Dobre partnerstwo
Jak powinna wyglądać współpraca z instytucją finansową?
W trzecim odcinku cyklu „Kapitał i rozwój, czyli finansowanie w praktyce” przyglądamy się fundamentalnej zmianie paradygmatu na rynku finansowym. Wyjaśniamy dlaczego czysto transakcyjne podejście do finansowania to dziś dla zarządów ślepa uliczka i jak strategiczne partnerstwo z odpowiednią instytucją pozwala przetrwać rynkowe sztormy.
Zmieniająca się dynamicznie rzeczywistość gospodarcza połowy 2026 roku nie pozostawia złudzeń – firmy muszą uważnie przyglądać się swojej sytuacji, w tym perspektywom wzrostu biznesu, poziomie dywersyfikacji klientów czy zabezpieczeniu finansów. Dla wielu polskich przedsiębiorstw, zwłaszcza z sektora MŚP, pozyskanie kapitału na rozwój czy zabezpieczenie bieżącej płynności stało się wyzwaniem wymagającym znacznie więcej niż tylko poprawnego wypełnienia wniosku kredytowego. W dobie zawirowań rynkowych, rosnącej presji kosztowej i niepewności w łańcuchach dostaw, firmy uświadamiają sobie kluczową prawdę: pieniądz to istotny środek do celu, ale ważna jest też relacja z instytucją, która ten kapitał dostarcza, bo w przypadku różnych zmian może to zdecydować o sukcesie lub porażce projektu.
Pozyskanie kapitału na rozwój czy zabezpieczenie bieżącej płynności to wyzwanie.
Koniec z transakcyjnością. Od "sprzedaży kredytu" do strategicznego sojuszu
Przez
lata polski rynek finansowy był zdominowany przez model stricte
transakcyjny. Standardowy bank komercyjny funkcjonował jak
hipermarket z produktami finansowymi. Przedsiębiorca przychodził,
wybierał "produkt z półki" (często z góry narzuconym,
sztywnym harmonogramem), podpisywał umowę i od tego momentu był
traktowany przez pryzmat algorytmów i tabelek w Excelu. Taki model
sprawdza się wyłącznie w czasach doskonałej koniunktury, gdy
wszystko idzie zgodnie z planem. Gdy jednak na horyzoncie pojawiają
się chmury, sztywny gorset procedur zaczyna firmę dusić.
Odejście
od tego schematu jest fundamentem działania instytucji rozwoju.
Beata Olszewska, dyrektorka Centrum Obsługi Przedsiębiorców w
Białymstoku, Agencja Rozwoju Przemysłu S.A., jednoznacznie wskazuje
na potrzebę fundamentalnej zmiany w relacji na linii
instytucja–klient.
– W
praktyce rozumiemy to jako odejście od sztywnego, tabelkowego modelu
współpracy. Każda firma działa w innym rytmie, ma inną
sezonowość, strukturę kontraktów czy tempo realizacji inwestycji,
dlatego staramy się dopasowywać finansowanie do realnych możliwości
przedsiębiorcy, a nie odwrotnie - wyjaśnia ekspertka.
Zrozumienie
specyfiki branży jest tu kluczowe. Innego harmonogramu spłat wymaga
firma z sektora rolno-spożywczego, której szczyt przychodów
przypada na kwartał jesienny, a innego zaawansowany zakład
produkcyjny pracujący na kontraktach długoterminowych. Prawdziwe
partnerstwo zaczyna się w momencie, gdy instytucja finansowa potrafi
usiąść do stołu i zsynchronizować przepływy finansowe z cyklem
operacyjnym firmy.
Co oznacza „wartość dodana”? Szycie na miarę zamiast produktów z półki
Obok
deklaracji w partnerstwie ważna jest przede wszystkim elastyczność
i inżynieria finansowa dostosowana do konkretnego przypadku. W
relacjach z komercyjnymi bankami zmorą przedsiębiorców może być
m.in. konieczność natychmiastowego wniesienia całego wkładu
własnego oraz sztywne, często zaporowe wymagania dotyczące
zabezpieczeń majątkowych. W ARP, dzięki indywidualnemu podejściu
do projektu i bezpośredniej komunikacji na linii
przedsiębiorca-ekspert, można takie bariery ominąć, dopasowując
strukturę i warunki finansowania do możliwości i potrzeb firmy.
Beata
Olszewska zwraca uwagę na mechanizmy, które wzmacniają płynność
firmy w newralgicznych momentach inwestycji.
