Reklama

Zarząd Dino usiądzie do rozmów ze związkami. W tle groźba strajku

Dino
Rozmowy zarządu Dino Polska ze związkami zawodowymi odbędą się 10 lutego w Katowicach. / Fot. Shutterstock/Adam bartosik
Po dwóch nieudanych próbach rokowań pojawia się szansa na przełom w sporze zbiorowym w Dino Polska. OPZZ Konfederacja Pracy potwierdziła termin spotkania z zarządem spółki na 10 lutego w Katowicach. Dzień przed rozmowami z funkcji członka zarządu zrezygnował Piotr Ścigała. W tle są zarzuty o naruszenia prawa pracy, kwestie wynagrodzeń i warunków zatrudnienia.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy poinformowali o potwierdzonym terminie spotkania z władzami spółki Dino Polska. Rozmowy w ramach procedury sporu zbiorowego mają odbyć się we wtorek 10 lutego o godz. 12 w Katowicach.

To trzecie podejście do rokowań. Jak przypomina związek, przedstawiciele zarządu nie pojawili się na zaplanowanych spotkaniach 16 i 19 stycznia, mimo że były to oficjalne terminy przewidziane ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zdaniem OPZZ taka nieobecność mogła stanowić naruszenie przepisów oraz przejaw lekceważenia dialogu społecznego.

Rezygnacja w przeddzień rozmów

Dzień przed wyznaczonym spotkaniem spółka poinformowała o zmianie w zarządzie. Piotr Ścigała złożył rezygnację z funkcji członka zarządu ze skutkiem natychmiastowym. W komunikacie podano, że decyzję uzasadnił względami osobistymi.

Do 9 lutego spółką kierował pięcioosobowy zarząd (bez prezesa): Izabela Biadała, Marcin Jędraszak, Michał Krauze, Sławomir Niżałowski oraz Piotr Ścigała. Większość menedżerów jest związana z Dino od ponad dwóch dekad, czyli od czasu, gdy sieć liczyła kilkanaście sklepów i rozwijała pierwsze centrum dystrybucyjne. Wyjątkiem jest Sławomir Niżałowski, wcześniej przez lata związany z Mars Inc., który do Dino dołączył we wrześniu 2025 r., a w styczniu 2026 r. objął funkcję członka zarządu.

Sieć należy do miliardera Tomasz Biernacki. Na koniec 2025 r. grupa zatrudniała ok. 56 tys. osób i prowadziła 3033 sklepy o łącznej powierzchni sali sprzedaży 1,2 mln mkw.

Lista zarzutów: wynagrodzenia, obsada, normy wydajności

Podczas lutowego spotkania związkowcy chcą omówić szerokie spektrum problemów zgłaszanych przez pracowników. Wśród kluczowych tematów znajdują się podwyżki wynagrodzeń, funkcjonowanie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz warunki pracy w sklepach i centrach dystrybucyjnych.

OPZZ wskazuje na niską obsadę kadrową, która ma prowadzić do nadmiernego obciążenia pracowników. Krytyce poddawane są także normy wydajności, w tym liczba skanowanych produktów przy kasie. Wśród zarzutów pojawiają się również kwestie związane z temperaturą w miejscu pracy oraz zasadami składowania towarów.

Premie, potrącenia i dokumenty dla związku

Kolejnym punktem sporu są potrącenia z premii – m.in. na naprawę urządzeń, zakup środków czystości czy pokrywanie strat. Związek zapowiada także rozmowy o posiłkach regeneracyjnych w centrach dystrybucyjnych.

OPZZ zarzuca pracodawcy naruszenia Kodeksu pracy oraz ustawy o związkach zawodowych, w tym brak udostępniania dokumentów niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej, takich jak regulamin pracy czy regulamin wynagradzania. Wśród problemów wymieniane są również kwestie przekazywania składek członkowskich, zakaz urlopów w sezonie letnim oraz sytuacja pracowników z orzeczeniem o niepełnosprawności.

Kontrole PIP i ryzyko strajku

Związkowcy informują, że skierowali już siedem zawiadomień do Państwowej Inspekcji Pracy. Kontrole w sklepach i magazynach sieci mają trwać w całym kraju. Jeśli rozmowy z zarządem nie przyniosą porozumienia, kolejnym etapem sporu mogą być protesty, a nawet strajk.

Najbliższe spotkanie w Katowicach może więc okazać się kluczowe nie tylko dla relacji pracodawca–związki zawodowe, ale i dla stabilności operacyjnej jednej z największych sieci handlowych w Polsce.

"Pracownicy mogą odmówić pracy”. Rząd reaguje na aferę temperaturową w Dino

"Pracownicy mogą odmówić pracy”. Rząd reaguje na aferę temperaturową w Dino

Niskie temperatury w sklepach sieci handlowej Dino Polska wywołały ogólnopolską debatę o warunkach pracy w handlu. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała kontrole prowadzone przez Państwowa Inspekcja Pracy. Sprawa nabrała rozgłosu po interwencji poselskiej i sygnałach ze strony związków zawodowych.

Kasjerki w czapkach i kurtkach. Zimno w Dino wywołało burzę w sieci

Kasjerki w czapkach i kurtkach. Zimno w Dino wywołało burzę w sieci

Pracownicy sklepów Dino alarmują o skrajnie niskich temperaturach w miejscu pracy. W sieci pojawiają się zdjęcia kasjerek obsługujących klientów w czapkach i kurtkach, a relacje mówią nawet o 2°C w szatniach. Sprawą zajęła się już Państwowa Inspekcja Pracy, która potwierdziła pierwsze naruszenia przepisów BHP i wydała nakazy wobec sieci Dino Polska.

Kontrola w Dino ujawnia szokujące warunki. PIP potwierdza naruszenia

Kontrola w Dino ujawnia szokujące warunki. PIP potwierdza naruszenia

Państwowa Inspekcja Pracy ujawniła wstępne wyniki kontroli w marketach Dino w całej Polsce. Inspektorzy potwierdzili liczne nieprawidłowości zgłaszane przez pracowników, w tym naruszenia przepisów BHP, problemy z temperaturą w sklepach oraz poważne braki kadrowe. Równolegle narasta spór zbiorowy między związkami zawodowymi a zarządem spółki.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama