteksty odpowiedzialności – m.in. studia MBA Cyfrowa transformacja i sztuczna inteligencja, MBA Finanse, MBA HR czy MBA IT. Ten model jest pragmatyczny: pomaga liderom projektować zmianę technologiczną jako strategię, a nie listę narzędzi.
Od stabilności do odporności organizacji
Niepewności nie da się „usunąć”, ale można nauczyć się w niej skutecznie działać. W tym sensie pytanie o studia MBA nie brzmi, czy program ma uczyć pewności, tylko czy ma budować sprawność zarządczą w świecie, w którym pewności nie ma – poprzez decyzje podejmowane pod presją, w różnych scenariuszach i z pełną świadomością konsekwencji.
Dlatego konstrukcja programu ma znaczenie: jeśli studia MBA mają realnie podnosić jakość zarządzania, muszą wymuszać transfer do firmy. W Akademii Leona Koźmińskiego programy MBA są zaprojektowane tak, aby nauka nie zostawała „na sali”: cztery semestry, praca na wyzwaniach uczestników oraz zwieńczenie w postaci projektu doradczego opartego o realny problem menedżerski, bronionego przed komisją. Jak podkreśla dr Sylwia Hałas-Dej, dyrektor programu Executive MBA: „Program MBA ma sens wtedy, gdy po zajęciach wracasz do firmy i podejmujesz lepsze decyzje.”
Wdrożenia rozstrzygają się w „miękkiej”, ale bezlitosnej praktyce
Strategia rzadko przegrywa na poziomie koncepcji; częściej przegrywa na poziomie wdrożenia – w konflikcie interesów, napięciach, źle poprowadzonych negocjacjach, braku zaufania i niejasnej odpowiedzialności. To obszar, którego programy MBA bywają skłonne uczyć zbyt ostrożnie, choć w organizacjach jest bezpośrednio powiązany z wynikiem: czy zmiana przejdzie przez firmę, czy utknie w oporze i „polityce wewnętrznej”.
Wartość studiów MBA rośnie, gdy środowisko pracy jest wymagające, a jednocześnie bezpieczne do testowania decyzji. Akademia Leona Koźmińskiego buduje to przez selekcję (test kompetencyjny typu GMAT i rozmowa kwalifikacyjna) oraz przez świadomie ułożoną grupę – tak, by w sali spotykali się równorzędni partnerzy do dyskusji i „intelektualnego sparingu”. Uzupełnieniem jest społeczność około 7 tysięcy absolwentek i absolwentów programów MBA, która wzmacnia kapitał relacyjny i daje realne wsparcie w zmianie ról czy transformacjach organizacji.
Jak rozpoznać jakość studiów MBA, gdy obietnice brzmią podobnie?
Najbardziej wiarygodne są kryteria porównywalne globalnie: akredytacje i rankingi. Akademia Leona Koźmińskiego należy do elitarnego grona szkół z tzw. Triple Crown (EQUIS, AMBA i AACSB), co – w praktyce biznesowej – działa jak weryfikacja standardu „na co dzień”, a nie jednorazowe wyróżnienie. W tym duchu dr Sylwia Hałas-Dej podkreśla: „Jakość programów MBA widać nie w deklaracjach, ale w standardach, które trzeba spełniać każdego dnia.”
Drugim punktem odniesienia są rankingi, które umożliwiają porównanie programu w skali międzynarodowej. Program Executive MBA Akademii Leona Koźmińskiego został sklasyfikowany wśród najlepszych na świecie w rankingu „Financial Times” Executive MBA 2025 (jako najwyżej oceniony w Europie Środkowo-Wschodniej), a w rankingu programów MBA „Perspektywy” 2025 zajął 1. miejsce w Polsce ex aequo. Warto też zauważyć ciągłość: program MBA w Akademii Leona Koźmińskiego jest realizowany nieprzerwanie od 1989 roku.
Międzynarodowość jako praktyka
Międzynarodowy komponent studiów MBA ma dziś sens wtedy, gdy przekłada się na realną pracę w zróżnicowanym środowisku, a nie tylko na „inspirację”. Akademia Leona Koźmińskiego jest reprezentantem Europy Środkowo-Wschodniej w GNAM (Global Network for Advanced Management) – sieci założonej przez Yale School of Management – i równolegle działa w ramach EMBA Consortium, co wzmacnia globalny wymiar ścieżek MBA.
Ten globalny standard jest tym cenniejszy, im lepiej łączy się z lokalnym i regionalnym osadzeniem. W materiałach Akademii Leona Koźmińskiego mocno wybrzmiewa podejście „adaptacji, nie kopiowania”: wykorzystywanie najlepszych rozwiązań i projektowanie ich tak, by miały sens w realiach regionu, branż i transformacji, które dzieją się tu i teraz. W praktyce wspierają to m.in. moduły partnerskie (np. Residential Week w ESCP Business School) oraz opcja Double degree MBA w programie Executive MBA w języku angielskim, realizowana we współpracy z Porto Business School.
Po studiach MBA: programy rozwojowe dla liderów i ścieżka DBA
Dla wielu menedżerów studia MBA są etapem ścieżki rozwoju, a nie jej finałem. Po ukończeniu programu naturalnie pojawia się potrzeba pogłębienia kompetencji w obszarach, które najmocniej wpływają na codzienną rolę: strategiczne finanse, zarządzanie zmianą, transformacja cyfrowa i AI, ESG i regulacje czy rozwój kompetencji przywódczych.
Kontynuację wspierają programy dla kadry zarządzającej (m.in. Kozminski Advanced Management Program oraz Academy of Future Leaders: Advanced Executive Program), a dla części absolwentek i absolwentów kolejnym krokiem bywa DBA (Doctorate in Business Administration) – wybierane wtedy, gdy pojawia się potrzeba pogłębionej, uporządkowanej pracy nad złożonym problemem biznesowym w formule łączącej rygor akademicki z praktyką zarządczą. Równolegle uczelnia prowadzi rekrutację na studia podyplomowe. Skala oferty to ponad 120 kierunków, najczęściej w rocznym formacie i weekendowej formule zjazdów.