Reklama

Cała księgowość na jednej głowie. Dlaczego firmie nie wystarczy nawet bardzo dobra główna księgowa?

firma, księgowość
Nadzór księgowy to rozwiązanie efektywne i dające gwarancję jakości. / materiały prasowe/JWW Biuro Rachunkowe
Firmy rzadko pytają o nadzór księgowy, kiedy wszystko działa. Pytają, kiedy przestaje.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Kiedy wszystko zależy od jednej osoby

Firma produkcyjna, siedem osób w księgowości. Przez lata wszystko w terminie: deklaracje, zamknięcia miesiąca, raporty dla zarządu. Aż do dnia, w którym główna księgowa dzwoni z informacją o poważnej chorobie i kilkumiesięcznej nieobecności. Każda z sześciu pozostałych specjalistek zna swoje zakresy — i tylko swoje. Żadna nie potrafi samodzielnie zamknąć miesiąca, żadna nie ma dostępu do wszystkich informacji. Zamiast szukać zastępstwa na rynku i budować kolejną wersję tego samego ryzyka, firma wdrożyła nadzór księgowy JWW. W kilka tygodni bieżące rozliczenia zostały uporządkowane, a zaległy miesiąc domknięty. Najcenniejsze okazało się jednak to, co zostało po kryzysie: procedury, dzięki którym raportowanie przestało zależeć od obecności jednej osoby.
To historia typowej firmy w fazie wzrostu. Przybywa dokumentów, transakcji i obowiązków podatkowych, księgowość „jakoś nadąża", a zarząd coraz częściej decyduje na podstawie danych niepełnych albo spóźnionych. Naturalny odruch: zatrudnijmy kogoś jeszcze. Rzadziej pada pytanie trafniejsze — kto właściwie sprawdza to, co z naszej księgowości wychodzi?

Dwie różne prace

Główna księgowa prowadzi księgi: pilnuje terminów, organizuje pracę działu, odpowiada za rozliczenia podatkowe. To funkcja operacyjna i niezastąpiona — bez niej firma staje. Nadzór księgowy to inna praca.

W JWW nadzór rozumiemy jako następujące elementy:

  • kontrolę poprawności księgowań,
  • weryfikację jakości danych finansowych,
  • analizę ryzyk podatkowych,
  • kontrolę procedur wewnętrznych — i sprawdzenie, czy istnieją gdzieś poza czyjąś pamięcią,
  • wsparcie zarządu w interpretacji danych finansowych,
  • optymalizację procesów księgowych,
  • przygotowanie firmy do badania sprawozdania, kontroli lub procesu inwestycyjnego.

W praktyce nadzór księgowy pełni funkcję niezależnego „drugiego poziomu kontroli”, którego często brakuje w wewnętrznych działach księgowych.

Komu dedykowana jest ta usługa?

  • spółkom posiadającym wewnętrzny dział księgowości, zespołom księgowym, w których brakuje głównej księgowej lub głównego księgowego, podmiotom, w których zarząd potrzebuje większej transparentności finansowej,
  • firmom przygotowującym się do badania sprawozdania finansowego, oddziałom i spółkom zależnym zagranicznych grup kapitałowych.

To nie zarzut wobec księgowych

Nawet wybitna główna księgowa pracuje w warunkach, które ograniczyłyby każdego. Odpowiada za bieżącą operacyjność, więc żyje pod presją terminów. Zna jedną organizację — z przyzwyczajeniami, których po latach nikt już nie kwestionuje — i rzadko ma za plecami specjalistów od podatków czy prawa. Efekt jest przewidywalny: księgowość gasi pożary, zamiast wspierać rozwój. Nie z braku kompetencji. Z braku dystansu i czasu.

A stawka w tym czasie urosła. Księgowość przestała być funkcją administracyjną i stała się jednym z głównych obszarów zarządzania ryzykiem: przepisy zmieniają się szybciej, niż dział nadąża je czytać, a obowiązków raportowych przybywa co roku.

