Raport Elektromobilność. Megatrendy determinują życie w miastach

fot. Adobe Stock
fot. Adobe Stock
W dużych miastach ciągle jest dużo do zrobienia w walce ze smogiem. Do tego mamy też inny trend: starzejące się społeczeństwo. Jakie rozwiązania są wdrażane, aby stawić czoło tym wyzwaniom?
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 2/2021 (65)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Mediana wieku ludności w Polsce wynosi 42 lata. W 2007 r. było to 37,3 l. Z licznych prognoz wynika, że do 2100 r. populacja świata osiągnie poziom 10,9 mld i jej przyrost wyhamuje. Wówczas globalna mediana ludności wzrośnie do 42 lat. Jak widać, w Polsce ten poziom mamy już teraz. Wynik ten dla całej Europy nie jest lepszy – wynosi 43,1. Na całym świecie jest to 31 lat, a w 1950 r. mediana wynosiła 24 lata. Prognozuje się, że od 2073 r. na świecie będzie więcej osób w wieku 65+ niż dzieci poniżej 15. roku życia. Do wzrostu mediany wieku ludności stale przyczynia się wydłużone przeciętne trwanie życia i niski współczynnik urodzeń. 

Starzenie się społeczeństw dotyczy więc w zasadzie całego świata, ale sam temat jest dość świeży. Dlaczego? Bo jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku zupełnie nie istniał w debacie publicznej i jest to zjawisko historycznie niespotykane. Warunki życia ulegają jednak poprawie, podobnie jak rosną standardy opieki medycznej. To sprawia, że starsze grupy pozostają i nieszczególnie są zastępowane przez młode pokolenia, tym bardziej że mamy do czynienia z malejącą dzietnością. Nie jest to jednak problem, który można łatwo rozwiązać. Raczej należy się do niego dostosować. 

Otwieranie dla seniorów cyfrowego świata

Seniorzy coraz częściej cieszą się dobrym zdrowiem w wieku 60, 70 czy 80 lat. Chętnie też pracują i aktywnie uczestniczą w życiu społecznym. Brakuje im jednak wielu kompetencji cyfrowych i wiedzy o tym, co jest dostępne na rynku i co mogą z tym zrobić. 

Jak zauważa dr inż. Małgorzata Pawłowicz, zajmująca stanowisko Government Industry Expert w firmie Huawei Polska, okres pandemii zdecydowanie przyspieszył cyfryzację w Polsce. – Potwierdzeniem tego stanu są dane rządowe. W 2020 r. ponad 4 mln Polaków założyło profil zaufany. To daje średnio ponad 11 tys. każdego dnia. Codziennie do urzędów trafia blisko 4 tys. elektronicznych pism ogólnych – mówi dr inż. Małgorzata Pawłowicz. Z kolei, jak pokazuje raport e–Izby „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2020”, odsetek kupujących w sieci wzrósł o 15 punktów procentowych rok do roku. I obecnie już 72 proc. polskich internatów robi zakupy przez internet. 

Tylko co z tego, skoro seniorzy ciągle stanowią najmniejszą grupę osób wykorzystujących internet. Konieczna jest edukacja. – Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że postępująca digitalizacja jest dla seniorów problematyczna. W perspektywie długofalowej dostęp do urzędów, sklepów, lekarzy czy instytucji kultury na wyciągnięcie ręki będzie dla nich jednak niezwykle pożyteczny – zauważa Pawłowicz, dodając że musimy dołożyć wszelkich starań, aby sukcesywnie edukować seniorów w nowych możliwościach i  pokazywać idące za nimi korzyści. Za przykład podaje urządzenia typu wearable (do noszenia – np. opaski mierzące parametry życiowe). – Takie urządzenia stale monitorują funkcje życiowe pacjenta i automatycznie wysyłają powiadomienia na pogotowie, gdy zajdzie taka potrzeba – tłumaczy. Poza sprzętami, które mogłyby przydać się seniorom, są jeszcze kompetencje cyfrowe. Duże miasta w Polsce organizują odpowiednie działania, by edukować starszych ludzi. Dobrym przykładem jest Kraków. 

– Krakowscy seniorzy mogli wziąć udział w szkoleniach z obsługi smartfonów, tabletów, komputerów, korzystania z internetu, mediów społecznościowych oraz narzędzi do nauki online – wyjaśnia Anna Okońska-Walkowicz, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. polityki senioralnej. Uczestnicy projektu 

„E-kompetentni seniorzy w akcji”, organizowanego przez miasto we współpracy ze Stowarzyszeniem Fabryka Inicjatyw, mogli dowiedzieć się, jak ułatwiać sobie życie dzięki internetowi i korzystać ze smartfonów, tabletów i komputerów. Poznali możliwości związane z funkcjonowaniem w cyfrowym świecie i korzystaniem z mediów społecznościowych. Przełamali bariery związane z używaniem narzędzi cyfrowych w kontaktach ze znajomymi czy rodziną oraz wykorzystaniem ich do kontaktów z urzędami czy załatwianiem niezbędnych spraw przez internet. Warsztaty były także okazją do podnoszenia umiejętności poprzez udział w zajęciach online za pomocą narzędzi takich jak Zoom i Meet Google. Tylko w lipcu i sierpniu ub.r. umiejętności takie nabyło blisko 200 osób. 