– Przykładowo
udział własny może być wnoszony stopniowo, proporcjonalnie do
uruchamianych transz finansowania. Dzięki temu firma nie musi
angażować całej gotówki na początku inwestycji, co znacząco
ułatwia zarządzanie płynnością - zaznacza ekspertka.
Elastyczność
dotyczy także zabezpieczeń. Zamiast blokować cały majątek firmy,
warto szukać rozwiązań hybrydowych. Prawdziwym "game
changerem" na polskim rynku są obecnie instrumenty połączone
z gwarancjami unijnymi, które odciążają przedsiębiorcę w
zakresie zabezpieczeń rzeczowych i ułatwiają dostęp do kapitału.
W partnerstwie liczy się elastyczność i inżynieria finansowa dostosowana do konkretnego przypadku.
Game changer dla przedsiębiorcy
Mowa
o pożyczkach inwestycyjnych i obrotowych z gwarancją InvestEU.
– Gwarancja
InvestEU zabezpiecza nawet do 80% wartości finansowania, co oznacza,
że przy standardowo wymaganym zabezpieczeniu na poziomie 120%, firma
musi zapewnić jedynie 40%. To rozwiązanie, które nie pomniejsza
limitu pomocy de minimis i jest bezpłatne dla przedsiębiorcy,
ponieważ ARP pokrywa jego koszt - tłumaczy Beata Olszewska.
W obszarze zabezpieczeń pojawia się jeszcze jedna istotna kwestia. Jak podkreśla dyrektorka Centrum Obsługi Przedsiębiorców w Białymstoku, naturalne jest, że firmy mają ograniczony zasób trwałych aktywów. Otwarta zostaje kwestia ich maksymalnego wykorzystania pod zabezpieczenia finansowania. W odróżnieniu od wielu instytucji finansowych w ARP S.A. możliwe jest ustanowienie hipoteki na kolejnym miejscu, jeśli majątek firmy jest już częściowo obciążony - oczywiście, o ile pozwala na to jej pozostała wartość. Wartość dodana przejawia się również w podejściu do całości kosztów finansowania. W wielu instytucjach komercyjnych prowizje są inkasowane z góry, w momencie podpisania umów. W modelu partnerskim, jaki proponuje ARP, prowizja jest pobierana dopiero przy uruchomieniu finansowania, więc przedsiębiorca nie płaci, zanim faktycznie zacznie korzystać z kapitału.
80 proc. aż tyle może wynieść zabezpieczenie z gwarancji InvestEU.
Prawdziwych partnerów poznaje się w biedzie. Dialog zamiast gwałtownych ruchów
Rok
2025 i początek 2026 pokazały, jak złudne bywa poczucie rynkowego
bezpieczeństwa. Z uwarunkowań makroekonomicznych, takich jak
stagnacja gospodarcza w Niemczech czy presja chińskiego importu na
europejskich producentów – zrodziły się realne dramaty. Jak
wynika z raportu opublikowanego przez firmę Coface na początku 2026
r., ubiegły rok był dla rodzimego biznesu niezwykle trudny – aż
6 566 polskich firm ogłosiło niewypłacalność, co stanowi wzrost
o 17,8% w porównaniu z rokiem 2024.
Problemy
te potęgują potężne zatory płatnicze. Raporty Krajowego Rejestru
Długów (KRD) z kwietnia 2026 r. wskazują na eskalację problemu
niezapłaconych faktur, szczególnie w branży
transportowo-spedycyjno-logistycznej (TSL), której przeterminowane
zobowiązania osiągnęły poziom 1,66 mld zł. Według badań PIE,
jedynie 52 proc. firm deklaruje, że ich płynność pozwala na
przetrwanie powyżej trzech miesięcy bez dopływu nowych środków.
W
takim środowisku "potknięcie się" nawet najlepiej
zarządzanej firmy jest możliwe. I to w tym momencie
testowana jest prawdziwa natura współpracy z instytucją finansową.
Reakcją banku na pierwsze oznaki "zadyszki" finansowej
(np. spadek wskaźników rentowności w jednym kwartale) jest
nierzadko wstrzymanie transz, obniżenie limitów kredytów w
rachunku bieżącym, nieprzedłużenie lub nawet natychmiastowe
wypowiedzenie umowy. Taki ruch działa jak samospełniająca się
przepowiednia, wpychając firmę w spiralę problemów.
Zupełnie
inaczej podchodzi do tego instytucja rozwojowa. Beata Olszewska jasno
definiuje tę różnicę.
