Nie nagrają sąsiada, ale powiedzą, kiedy twój mózg ma dość. Tak mają działać nowe inteligentne okulary
Okno na pracę ludzkiego umysłu
Projekt Luchs Eyewear przenosi technologię eye-trackingu (śledzenia wzroku) z laboratoriów badawczych i specjalistycznych symulatorów prosto do codziennego życia. Okulary rejestrują mimowolne reakcje narządu wzroku: mruganie, punkty skupienia wzroku (fiksacje) oraz reakcję źrenic. Zbierane godzinami i tygodniami dane tworzą wzorce, które składają się na całościowy obraz koncentracji i kondycji umysłowej człowieka.
System analizuje cztery kluczowe wskaźniki:
- Obciążenie poznawcze – pokazuje, jak dużego wysiłku umysłowego wymaga od nas dane zadanie.
- Zmęczenie poznawcze – wskazuje, co najbardziej wyczerpuje naszą energię i jak przebiega regeneracja.
- Wydajność poznawczą – stanowiącą ogólne podsumowanie pracy umysłu.
- Typ uwagi – rozróżniający, czy uwaga pozostaje stabilna i skupiona, czy ulega rozproszeniu.
Użytkownicy będą mogli obserwować te trendy w aplikacji mobilnej i oznaczać w niej poszczególne pory dnia etykietami, co pozwoli nadać suchym danym codzienny kontekst.
Firma podkreśla, że technologia, która od lat pomaga w szkoleniu chirurgów, pilotów czy żołnierzy, ma teraz służyć samooobserwacji w życiu codziennym. Okulary mają działać w tle, nie wymagając od użytkownika żadnych dodatkowych komend, a producent obiecuje, że sprzęt będzie dostępny bez konieczności opłacania abonamentu.
Projekt ma również wymiar naukowy. Luchs tworzy wraz z uniwersytetami i jednostkami badawczymi platformę obywatelskiej nauki o zdrowiu poznawczym. Chętni użytkownicy będą mogli dobrowolnie dzielić się zanonimizowanymi danymi w zamian za indywidualne raporty porównawcze. Długofalowym celem tej inicjatywy jest stworzenie mapy pracy zdrowego umysłu w codziennych warunkach oraz wcześniejsze wykrywanie spadku funkcji poznawczych.
Świadomy brak zewnętrznej kamery
W odróżnieniu od najpopularniejszych modeli typu smart glasses obecnych na rynku, okulary Luchs Eyewear nie mają zewnętrznej kamery. Ich czujniki są skierowane wyłącznie do wewnątrz – w stronę oczu noszącego. Jak deklaruje producent, prywatność jest priorytetem: dane należą wyłącznie do użytkownika, a sam wytwórca może uzyskać do nich wgląd tylko za jego wyraźną zgodą.
To posunięcie wpisuje się w narastającą dyskusję o bezpieczeństwie i podglądaniu przez inteligentne oprawki. Choć okulary Ray-Ban tworzone przez Meta odniosły duży sukces rynkowy, towarzyszą im obawy dotyczące potajemnego nagrywania osób trzecich. W odpowiedzi na te kontrowersje polski inżynier, Paweł Szydłowski, stworzył niedawno aplikację ZuckOff, która za pomocą technologii Bluetooth wykrywa obecność okularów firm Meta i Snap, ostrzegając ludzi w pobliżu (reakcja ta nastąpiła po doniesieniach o manipulacjach przy diodach LED, które pozwalały nagrywać bez wiedzy otoczenia). Koncern Meta zaktualizował oprogramowanie, by blokować kamerę przy próbie sabotażu diody, jednak organizacja Electronic Frontier Foundation wciąż radzi zachować ostrożność przed zakupem takiego sprzętu. Decyzja wiedeńczyków o całkowitym usunięciu obiektywu jest więc celową alternatywą.
Czym zajmuje się Soma Reality?
Firma została założona w Wiedniu w 2019 r. przez Adriana Brodessera. Jej specjalnością są autorskie algorytmy, które w czasie rzeczywistym odczytują stan procesów myślowych na podstawie zachowania wzroku. Spółka określa się mianem twórcy pierwszego na świecie pełnego rozwiązania tego typu opartego wyłącznie na eye-trackingu. W przeciwieństwie do badań takich jak EEG, metoda ta jest nieinwazyjna i nie wymaga nakładania na głowę czepka z elektrodami.
Oprogramowanie startupu działa niezależnie od używanego sprzętu i współpracuje z dostępnymi na rynku systemami śledzenia wzroku marek Tobii, Pupil Labs czy ViewPointSystems. Rdzeń technologii tworzy pięć algorytmów, które badają m.in. obciążenie na podstawie reakcji źrenicy (z korektą na zmiany światła w otoczeniu), tzw. wskaźnik świadomej percepcji (odróżniający zwykłe spojrzenie od realnego zarejestrowania obrazu), typ skupienia, zmęczenie oraz ogólną wydajność. Kalibracja zajmuje poniżej dwóch minut, a dane trafiają do panelu analitycznego Soma Aware.
Do grona dotychczasowych odbiorców firmy należą podmioty z branży lotniczej, ochrony zdrowia, sportu zawodowego oraz nauki. Uniwersytet Medyczny w Wiedniu wykorzystuje to oprogramowanie do badania obciążenia psychicznego lekarzy podczas ćwiczeń chirurgicznych, z kolei lotnictwo analizuje wymagania stawiane pilotom, by projektować lepsze programy szkoleniowe.
Do tej pory startup pozyskał około 5,6 miliona euro dofinansowania. Po pierwszej rundzie (1,5 mln euro) i etapie seed (2,6 mln euro), spółka zamknęła nadsubskrybowaną serię A o wartości ponad 3 mln euro, której przewodził rumuński fundusz Catalyst Romania. Wśród inwestorów znalazły się również m.in. MT-Lab, RDY Ventures, Moondust Ventures, Gateway Ventures, Birdhouse Ventures i Startup Wise Guys, a także austriackie agencje publiczne FFG oraz aws.
Po wejściu na rynek w 2024 r. Soma Reality wygenerowała w kanale B2B ponad 2 miliony euro przychodu, a ostatnio wynik ten podwoiła. Debiut konsumencki to kolejny krok, prowadzony równolegle ze skalowaniem usług biznesowych i startem badań nad zdrowiem poznawczym.
Austriackie doświadczenia z rynkiem inteligentnych okularów
Soma Reality nie jest pierwszym austriackim przedsiębiorstwem, które próbuje swoich sił w branży okularów. W 2019 r. spółka audio USound z Grazu powołała markę Fauna, wprowadzając do sprzedaży detalicznej oprawki z mikrogłośnikami MEMS w cenie około 250 euro, umożliwiające słuchanie muzyki i prowadzenie rozmów bez użycia słuchawek.
Projekt nie utrzymał się jednak na rynku. Pod koniec 2024 r. spółka-córka została wchłonięta z powrotem przez firmę-matkę, a podmiot Fauna Audio GmbH wykreślono z rejestru handlowego. Prezes USound, Ferruccio Bottoni, podsumował później to przedsięwzięcie wprost: Fauna była projektem czysto marketingowym, który miał pomóc głośnikom MEMS zaistnieć na rynku i zdobyć duże kontrakty z partnerami biznesowymi. Gdy cel zrealizowano, linię konsumencką zamknięto, wyprzedając zapasy na platformie aukcyjnej. Dziś USound kontynuuje działalność na rynku B2B, dostarczając swoje podzespoły m.in. do okularów wspomagających osoby z wadami wzroku.