Błąd w systemie. Czy nastolatek może zbudować unicorna w Polsce?
z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 3/2026 (126)
Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!
Zacząłem w wieku 14 lat. Detailing, e-commerce, giełda. Lista pomysłów była długa, a determinacja jeszcze większa. Rzeczywistość jednak szybko mnie zweryfikowała, a większość projektów upadła. Lekcja była brutalna, ale kluczowa. Zamiast traktować porażki jak koniec drogi, zacząłem je analizować. Zadałem sobie pytanie: dlaczego ambitni ludzie, z dobrymi pomysłami i ogromną motywacją, tak często przegrywają?
Odpowiedź znalazłem w czymś, o czym w świecie biznesu mówi się rzadko – w chaosie decyzyjnym i braku kontroli nad własnym „silnikiem”, czyli organizmem.
Presja, emocje, zmęczenie, brak regeneracji, złe decyzje podejmowane w złym momencie. To właśnie te czynniki, a nie brak wiedzy czy pomysłów, często decydują o tym, czy ktoś odniesie sukces.
Tak narodziło się ELITE-PULSE. To nie jest kolejna aplikacja do medytacji ani kolejny tracker kroków. Mój projekt ma być czymś znacznie większym – systemem operacyjnym dla High Performance.
Aplikacja ma łączyć sztuczną inteligencję z danymi biometrycznymi pochodzącymi z istniejących już urządzeń na rynku, w dalszym etapie rozwoju planuję stworzyć autorską opaskę PulseLink. Na podstawie tych danych oraz historii użytkownika system ma analizować jego sposób myślenia, poziom energii, schematy działania i decyzje.
Cel jest jeden: pomóc ludziom podejmować lepsze decyzje i rozwijać się szybciej. ELITE-PULSE ma działać zarówno w modelu B2C, jak i B2B (teraz skupiam się na modelu B2C). Buduję to, czego sam potrzebowałem dwa lata temu.
Ale nie robię tego sam. Moim partnerem i co-founderem jest Mateusz Ciuła – technologiczny weteran z ponad dekadą doświadczenia w budowie oprogramowania. Nasz duet to połączenie bezczelnej odwagi młodości z chłodną inżynierską precyzją. Tempo rozwoju projektu zaskakuje nawet osoby z branży startupowej.
W zaledwie miesiąc od pojawienia się pomysłu przeszedłem drogę od „suchej idei” do wystąpienia na scenie Startup Founders Stars przed ponad 200 osobami. W międzyczasie odbyłem dziesiątki rozmów z funduszami venture capital, mentorami i przedsiębiorcami. Pojawiły się również zaproszenia na branżowe wydarzenia, spotkania z inwestorami, aplikacje do programów startupowych oraz rozmowy z jednymi z najlepszych prawników biznesowych w Polsce. Jednym z symbolicznych momentów był również zakład o pół miliona złotych przychodu w pierwszy rok działalności projektu.
Dla wielu osób może to brzmieć jak przesadna pewność siebie. Moja strategia jest jednak prosta: „high risk, high reward”. Projekt znajduje się obecnie na etapie budowy MVP, planujemy premierę produktu w okolicach czerwca lub lipca. Równolegle przygotowuję się do rundy inwestycyjnej rzędu kilkuset tysięcy euro.
Największy hamulec? Paradoksalnie nie jest nim konkurencja ani technologia. Jest nim… PESEL.
Polski system prawny wciąż nie jest przygotowany na sytuację, w której założycielem startupu technologicznego jest osoba niepełnoletnia. Nie mogę prosto samodzielnie założyć spółki ani oficjalnie nią zarządzać, muszę natomiast kontaktować się z prawnikami i uzyskiwać zgody na założenie działalności. W praktyce oznacza to, że zamiast skupiać się wyłącznie na budowie produktu i rozmowach z inwestorami, muszę jednocześnie przecierać szlaki prawne.
Paradoks polega na tym, że świat startupów uwielbia historie młodych wizjonerów, ale system formalny często nie jest gotowy na ich obecność. Na szczęście podchodzę do tego z dystansem. Uważam wręcz, że moją największą przewagą może być właśnie wiek. Może to dlatego, że jestem jeszcze za młody, żeby wiedzieć, gdzie znajduje się sufit niemożliwy do przebicia. Mówiąc półżartem, półserio.
Jeśli ELITE-PULSE utrzyma obecne tempo, o projekcie tym może wkrótce usłyszeć globalny rynek High Performance. Nie dlatego, że jestem „zdolnym dzieciakiem”, ale dlatego, że próbuję zbudować narzędzie, którego – mimo miliardowych budżetów – do tej pory nie stworzyły największe korporacje technologiczne.
Więcej możesz przeczytać w 3/2026 (126) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.