Miliard dolarów na następcę ChatGPT. Polski fundusz Expeditions wspiera nową wizję AI
Inteligencja to nie tylko język
LeCun, który w listopadzie 2025 r. opuścił stanowisko głównego naukowca ds. AI w Meta, od dawna przekonuje, że obecne modele językowe (LLM), na których bazują popularne narzędzia takie jak ChatGPT, mają swoje ograniczenia. Według niego samo operowanie tekstem nie wystarczy, by osiągnąć inteligencję na poziomie ludzkim.
– Pomysł, że rozszerzenie możliwości modeli LLM doprowadzi do powstania inteligencji na poziomie człowieka, to kompletny nonsens – stwierdził LeCun w rozmowie z WIRED. Twórca AMI uważa, że kluczem do sukcesu są „modele świata”, które pozwalają sztucznej inteligencji zrozumieć zasady fizyki, planować działania i posiadać trwałą pamięć.
Wielkie pieniądze i polski akcent
Finansowanie, które wycenia startup na 3,5 mld dolarów, przyciągnęło najgłośniejsze nazwiska i fundusze ze świata technologii. Obok polskiego Expeditions, w rundzie inwestycyjnej wzięły udział takie podmioty jak Cathay Innovation, Greycroft czy Bezos Expeditions (należący do Jeffa Bezosa). Na liście wspierających znaleźli się także Mark Cuban, Eric Schmidt (były szef Google) oraz francuski miliarder Xavier Niel.
AMI (czyta się tak, jak się pisze – dosłownie: ami) ma być firmą globalną od pierwszego dnia działalności. Biura startupu powstaną w Paryżu, Montrealu, Singapurze i Nowym Jorku. LeCunowi w nowym przedsięwzięciu towarzyszą byli liderzy z Meta, m.in. Michael Rabbat i Laurent Solly, a funkcję prezesa objął Alexandre LeBrun.
Dlaczego poza strukturami Meta?
Choć Mark Zuckerberg wspierał badania LeCuna nad modelami świata, naukowiec uznał, że rozwój tej technologii będzie szybszy i tańszy poza korporacyjnymi strukturami. Meta skupiła się obecnie na nadrabianiu zaległości w obszarze modeli językowych, co nie leżało w sferze głównych zainteresowań LeCuna.
– Powiedziałem Markowi, że poza Metą mogę to zrobić szybciej, taniej i lepiej. Mogę dzielić koszty rozwoju z innymi firmami – wyjaśnia LeCun. Mimo że Meta nie jest inwestorem w AMI, obie strony rozmawiają o współpracy, na przykład przy tworzeniu inteligentnych asystentów do okularów AR.
AI dla przemysłu i nauki
AMI nie zamierza budować kolejnego chatbota. Firma chce współpracować z gigantami takimi jak Toyota czy Samsung, a jej rozwiązania mają trafić do produkcji, branży biomedycznej oraz robotyki. Modele świata mogłyby na przykład tworzyć realistyczne symulacje silników lotniczych, pomagając inżynierom w optymalizacji ich wydajności i niezawodności.
Ważnym elementem strategii AMI jest podejście open source. LeCun uważa, że sztuczna inteligencja jest zbyt potężnym narzędziem, by mogła być kontrolowana przez jedną prywatną firmę.
– Nie sądzę, by ktokolwiek z nas – ja, Sam Altman czy Elon Musk – miał legitymację do decydowania za społeczeństwo, co jest dobrym, a co złym zastosowaniem AI – podkreśla naukowiec, zaznaczając, że o kierunkach rozwoju technologii powinny decydować procesy demokratyczne.
Pierwsze modele AMI mają zostać udostępnione szybko, choć początkowo będą skierowane do partnerów przemysłowych. Docelowym punktem jest jednak stworzenie „uniwersalnego modelu świata”, który stanie się fundamentem dla systemów ogólnej inteligencji wspierających niemal każdą branżę.