– Kompetencje cyfrowe są dziś bardzo ważne, wręcz niezbędne w codziennym życiu. O ile dla młodych i aktywnych zawodowo osób korzystanie ze smartfona, tabletu i internetu jest czymś naturalnym, to już nie dla wszystkich osób starszych jest to tak łatwe i intuicyjne – twierdzi Anna Okońska-Walkowicz. – Dlatego chcemy pomóc krakowskim seniorom w przełamaniu barier i zdobyciu umiejętności, które pozwolą bezpiecznie i wygodnie korzystać z dostępnych narzędzi i możliwości funkcjonowania w świecie online – wyjaśnia, dodając że kolejne warsztaty są już planowane po czasie „narodowej kwarantanny” związanej z Covid-19.

Co z tym smogiem 

Kolejnym megatrendem jest jakość powietrza, czyli co za tym idzie – jakość życia w dużych miastach. Smog generuje ogromne koszty dla gospodarki zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Ile dokładnie? Setki miliardów złotych każdego roku. Według Greenpeace świat traci dziennie ponad 30 mld zł na zanieczyszczeniach powietrza związanych z paliwami kopalnymi, czyli krótko mówiąc przez smog. Polska pod tym względem znajduje się na 12. miejscu w raporcie Greenpeace, razem z Meksykiem. Rocznie z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera u nas nawet 45 tys. osób. Przez smog przeciętny Polak traci w roku od 1600 do 3500 zł. Chodzi tutaj o wydatki na leczenie chorób wywołanych smogiem czy stratę dochodów spowodowaną przebywaniem na zwolnieniu lekarskim. W dużych miastach problem jest, rzecz jasna, dużo większy niż na wsiach. 

– W Europie zanieczyszczenie powietrza to wynik głównie spalania węglowodorów w transporcie drogowym i branży grzewczej. Polska jest w czołówce krajów z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, a walka ze smogiem i jego skutkami kosztuje nasz kraj 111 mld zł rocznie – zdradza Irena Pichola, partner, lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i Europie Środkowej w firmie doradczej Deloitte. Główne źródło smogu zależy od regionu: w Europie Zachodniej jest nim transport, natomiast w Europie Wschodniej i Środkowej – ogrzewanie. – W Polsce narażonych na oddziaływanie smogu jest aż 99 proc. mieszkańców miast. Odpowiedzialne za jego stężenie są natomiast sposoby ogrzewania, głównie piece i kotły. W walce ze smogiem nie pomaga także wciąż niski poziom świadomości ekologicznej i niewystarczające wsparcie ze środków publicznych – uważa Irena Pichola.

Problemy ze smogiem wynikają przede wszystkim z tego, w jaki sposób dziś żyjemy i pracujemy. Wzrost gospodarczy nie jest już napędzany głównie użytkowaniem ziemi, wykorzystywaniem zasobów naturalnych niskiej wartości czy niewykwalifikowanej siły roboczej. Obserwowany postęp w zaawansowanych gospodarkach jest osiągany głównie przez większe wykorzystanie energii i związane z tym zanieczyszczanie powietrza. Z analizy Deloitte na próbie 67 miast z UE wynika, że najlepsze efekty w walce ze smogiem osiągniemy poprzez inwestycje w odnawialne źródła energii. – Gminy mogą wybierać z coraz większego katalogu działań, które mogą mieć znaczny wpływ na jakość powietrza na obszarach miejskich – zauważa ekspertka Deloitte. Zaliczamy do nich m.in: ograniczenia względem prywatnych pojazdów silnikowych, polepszenie jakości i dostępności niskoemisyjnego transportu publicznego, inwestycje w niskoemisyjne systemy ogrzewania, planowanie przestrzenne oraz zarządzanie. 

System naczyń połączonych

Anna Okońska-Walkowicz zdradza, że możemy wykorzystywać różne technologie w celu eliminacji zanieczyszczeń, niemniej podstawowym działaniem jest redukcja dwóch głównych czynników: niskiej emisji z sektora komunalno-bytowego i emisji z transportu. – To wiąże się przede wszystkim z odchodzeniem od paliw kopalnych, w tym wymianą przestarzałych pieców na ekologiczne, oraz z projektowaniem coraz bardziej nowoczesnej floty pojazdów – sygnalizuje. To stopniowo poprawia się w dużych miastach. Jednak potrzebna jest większa świadomość ekologiczna ze strony mieszkańców. Wzrost tej świadomości przynoszą m.in. różne aplikacje i czujniki komercyjne pokazujące na bieżąco stan powietrza. – Badanie stanu zanieczyszczeń powietrza możliwe jest dziś za pomocą czujników stacjonarnych, a w zależności od potrzeb również z wykorzystaniem dronów wyposażonych w kamery i czujniki. W niedalekiej przyszłości, dzięki sieci 5G, będą one mogły poruszać się autonomicznie, znacznie zwiększając swoją efektywność – wyjaśnia dr inż. Małgorzata Pawłowicz. Dodaje przy tym, że w tworzeniu szeroko rozumianego smart city kluczowe jest umiejętne wykorzystanie niezbędnych i często ogromnych pokładów danych, na podstawie których decydenci mogą przyjmować najbardziej właściwe kierunki działań. – Władze miejskie mogą zdobyć świadomość sytuacyjną, zautomatyzować i zoptymalizować produktywność powtarzalnych procesów, umożliwić prognozowanie zdarzeń i symulowanie inteligentnych środowisk cyfrowych w celu optymalnego zarządzania miastem – podkreśla Pawłowicz.

Miasta muszą podejść holistycznie do walki ze smogiem. Duże firmy technologiczne wdrażają odpowiednie systemy do miast, które analizują dane i np. tworzą inteligentny, optymalny model przepływu ruchu. 

Dla przykładu, Comarch oferuje platformę smart city, która zapewnia szereg ułatwień dla mieszkańców. Aplikacje mobilne pozwalają na znalezienie wolnego miejsca parkingowego, załatwienie sprawy urzędowej lub zgłoszenie pomysłów do budżetu obywatelskiego. System dostarcza władzom i służbom miejskim zaawansowanych narzędzi do prowadzenia różnego rodzaju analiz (w tym analizy Big Data) do lepszego planowania i koordynacji działań oraz optymalizacji procesów miejskich. Podobnie swoją platformę do zarządzania infrastrukturą miejską Metropolis uruchomiło Asseco. Swoje rozwiązania mają też Microsoft, Innogy, IBM czy Philips.

Projekty wdrażane przez firmy technologiczne najczęściej zapewniają poprawę bezpieczeństwa na drogach, a przy tym zmniejszają średni czas zatorów i poprawiają płynność jazdy. To z kolei zmniejsza poziom emisji spalin i ogólny wskaźnik zanieczyszczeń w powietrzu. 

– W przyszłości zintegrowane pojazdy będą automatycznie ostrzegać się o wypadkach, korkach czy śliskiej nawierzchni. Komunikacja vehicle-to-vehicle [samochód z samochodem – red.] umożliwi szeroką implementację samochodów autonomicznych – przewiduje Pawłowicz.

Covid–19 wymusi nowe strategie

Ze względu na Covid-19 mamy obecnie inną sytuację gospodarczą. Zakładając, że z biegiem lat będziemy narażeni na coraz więcej zdarzeń, które mogą powodować czasowy lockdown, chociażby ze względu na mutację różnego rodzaju bakterii czy wirusów, nie tylko miasta czy regiony, ale cały świat musi przemodelować wizję rozwoju. – Z jednej strony wiąże się to z zasobami naturalnymi, które się kurczą, z drugiej zaś z coraz większą populacją ludzi w niektórych częściach globu czy zmianami klimatycznymi, które będą determinowały migrację ludzi i wymieranie gatunków – podkreśla Anna Okońska-Walkowicz. – Polska również musi wychodzić naprzeciw tym wyzwaniom. Zwłaszcza w kontekście ocieplenia klimatu, przez który powstają susze, powodzie czy miejskie wyspy ciepła, ale także inwestować w innowacyjną gospodarkę oraz nowe technologie – podsumowuje.

----------------------------------------

NORMY ZANIECZYSZCZENIA POWIETRZA PRZEKROCZONE O 3126 PROC.

Przed nami ciągle długa i trudna walka ze smogiem. Dla przykładu, w Rybniku 9 stycznia 2017 r. normy zanieczyszczenia powietrza zostały przekroczone o ponad 3126 proc. Jest to zarazem jedno z miast, które najbardziej zmaga się z problemem smogu w Polsce. Jeden z jego mieszkańców pozwał nawet państwo polskie w związku ze smogiem, choć sprawy nie wygrał. Z kolei na początku 2019 r. podobną sprawę złożyła aktorka Grażyna Wolszczak – dotyczyła „niewystarczającej walki ze smogiem”. Domagała się przeznaczenia 5 tys. zł na cele charytatywne i sprawę wygrała. Było to co prawda symboliczne zwycięstwo, jednak można je potraktować za otwarcie drogi do dalszych pozwów. I dowodu, że mieszkańcy mogą brać sprawy w swoje ręce. 

Zarówno rząd, jak i samorządy próbują jednocześnie walczyć ze smogiem, ale jesteśmy ciągle na początku drogi. Warszawa wydzieliła np. 300 mln zł na wymianę starych pieców, które są głównym źródłem smogu. Rząd przeznaczył zaś łącznie 100 mld zł na program „Czyste powietrze” na okres 10 lat. Liczy na poprawę sytuacji i tłumaczy, że to szansa na zmniejszenie kosztów zanieczyszczeń.

My Company Polska wydanie 2/2021 (65)

Więcej możesz przeczytać w 2/2021 (65) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY