Polska AI prześwietli 3 mln wyników badań miesięcznie i wychwyci pacjentów pilnie potrzebujących wsparcia
Dane są alarmujące: każdego miesiąca Polacy wpisują w wyszukiwarki internetowe ponad 7 milionów zapytań dotyczących znaczenia swoich wyników badań. Efekt? Masowa dezinformacja, niepotrzebne wizyty u lekarzy lub – co gorsza – bagatelizowanie poważnych chorób. Tę lukę systemową postanowił wypełnić wrocławski Labplus, który właśnie ogłosił strategiczne partnerstwa z gigantami rynku: Diagnostyką, Synevo, uPacjenta i badaj.to.
Trzy miliony badań pod lupą algorytmów
Skala przedsięwzięcia jest bezprecedensowa na polskim rynku. Technologia Labplus, która dotychczas przeanalizowała ponad 2 mln badań, teraz ma szansę trafić do znacznie szerszego grona odbiorców. Dzięki nowym umowom, algorytmy AI będą mogły wesprzeć interpretację nawet 3 mln badań miesięcznie.
Rozwiązanie to nie jest pieśnią przyszłości – już działa. Diagnostyka, posiadająca około 30% polskiego rynku, wdrożyła system jako integralną część swoich usług.
– Wdrożenie tak innowacyjnych rozwiązań to game changer, który poprawia doświadczenie pacjenta i jakość sprawowanej opieki. To również kluczowa decyzja strategiczna. Dzięki technologii Labplus zwiększamy wartość dodaną naszych usług, odpowiadając na rosnące potrzeby rynku, który oczekuje dziś od liderów nie tylko precyzyjnego wyniku, ale i natychmiastowego zrozumienia – komentuje prof. Jakub Swadźba, prezes zarządu Diagnostyka S.A.
3,5 tysiąca wykrytych zagrożeń życia
Choć hasło "sztuczna inteligencja w medycynie" często brzmi jak marketingowy slogan, w tym przypadku za technologią stoją konkretne liczby dotyczące bezpieczeństwa pacjentów. System, stworzony przez zespół lekarzy i inżynierów, u ponad 3,5 tys. osób wykrył stan zagrożenia życia lub zdrowia.
Mechanizm działania jest prosty, ale skuteczny: pacjent otrzymuje raport, który łączy suche dane laboratoryjne z informacjami ze zdalnego wywiadu medycznego.
– Mieliśmy przypadek pacjentki, która odkryła, że ma objawy wskazujące na rozwój guza prolaktynowego w mózgu, co jest bezwzględnym wskazaniem do natychmiastowej pomocy medycznej. Bez interpretacji, którą wykonała, prawdopodobnie czekałaby dwa tygodnie na wizytę u endokrynologa albo pół roku, gdyby próbowała się umówić na NFZ – przywołuje konkretny przykład dr hab. n. med. Siddharth Agrawal, CEO Labplus.
Technologia analizuje obecnie ponad 100 rodzajów badań, co pokrywa 90% tych najczęściej wykonywanych w Polsce.
Walka z dezinformacją medyczną
Twórcy rozwiązania nie ukrywają, że ich głównym przeciwnikiem jest chaos informacyjny. Pacjenci, pozostawieni sami sobie z wynikami, coraz częściej sięgają po porady niesprawdzonych źródeł, w tym popularnych chatbotów AI, które potrafią "halucynować", czyli zmyślać fakty medyczne.
– Dezinformacja medyczna rozlewa się na skalę, której wcześniej nie znaliśmy. Pacjenci szukają odpowiedzi w wyszukiwarkach i zbyt często ufają ChatowiGPT. Ale czy po drugiej stronie jest ktoś, kto bierze odpowiedzialność za informacje trafiające do użytkownika? – pyta retorycznie Siddharth Agrawal.
Według danych spółki, każdego dnia swoje wyniki odbiera ćwierć miliona Polaków. Ponad 37 tys. z nich ryzykuje późnym rozpoznaniem choroby, a 7 tys. naraża życie, nie otrzymując pomocy na czas.
5 mln złotych na dalszą ekspansję Lab Plus
Plany wrocławskiej spółki wykraczają poza samą interpretację wyników. Firma pozyskała właśnie 5 mln zł unijnego grantu, co ma pomóc w dalszym rozwoju. W planach jest rozszerzenie zakresu analizy do 300 badań oraz uzyskanie certyfikacji MDR klasy IIa, co otworzy drogę do ekspansji zagranicznej.
Spółka celuje również w rynek pracowniczy. Dzięki współpracy z uPacjenta, firmy otrzymują narzędzia do zarządzania zdrowiem organizacji ("Raporty Zdrowia"). To istotne, bo jak wskazują dane, profilaktyka w Polsce wciąż kuleje – rekomendowane badania wykonuje zaledwie 6,4% dorosłych (dla porównania w USA to 8%).
Do 2026 roku Labplus planuje wdrożyć system klasy PRM (Patient Relationship Management), który ma zmienić jednorazowe badanie w proces ciągłego monitorowania zdrowia. Biorąc pod uwagę prognozy, że rynek badań krwi osiągnie wartość 123 mld USD do 2030 r., gra toczy się o dużą stawkę – zarówno finansową, jak i zdrowotną.