Medyczna marihuana od Kombinatu Konopnego może trafić do aptek pod koniec 2027. Złożono wniosek o rejestrację
Nowy segment farmaceutyczny ma stać się trzecim filarem biznesu spółki i pozwolić jej na dywersyfikację przychodów. Surowiec, który w przyszłości ma trafić do polskich aptek, będzie pochodził od sprawdzonego partnera z Grecji.
Droga do aptek potrwa kilkadziesiąt miesięcy
Władze spółki podkreślają, że decyzja o wejściu w obszar medycyny była podyktowana bezpośrednimi sygnałami od konsumentów. Formalny wniosek o rejestrację dwóch odmian to jednak dopiero początek procedury. Ze względu na rygorystyczne procedury rejestracyjne, debiut rynkowy produktów planowany jest najwcześniej na czwarty kwartał 2027 roku. Oznacza to, że realne przełożenie tej decyzji na wyniki finansowe będzie widoczne dopiero w 2028 roku.
– Segment farmaceutyczny to dla nas trzeci obszar działalności i naturalne uzupełnienie biznesu, który już dziś dobrze funkcjonuje. Od pewnego czasu widzieliśmy, że nasi klienci oczekują produktów o wyższej zawartości THC niż te, które oferujemy w segmencie suplementów roślinnych i właśnie stąd wziął się pomysł wejścia w medyczną marihuanę. Złożenie wniosku o rejestrację dwóch odmian to konkretny, formalny krok w tym kierunku. W zależności od przebiegu procesów rejestracyjnych wprowadzenie produktów na rynek będzie najwcześniej w czwartym kwartale 2027 roku, co oznacza, że pierwszy wpływ na nasze wyniki finansowe będzie można oceniać w 2028 roku – mówi Maciej Kowalski, prezes Kombinatu Konopnego.
Greckie słońce zamiast długiego łańcucha pośredników
Istotnym elementem strategii spółki jest pochodzenie surowca. Znaczna część medycznej marihuany sprzedawanej w Polsce jest obecnie importowana z odległych rynków, m.in. z Kanady, i dociera do kraju przez skomplikowane łańcuchy pośredników.
Kombinat Konopny zdecydował się na współpracę z podmiotem z Grecji, gdzie uprawa, zbiór oraz przetwórstwo odbywają się w jednej lokalizacji, w śródziemnomorskim klimacie i w oparciu o europejskie standardy farmaceutyczne.
– Zależało nam na partnerze, który zagwarantuje surowiec najwyższej jakości, uprawiany i przetwarzany w jednym miejscu, zgodnie z europejskimi standardami. Chcemy, by ten sam znak jakości, który od lat kojarzy się z Kombinatem Konopnym, wyróżniał nasz asortyment także w aptece – zaznacza prezes Kowalski.
Lawinowy wzrost zapotrzebowania: ponad 5 ton suszu w polskich aptekach
Krok Kombinatu Konopnego zbiega się w czasie ze spektakularnym rozwojem rynku konopi leczniczych w Polsce. Z oficjalnych danych Centrum e-Zdrowia wynika, że od 1 stycznia do 15 grudnia 2025 roku krajowe apteki wydały pacjentom ponad 5 ton surowca konopnego. W tym okresie z terapii skorzystało 105 tysięcy pacjentów, realizując łącznie 537 tysięcy recept.
Dla porównania:
- w całym 2023 roku apteki sprzedały 4,6 tony surowca (276,8 tys. recept),
- w 2022 roku sprzedaż wynosiła zaledwie 1,1 tony.
Podobne tendencje widać w całej Europie. Według analiz firmy badawczej Prohibition Partners, łączna wartość legalnego rynku konopnego (obejmującego medycynę i rynek rekreacyjny) na Starym Kontynencie wzrosła z 516 mln euro w 2023 roku do 1,5 mld euro w 2025 roku. Głównym motorem napędowym okazały się Niemcy, gdzie sprzedaż medycznej marihuany wzrosła o ponad 100%, a także rynki w Czechach i Wielkiej Brytanii.
Polska dogania liderów europejskiego rynku
Zdaniem ekspertów i władz spółki, Polska powoli wchodzi w fazę dynamicznego wzrostu, jaką wcześniej odnotowały kraje Europy Zachodniej. Niemiecki rynek – według prognoz branżowych – dzięki planowanemu wdrożeniu drugiego etapu regulacji może osiągnąć wartość ponad 1 mld euro do 2027 roku.
– Polska jest dziś mniej więcej w tym miejscu, w którym Niemcy czy Wielka Brytania były dwa, trzy lata temu, czyli tuż przed momentem, gdy popyt zaczyna przyspieszać, a do rynku wchodzi poważniejszy kapitał. Różnica względem Niemiec czy Wielkiej Brytanii polega dziś głównie na skali i dojrzałości rynku, oba kraje mają po prostu dłuższą historię legalnej terapii i więcej pacjentów, choć system finansowania terapii wcale nie jest tam jednoznacznie prostszy niż u nas. Cała Europa idzie jednak w stronę większej akceptacji terapii kannabinoidowych, a Polska będzie podążać tą samą drogą, tylko z pewnym opóźnieniem. Właśnie dlatego uważamy, że warto budować nasz segment farmaceutyczny już dziś, zanim ten rynek w pełni dojrzeje, a nie czekać, aż zrobią to inni – tłumaczy Maciej Kowalski.
Trzy filary: ubrania, zioła i apteka
Budowa segmentu farmaceutycznego stanowi element szerszej strategii rozwoju Kombinatu Konopnego. Firma dąży do zabezpieczenia obecności w całym łańcuchu wartości i poszerzenia grona odbiorców. Trzecia noga biznesowa ma zapewnić spółce stabilność oraz dostęp do dynamicznie rosnących marż.
– Segment tekstylny jest dziś stabilnym filarem naszego biznesu, segment zielarski pozwala nam osiągać wysokie marże i systematycznie budować szerokie grono klientów, a trzeci obszar, czyli marihuana medyczna, pozwoli nam zdywersyfikować biznes i wejść na rynek, który w Polsce dopiero nabiera rozpędu – podsumowuje Maciej Kowalski.