Fedorow buduje startup zbrojeniowy. Na pokładzie prezes Palantira
Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy i jedna z najważniejszych postaci stojących za technologiczną modernizacją ukraińskiego państwa oraz armii, przechodzi do biznesu. 1 września poinformował, że wraz ze swoim zespołem buduje firmę zajmującą się technologiami obronnymi.
– Tworzymy własną firmę defense tech. Alex Karp, CEO Palantira, zostanie jej pierwszym kluczowym inwestorem. Nasz ambitny projekt wzmocni Ukrainę i pomoże zbudować bezpieczniejszą przyszłość dla całego świata – napisał Fedorow.
Dla nowej spółki trudno byłoby znaleźć inwestora o bardziej rozpoznawalnym nazwisku. Kierowany przez Karpa Palantir dostarcza systemy analizy danych i sztucznej inteligencji m.in. amerykańskiej armii, służbom wywiadowczym oraz administracji publicznej. Firma stała się jednym z największych beneficjentów światowego boomu na technologie wojskowe i AI.
Najpierw Karp, szczegóły później
Fedorow nie ujawnił jeszcze nazwy firmy, wysokości pozyskanego finansowania ani nawet obszaru, w którym spółka chce stworzyć pierwszy produkt. Nie wiadomo również, jaki udział w przedsięwzięciu obejmie Karp.
Z dotychczasowych komunikatów wynika, że inwestorem ma zostać sam Alex Karp, a nie Palantir jako spółka. Karp potwierdził swoje zaangażowanie podczas spotkania z Fedorowem w waszyngtońskim biurze Palantira.
– Wraz z kolegami uruchamiacie firmę, która – jak sądzę – będzie miała znaczenie dla całego świata. Przekuwacie swoją wiedzę o współczesnej wojnie w produkty dla państw sojuszniczych – powiedział w nagraniu opublikowanym przez byłego ministra. Według Reutersa obaj menedżerowie współpracują od około pięciu lat.
Firma i fundusz to dwa różne projekty
Nowej spółki nie należy mylić z zapowiadanym wcześniej przez Fedorowa funduszem inwestującym w technologie obronne. Jego zespół potwierdził, że są to dwa odrębne przedsięwzięcia.
Fundusz ma nie tylko finansować istniejące ukraińskie startupy, lecz także samodzielnie budować firmy wokół konkretnych potrzeb armii. Wśród pierwszych obszarów zainteresowania Fedorow wymieniał robotykę pola walki, szybkie drony przechwytujące oraz niedrogie pociski wykorzystujące sztuczną inteligencję. W rozmowie z „Financial Times” przekonywał, że nie będzie to klasyczny fundusz venture capital, ale połączenie inwestora i studia tworzącego nowe spółki.
Zapowiedziana właśnie firma defense tech ma natomiast bezpośrednio rozwijać produkty, wykorzystując doświadczenie zespołu Fedorowa w prowadzeniu wojny opartej na dronach, danych i sztucznej inteligencji. Priorytetowym klientem pozostanie Ukraina, ale od początku projekt ma mieć charakter międzynarodowy.
– Chcemy wykorzystać nasze doświadczenie do tworzenia technologii, które wzmocnią Ukrainę, pomogą naszym sojusznikom i ostatecznie uczynią świat bezpieczniejszym – zapowiedział Fedorow.
Palantir od lat działa na ukraińskim froncie
Zaangażowanie Karpa nie jest przypadkowe. Palantir współpracuje z Ukrainą od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę. Jego oprogramowanie pomaga integrować dane pochodzące m.in. z dronów, satelitów i systemów rozpoznania.
Już w 2023 r. Karp mówił, że rozwiązania Palantira odpowiadają za znaczną część procesów wskazywania celów w Ukrainie. Przedstawiciele firmy wyjaśniali wówczas, że systemy pomagają lokalizować m.in. rosyjskie czołgi i artylerię. Palantir otworzył również biuro w Ukrainie i podpisał z tamtejszym Ministerstwem Transformacji Cyfrowej memorandum dotyczące obronności oraz odbudowy kraju.
Współpraca została później rozszerzona o analizę ataków powietrznych, rozminowywanie oraz Brave1 Dataroom, czyli bezpieczne środowisko, w którym firmy mogą trenować modele AI na danych pochodzących z pola walki. W maju 2026 r. ukraińskie Ministerstwo Obrony informowało, że ponad 100 firm pracowało nad przeszło 80 modelami służącymi do wykrywania i przechwytywania celów powietrznych. Fedorow i Karp rozmawiali wówczas również o zastosowaniu AI w obronie powietrznej, dronach oraz planowaniu operacji. Ministerstwo Obrony Ukrainy opisywało te projekty jako część szerszej strategii wojny opartej na danych.
Z urzędu do prywatnego defense techu
Fedorow w latach 2019–2026 kierował Ministerstwem Transformacji Cyfrowej. Stał za rozwojem aplikacji Diia, cyfryzacją usług publicznych oraz stworzeniem państwowego klastra technologii obronnych Brave1.
Na początku 2026 r. został ministrem obrony. W ciągu około sześciu miesięcy rozpoczął zmiany w zamówieniach wojskowych, logistyce i mobilizacji, a jednocześnie naciskał na znacznie szersze wykorzystanie dronów, robotów i automatycznej analizy danych. W lipcu stracił stanowisko podczas rekonstrukcji rządu. Wszedł w konflikt z częścią dowództwa wojskowego oraz politycznymi rywalami. W Kijowie przez kilka tygodni trwały protesty w jego obronie.
Po odejściu z ukraińskiego rządu Fedorow przyjął funkcję doradcy włoskiego ministra obrony Guido Crosetto do spraw innowacji i nowoczesnych technologii wojskowych. Jednocześnie rozpoczął rozmowy z amerykańskimi funduszami i inwestorami.
Ukraina chce sprzedawać doświadczenie z pola walki
Fedorow wchodzi na rynek, który rośnie w wyjątkowym tempie. Według państwowego klastra Brave1 w ukraińskim ekosystemie defense tech działa już około 2,5 tys. firm pracujących nad ponad 5 tys. produktów. Wśród nich jest przeszło 500 producentów dronów, ponad 300 firm rozwijających systemy walki elektronicznej i około 200 zespołów zajmujących się sztuczną inteligencją.
Reuters szacował, że wartość prywatnych inwestycji w ukraińskie technologie obronne wzrosła z około 1,1 mln dol. w 2023 r. do 105 mln dol. w 2025 r. Przewagą tamtejszych firm jest możliwość błyskawicznego testowania rozwiązań w warunkach realnego konfliktu oraz bezpośrednia współpraca konstruktorów z żołnierzami. Problemem pozostają natomiast kapitał potrzebny do masowej produkcji, regulacje eksportowe i wejście do długich, sformalizowanych procesów zakupowych armii państw NATO.