Drastyczna podwyżka akcyzy na alkohol już od początku roku. Co się stanie z cenami?

Nadchodzi wielka podwyżka cen alkoholu
Nadchodzi wielka podwyżka cen alkoholu, fot. Adobe Stock
Ministerstwo finansów chce doprowadzić do olbrzymiego wzrostu akcyzy na alkohol. Tylko od początku przyszłego roku wzrośnie ona o 10 proc. Docelowo podatek ten będzie wyższy o 50 proc. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują przedsiębiorcy.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

- W czasie, kiedy polska gospodarka zmaga się z najwyższą inflacją od 20 lat, podnoszenie stawek podatku akcyzowego stanowić będzie dodatkowy czynnik inflacyjny, którego oddziaływanie zbiegnie się z wysokimi podwyżkami podatków w Polskim Ładzie. Uważamy, że  dodatkowe obciążenia nie powinny być wprowadzane, bez odpowiedniego vacatio legis, w sposób, który dotkliwie ingeruje w przyjęte i zaplanowane modele biznesowe oraz budżety firm – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Jak tłumaczą przedstawiciele Konfederacji Lewiatan, wprowadzenie drastycznej podwyżki akcyzy na alkohol uzasadniane jest potrzebą ograniczenia jego dostępności. Następstwem czego ma być lepsza ochrona zdrowia obywateli i tym samym ograniczenie kosztów związanych z zapobieganiem i leczeniem uzależnień i chorób związanych ze spożywaniem alkoholu. 

W ocenia Konfederacji Lewiatan, jeżeli nie jedynym, to na pewno nadrzędnym celem podwyżki, jest pozyskanie od firm i obywateli kolejnych ogromnych kwot do budżetu państwa. W ocenie skutków regulacji nie wskazano, aby choć jedna złotówka z bardzo wysokiej podwyżki miała trafić na kampanie dotyczące świadomego i odpowiedzialnego korzystania z wyrobów alkoholowych, albo na ośrodki i grupy wsparcia dla osób zmagających się z uzależnieniami. To pokazuje, że cel fiskalny regulacji jest najważniejszy i  budzi zdecydowany sprzeciw.    

- Nie akceptujemy podwyżki akcyzy na piwo o 10 proc. w 2022 r. oraz po 5 proc. w kolejnych latach, aż do 2027 r. To skala wzrostu niespotykana od początku wprowadzenia w Polsce podatku akcyzowego. Na przestrzeni ostatnich 20 lat stawka akcyzy na piwo wzrosła o 53 proc. Teraz ma wzrosnąć o tyle samo w ciągu zaledwie siedmiu lat – dodaje Przemysław Pruszyński.

Fala importu prywatnego?

Drastyczne podniesienie stawki akcyzy, zdaniem Konfederacji Lewiatan, może doprowadzić do nieznanego dotychczas w Polsce zjawiska masowego prywatnego importu piwa i innych alkoholi z krajów ościennych. W ocenie Lewiatana nie ma ani warunków, ani powodów, dla których należałoby w odniesieniu do piwa wprowadzić serię drastycznych podwyżek podatku akcyzowego w kolejnych latach, zarówno biorąc uwagę prozdrowotne uzasadnienie podwyżki, jak również sytuację w branży piwowarskiej. 

Lewiatan sprzeciwia się również 10 proc. podwyżce akcyzy na wyroby spirytusowe. Nie ma potrzeby dokonywania indeksacji inflacyjnej wyrobów alkoholowych bowiem wysoka i wciąż rosnąca inflacja jest już odzwierciedlona w cenach detalicznych takich napojów. 

Lewiatan: Nie dla podwyżki

- Będzie to już kolejne podwyższenie podatku akcyzowego na wyroby alkoholowe uzasadniane koniecznością przeciwdziałania spożywania alkoholu w ilościach szkodliwych dla zdrowia. Wielokrotnie wskazywano, że samo podnoszenie akcyzy na wyroby alkoholowe nie powoduje, że problemy związane z nieodpowiedzialnym spożywaniem alkoholu znikają. Wręcz przeciwnie mogą się pogłębić poprzez wzrost spożycia alkoholu niewiadomego pochodzenia z szarej, bądź czarnej strefy, czego skutkiem będzie zwiększenie ryzyka zdrowotnego dla części społeczeństwa oraz zmniejszenie wpływów budżetowych. Ryzyko przesunięcia konsumpcji tańszych napojów spirytusowych do czarnej strefy jest bardzo duże ze względu na fakt, że już dzisiaj ponad 80 proc. ceny takich wyrobów stanowią podatki. Obawiamy się, że po planowanej podwyżce udział ten wzrośnie jeszcze bardziej - pisze Lewiatan.

Jak zauważają przedstawiciele organizacji, projektodawcy proponując wprowadzenie drastycznych podwyżek akcyzy na wyroby spirytusowe, w żaden sposób nie odnieśli się w ocenie skutków regulacji, jaki będzie wpływ podwyżek na całą branżę spirytusową oraz branże, które są z nią ściśle powiązane, w tym przede wszystkim polskie rolnictwo, które na potrzeby przemysłu spirytusowego produkuje aż 1 mln ton zbóż i 50 tys. ton ziemniaków. Zmniejszenie zapotrzebowania na produkty rolne ze strony przemysłu spirytusowego, może mieć także daleko idące negatywne konsekwencje społeczne w postaci zubożenia rolników i ich rodzin.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY