Polskie AI dobierze suplementy do wyników badań krwi. Koniec z kupowaniem „w ciemno"?
Technologia w służbie medycyny opartej na faktach
ZDROT AI to rozwiązanie, które łączy w sobie kilka zaawansowanych warstw technologicznych. Sercem systemu jest algorytm analizujący parametry laboratoryjne w oparciu o zasady Evidence-Based Medicine (EBM), czyli medycyny opartej na faktach. Platforma nie operuje na ogólnych wskazówkach, lecz odnosi się do konkretnych składników aktywnych, których skuteczność jest potwierdzona w literaturze fachowej.
Kluczowym wyróżnikiem projektu jest integracja z oficjalną bazą produktów zgłoszonych do Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS). Twórcy platformy stworzyli uporządkowaną bazę składników, eliminując z niej błędy oraz nieaktualne wpisy, które często pojawiają się w publicznych rejestrach. Dzięki temu system rekomenduje wyłącznie te produkty, które są legalnie dostępne w Polsce.
Jak działa proces analizy?
Użytkownicy mogą wgrać swoje wyniki badań w popularnych formatach, takich jak PDF, JPG czy PNG. System korzysta z technologii OCR (optyczne rozpoznawanie znaków), co pozwala mu odczytać dane z dokumentów wystawianych przez największe sieci laboratoriów w kraju, m.in. Diagnostykę, ALAB czy Synevo.
Gdy algorytm zidentyfikuje odchylenie danego parametru od normy, mapuje je na udokumentowane korelacje żywieniowe. Jak tłumaczy Michał Heller: „System zwraca to, co według zdefiniowanych kryteriów jest najbardziej zasadne – a nie to, co ma najwyższą marżę”.
Co istotne, twórcy świadomie zrezygnowali z pokazywania „stopnia dopasowania w procentach”. Uznano, że jest to zbytnie uproszczenie złożonego problemu zdrowotnego, służące głównie celom marketingowym. Zamiast tego, użytkownik otrzymuje konkretne nazwy produktów, których skład i dawka substancji czynnych najlepiej odpowiadają skali wykrytego niedoboru lub odchylenia.
Prywatność i szybkość działania
Platforma została zaprojektowana z myślą o prostocie i bezpieczeństwie. Cały proces – od wgrania wyników do wygenerowania raportu – zajmuje kilkadziesiąt sekund. Użytkownicy nie muszą zakładać konta ani logować się do systemu. Co kluczowe z punktu widzenia ochrony danych wrażliwych, dane medyczne nie są archiwizowane ani wykorzystywane do profilowania marketingowego. Gotowy raport wysyłany jest bezpośrednio na adres e-mail użytkownika.
Mimo zaawansowania technologicznego, twórca wyraźnie zaznacza granice działania narzędzia: „ZDROT AI nie zastępuje lekarza. To narzędzie, które porządkuje dane i przywraca logikę w decyzjach zdrowotnych”. Ma ono służyć przede wszystkim jako wsparcie w świadomym dbaniu o organizm i eliminowaniu zbędnej suplementacji.
Doświadczenie płynące z biznesu
Za projektem stoi Michał Heller, postać dobrze znana w środowisku biznesowym. Jego droga zawodowa to modelowy przykład przedsiębiorczości – od lat rozwijał sieć kawiarni, jest autorem poradnika „Własna kawiarnia, marzenie czy udręka?”, a obecnie angażuje się w projekty technologiczne i streamingowe związane ze zdrowiem. Swoje doświadczenie podsumowuje hasłem „1xExit, 1xBankructwo, 4xFounder”, otwarcie dzieląc się wiedzą o budowaniu firm i wychodzeniu z kryzysów. ZDROT AI to kolejny krok w jego działalności, tym razem stawiający na połączenie technologii AI z sektorem HealthTech.
W portfolio Michała Hellera znajduje się również platforma edukacyjna “Bez Tabletek” – miejsce skupione na holistycznym podejściu do organizmu, oferujące szeroki dostęp do wiedzy z zakresu profilaktyki i naturalnych metod wspierania zdrowia.
Subskrybenci platformy mogą korzystać z ponad 100 kursów wideo oraz 165 e-booków, przygotowanych przez specjalistów z wykształceniem akademickim oraz doświadczonych praktyków. Tematyka materiałów jest bardzo szeroka – od ziołolecznictwa, dietetyki i ajurwedy, po techniki relaksacyjne, medytację czy fizjoterapię uroginekologiczną.
Głównym celem „Bez Tabletek” jest edukacja i budowanie świadomości, jak poprzez odpowiedni styl życia i naturalną suplementację unikać zbędnego przyjmowania leków i lepiej rozumieć mechanizmy rządzące własnym zdrowiem.
Rynek na fali
Warto zauważyć, że polski rynek suplementów diety przeżywa obecnie ogromny rozkwit. Z danych za 2024 i początek 2025 r. wynika, że jesteśmy jednym z największych konsumentów tych produktów w Europie, a wartość całego rynku zbliża się do poziomu 9 mld zł.
Aż trzy czwarte dorosłych Polaków regularnie sięga po suplementy, z czego blisko 40% robi to codziennie. Najchętniej wybieramy witaminy wspierające odporność oraz zyskujące na popularności adaptogeny i grzyby funkcjonalne.
Choć coraz częściej szukamy produktów z „czystą etykietą” (Clean Label), eksperci zwracają uwagę na istotny problem: wielu z nas nie rozumie składu preparatów i przyjmuje je w sposób niekontrolowany, co może prowadzić do niebezpiecznych interakcji.
Należy również pamiętać, że w polskim prawie suplementy są traktowane jako żywność, a nie leki. Oznacza to, że nie muszą przechodzić rygorystycznych badań klinicznych – do ich sprzedaży wystarczy samo zgłoszenie do GIS.