Sygnały, że to już ten moment

Niezależnie od branży te sygnały wyglądają podobnie:

  • zamknięcie miesiąca trwa dłużej niż pół roku temu,
  • raporty przychodzą już po decyzjach, które miały wspierać, zarząd nie zna bieżącej rentowności, a cash flow zaskakuje,
  • rośnie liczba korekt i błędów, zmiany podatkowe wyprzedzają dział, zamiast odwrotnie,
  • firma wdraża ERP albo automatyzację i nikt nie pilnuje, co z tego wychodzi.

Dwa–trzy trafienia oznaczają, że nadzór księgowy jest wskazany.

Świeże spojrzenie kontra „u nas zawsze tak było"

Druga sytuacja z praktyki: firma usługowa przygotowywała się do sprzedaży udziałów. Księgowość latami działała bez zarzutu — dopóki ksiąg nie zaczął czytać ktoś z zewnątrz. Due diligence wykazało nieprawidłowości w ewidencji kosztów i rozliczeniach międzyokresowych. Nie przez zaniedbania zespołu, lecz dlatego, że nikt nigdy systemowo nie kontrolował jakości danych. Wewnątrz organizacji błąd powtarzany dostatecznie długo staje się „normalnością", której nikt już nie widzi.
Na tym polega największa przewaga nadzoru zewnętrznego: dystans. Świeże spojrzenie najszybciej wychwytuje ryzyka tam, gdzie kosztują najwięcej — w rozliczeniach podatkowych, kontroli kosztów, przepływach pieniężnych, zgodności procedur i gotowości na kontrolę skarbową. Po wdrożeniu nadzoru JWW księgi udało się uporządkować, wskaźniki raportowe poprawić, a transakcję bezpiecznie domknąć. Najdroższy moment na odkrycie błędów w księgach to ten, w którym czyta je kupujący.



Automatyzacja też potrzebuje nadzoru

Kusząca myśl: wdrożymy ERP albo sztuczną inteligencję i problem zniknie sam. To niebezpieczne uproszczenie. Technologia przyspiesza procesy, ale błędy przyspiesza równie chętnie — źle skonfigurowany schemat księgowy potrafi wygenerować tysiące błędnych zapisów miesięcznie, zanim ktokolwiek cokolwiek zauważy. Im więcej automatyzacji, tym ważniejszy ktoś, kto sprawdza konfigurację systemów, jakość danych i zgodność procesów, kto interpretuje przepisy i czyta raporty ze zrozumieniem. Maszyna nie zapyta sama siebie, czy działa poprawnie.


„To może od razu CFO?"

Niekoniecznie. Wiele firm próbuje leczyć bałagan organizacyjny kolejnym stanowiskiem menedżerskim, choć prawdziwy problem leży piętro niżej — w nieuporządkowanej księgowości. Dyrektor finansowy zaczyna przynosić pełną wartość dopiero wtedy, gdy ma na czym pracować: wiarygodne dane, uporządkowane procesy, sprawny reporting, kontrolę przepływów. Zanim to nastąpi, nadzór księgowy bywa skuteczniejszą i tańszą odpowiedzią niż budowa całego pionu finansowego.

Zasada czterech oczu

Księgowość z zaplecza administracyjnego stała się fundamentem bezpieczeństwa finansowego — i decyzji, które zarząd podejmuje na podstawie liczb.


Tak, to zdanie wypowiada główna księgowa. Najlepsi w tym zawodzie wiedzą, że zasada czterech oczu dotyczy także ich samych.


Brzmi znajomo?

Jeśli któraś z tych sytuacji przypomina Twoją firmę — albo ma jej nigdy nie przypominać — porozmawiajmy. Zespół JWW porządkuje procesy finansowe, zabezpiecza decyzje biznesowe i przygotowuje firmy do audytów, kontroli oraz procesów inwestycyjnych.

Ewa Piotrowska, Dyrektor Sprzedaży | +48 501 777 781 | [email protected] | www.jww.pl



Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama