Reklama

6 startupów, o których będzie głośno w 2026 roku. Prognoza Kuby Dobroszka

Pikralida
Zespół Pikralida. / fot. mat. pras.
Początek stycznia, nowy rok - tradycyjnie próbuję wskazać spółki, które warto śledzić w najbliższych miesiącach. Jest z czego wybierać! Jako że rok 2026, to bierzemy ostatnią cyferkę i typujemy właśnie 6 startupów z wielką szansą na sukces.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Levelly.AI

Zestawienie, zgodnie ze zwyczajem, rozpoczynam od ostatniego Rookie of the Year, czyli zwycięzcy naszego konkursu dla obiecujących startupów. Dotychczasowy laureaci udowadniają, że "track record" mamy co najmniej świetny i nic nie wskazuje na to, że cokolwiek miałoby się w tej kwestii zmienić. 

Levelly.ai wykorzystuje AI i predykcję, by zmienić podejście firm do wynagrodzeń – z kosztu operacyjnego w strategiczne narzędzie rozwoju, oparte na przejrzystości, równości i rzetelnych danych. – Chcemy, aby każda organizacja mogła budować kulturę opartą na przejrzystości, równości i rzetelnych danych. Pomagamy liderom HR rozpoznawać trendy oraz ukryte niesprawiedliwości. Automatyzujemy to, co powtarzalne i analityczne. Uwalniamy ludzki potencjał do myślenia strategicznego i budowania relacji. Sprawiamy, że wynagrodzenia mówią o zaufaniu, a nie o uprzedzeniach. Przyspieszają innowacje i wzrost w firmie przez kontrolę kosztów i transparentność - tłumaczą pomysłodawczynie projektu.

Palący problem, wsparcie mentorów w ramach programu InCredibles Sebastiana Kulczyka, zmotywowane founderki - Levelly.ai ma wszystko, żeby odnieść sukces.

Syntro

Tak się złożyło, że w grudniu kilka razy minąłem się z Agatą Staszak, współzałożycielką startupu, na różnych branżowych wydarzeniach. Co ciekawe, z każdej z nich Syntro wychodziło z jakąś nagrodą, co dowodzi, że projekt jest - jak to mówi młodzież (bo wciąż tak mówi, prawda?) - na fali.

Syntro to platforma pomagająca firmom farmaceutycznym automatyzować tworzenie zgodnych z przepisami dokumentów regulacyjnych. Spółka ma już w portfolio dużego klienta z branży - Polpharmę - oraz ambitne plany na najbliższe miesiące. - Przechodzimy z etapu budowania do etapu skalowania. Do tej pory skupialiśmy się na tworzeniu i testowaniu, a teraz chcemy sprzedawać na dużo większą skalę to, co zbudowaliśmy. Mamy już pipeline klientów i aktywnie szukamy kolejnych dróg dotarcia do wiodących firm farmaceutycznych. Z tym bezpośrednio wiąże się pozyskanie rundy. Prowadzimy już rozmowy z potencjalnymi inwestorami w Polsce i w USA - deklaruje Agata Staszak, współzałożycielka startupu.

Miło śledzi się rozwój Agaty i jej co-foundera - Mateusza Borunia - choć w niektórych aspektach czeka ich jeszcze sporo nauki. Jeden z ich pitchy, jaki udało mi się zobaczyć, wymagał jeszcze mocnego doszlifowania. 

Sentinel Eagle

Doświadczony founder, zdefiniowana potrzeba, wybitni specjaliści na pokładzie, pierwsze testy zakończone sukcesem, projekt z obszaru, który w najbliższych latach będzie kluczowy - jeśli ten projekt się nie powiedzie, to będę musiał zresetować wszystko to, co wiem na temat startupów.