– W
sytuacjach przejściowych problemów staramy się wspólnie z
klientem znaleźć rozwiązanie, które pozwoli firmie odzyskać
stabilność. Może to oznaczać wydłużenie okresu finansowania,
obniżenie wysokości rat czy zmianę harmonogramu spłat tak, aby
był lepiej dopasowany do aktualnych możliwości przedsiębiorstwa -
wylicza ekspertka ARP.
Dowodem
są działania podejmowane w okresach największych zawirowań,
takich jak gwałtowne skoki inflacji.
– Zdarzało
się, że zwiększaliśmy finansowanie firmom będącym w trakcie
realizacji inwestycji, ponieważ pierwotne budżety przestały
odpowiadać realiom rynkowym. To ważna różnica. W ARP zależy nam
nie tylko na sfinansowaniu projektu, ale przede wszystkim na tym, aby
przedsiębiorstwo mogło bezpiecznie przejść przez trudniejszy
okres i dalej się rozwijać.
Staramy się wspólnie z klientem znaleźć rozwiązanie, które pozwoli firmie odzyskać stabilność.
Nie tylko kapitał. Korzyści budowania długofalowej relacji z instytucją finansującą
Współpraca
z ARP najczęściej kojarzy się z finansowaniem, ale jak tłumaczy
Beata Olszewska, w rzeczywistości firmy zyskują znacznie więcej
niż sam kapitał. To często bardzo konkretna pomoc, która pozwala
firmie poprawić efektywność, lepiej przygotować się na zmiany
rynkowe i podejmować trafniejsze decyzje inwestycyjne.
– Przedsiębiorcy
mogą korzystać z naszego doświadczenia m.in. w obszarze stref
ekonomicznych i zwolnień podatkowych w ramach Polskiej Strefy
Inwestycji, programu grantowego Dig.IT dla sektora produkcyjnego czy
działań na rzecz większego udziału polskich firm w strategicznych
projektach infrastrukturalnych - mówi dyrektorka COP.
Ekspertka
wymienia także m.in. program Atom Bez Barier dla przedsiębiorców
planujących rozwój w sektorze jądrowym.
– Istotną
wartością jest też dostęp do szerokiej sieci kontaktów w ramach
Grupy PFR. Dla wielu firm takie relacje otwierają drogę do nowych
projektów - zaznacza Beata Olszewska.
Nie
można również bagatelizować wizerunkowego aspektu takiej relacji.
Współpraca z instytucją rozwojową, jaką jest ARP, często
pozytywnie wpływa na postrzeganie firmy przez inwestorów i
partnerów biznesowych.
–To
sygnał, że przedsiębiorstwo zostało pozytywnie ocenione nie tylko
pod kątem wyników finansowych, ale także perspektyw rozwoju i
jakości prowadzonego biznesu - mówi ekspertka.
Relacja ma także aspekt wizerunkowy.
Kapitał z twarzą partnera
Analiza współczesnego rynku dowodzi, że wybór instytucji finansowej to jedna z najważniejszych decyzji strategicznych w życiu każdej firmy. Przedsiębiorcy muszą dziś patrzeć daleko poza samo oprocentowanie nominalne pożyczki. Nawet gdy firma jest w wyśmienitej formie, warto pamiętać, że są czynniki, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Dlatego wybierając źródło finansowania, warto zwrócić uwagę nie tylko na koszt kapitału, ale także na jakość partnerstwa i gotowość instytucji do wspierania firmy zarówno w okresie dynamicznego wzrostu, jak i w bardziej wymagających momentach.
Kapitał i rozwój, czyli finansowanie w praktyce. Jak zabezpieczyć płynność i budować odporność firmy?
Jak w czasach napięć geopolitycznych, wahań popytu i opóźnień w płatnościach zbudować firmę, której nie przewróci pierwszy silniejszy wiatr? Kluczem jest płynność finansowa i umiejętne wykorzystanie zewnętrznych instrumentów jako narzędzi z jednej strony stabilizacji, a tylko drugiej - dźwigni do ekspansji. Nasz poradnik pokaże Ci jak budować odporność firmy: TUTAJ
Kapitał i rozwój, czyli finansowanie w praktyce. Jak ułożyć budżet projektu inwestycyjnego i nie wpaść w pułapkę własnych oszczędności?
W biznesie nie ma przestojów. Jeśli Twoja firma stoi w miejscu, to z perspektywy rynkowej de facto się cofa. Jak ułożyć finansowanie gotowego projektu, zadowolić analityków ryzyka i wejść na kolejny poziom rozwoju? Nasz przewodnik ułatwi Ci pozyskanie finansowania na inwestycje: TUTAJ