Za Sentinel Eagle - projekt dronowy z branży defence - odpowiada Marek Cygan, w przeszłości związany z Nomagic, czyli z jedną z najważniejszych spółek robotycznych w Europie. Startup tworzy moduły oparte na sztucznej inteligencji, dzięki którym drony będą mogły realizować zadania nawet w momencie utracenia sygnału. Więcej o technologii i planach Sentinel Eagle dowiesz się z naszego wywiadu, który jest dostępny TUTAJ.

Pikralida

Joannę Lipner - współzałożycielkę startupu - poznałem niecałe dwa lata temu, kiedy przygotowywałem materiał na temat studiów MBA for Startups. Choć w artykule brali udział naprawdę interesujący rozmówcy, moją uwagę przykuła szczególnie właśnie Asia. Merytoryczna, wyważona, z pasją opowiadająca o własnych rozwiązaniach - wiedziałem, że Pikralidę warto wziąć na radar.

I chyba jak na razie się nie pomyliłem - spółka pod koniec zeszłego roku pozyskała finansowanie, a wśród inwestorów znalazł się fundusz Hard2Beat. To fundusz dosyć młody, więc na razie nie mam na swoją tezę żadnego potwierdzenia, wydaje mi się jednak, że założony przez partnerów mających nosa do ciekawych firm jak mało kto w naszym kraju. Dlatego uważam, iż Pikralidę nadal trzeba mieć na radarze, a wręcz skupić na ten startup jeszcze większą uwagę.

Pamiętajmy jednak, że Pikralida to biotech (obecnie koncentrujący się na rozwoju pierwszych w swojej klasie leków neuroprotekcyjnych, które mają chronić mózg w przypadku udaru czy urazów głowy), więc rozpęd będzie zapewne nieco dłuższy. Jeśli jednak w najbliższych miesiącach nie będzie o spółce głośno, to w przyszłym roku - z pewnością.

dealme

Początkowo nie byłem przesadnie wielkim fanem tego projektu, zwłaszcza, że startup dosyć długo - jakby to powiedzieć - szukał swojej drogi. Wydaje się jednak, że wreszcie znalazł. To jedyna spółka na etapie seed, w jaką w ostatnich miesiącach zainwestował Maciej Artur Noga. "Coś czuję, że o tym startupie i founderze będzie dużo i głośno. Mój rating AA z perspektywą rosnącą" - pisał o dealme na LinkedIn Wojtek Buła, jeden z naszych ulubionych rodzimych innowatorów.

dealme, w największym skrócie, to narzędzie, dzięki któremu można wyoutsourcować sprzedawcę, np. do konkretnego projektu. Rozmawiałem w minionych miesiącach z wieloma przedsiębiorcami, którzy mówili mi wprost, że bardzo chętnie skorzystaliby z tego typu usług. Damian Góral (to też typ foundera, którego wszędzie pełno, w pozytywnym tego słowa znaczeniu), jak wnioskuję po jego Instagramie, zbiera obecnie kolejne finansowanie - jeśli uda mu się to zrobić na własnych warunkach, jestem pewien, iż dealme wreszcie zaatakuje szczyt z pełnym impetem.

Pocket

To nowa inicjatywa, w jaką zaangażował się Gabriel Dymowski (ex-Doxy Chain) - rozwijanie z sukcesem poprzedniego startupu jest na pewno dobrym prognostykiem, zwłaszcza, że w przypadku Pocket mówimy o startupie, który zakwalifikował się do prestiżowego Y Combinator. Ponadto jego CEO jest Akshay Narisetti, mający ogromne doświadczenie w obszarze, w jakim rozpycha się Pocket.

Czym jest Pocket? Miniaturowym urządzeniem wykorzystującym sztuczną inteligencję, które zamienia wszystko, co mówisz i słyszysz w przejrzyste notatki. Tylko tyle i aż tyle. Sam chętnie skorzystałbym z takiego rozwiązania. Z recenzji dostępnych na stronie internetowej firmy wynika, że Pocket wsparł już ponad 10 tys. usatysfakcjonowanych użytkowników. Będę śledził dalszy rozwój z wielkim zainteresowaniem.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama