Szczepionka Pfizer z marżą 10 000% w 2023. Tak się zarabia na Covidzie

Pfizer podniesie ceny szczepionek / Fot. Dado Ruvi
Pfizer podniesie ceny szczepionek / Fot. Dado Ruvic, Reuters
Pfizer będzie oczekiwał za szczepionkę Comirnaty aż 130 dol., kiedy produkcja jednej dawki kosztuje szacunkowo 1,18 dol. Firma zarobiła już miliardy dolarów na szczepionkach.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Rząd USA przez ostatnie dwa lata kupił wszystkie szczepionki podawane w kraju, a także przeznaczył mnóstwo środków na publiczną kampanię szczepień - największą w historii Ameryki. Zakupy te obejmowały ponad 500 mln dawek firmy Pfizer, gdzie pierwsze 100 mln kosztowało ok. 20 dol. za dawkę - ta cena była możliwa dzięki wcześniejszej umowie, w ramach której rząd USA zainwestował 1,95 mld dol. w produkcję szczepionek. Pozostałe dawki kupowano za ok. 30 dol. za sztukę. 

Kiedy jednak zapasy się skończą - a to ma nastąpić prawdopodobnie w pierwszym kwartale 2023 r. - leki zostaną przeniesione na komercyjne platformy opieki zdrowotnej. Wówczas Pfizer może podnieść ceny szczepionek na Covid-19 i niemal na pewno to zrobi. 

Szczepionka Pfizer nawet za 130 dolarów

Firma ogłosiła 20 października, że zamierza dalej sprzedawać szczepionki na koronawirusa. Robi to pod marką Comirnaty, a cena jednej dawki będzie wynosić od 110 do 130 dol. 

Zobacz: Pomysł na biznes

Taka cena jest ok. czterokrotnością obecnej, a także 100-krotnością szacowanego kosztu wytworzenia szczepionki. The People’s Vaccine Alliance, koalicja ponad 100 organizacji działąjących na rzecz wyeliminowania nierówności w szczepionkach, podaje, że Pfizer wydaje mniej niż 1,20 dol. na wyprodukowanie jednej dawki szczepionki. 

Estymacja kosztów została przygotowana przez międzynarodową organizację non-profit Oxfam, która przeanalizowała dane z organizacji Public Citizen i Imperial College w Londynie.

Co ciekawe, Pfizer nie zakwestionował tych szacunków. A wynika z nich, że cena szczepionki Pfizera w 2023 r. może zawierać marżę w wysokości 10 000% w stosunku do kosztów produkcji. 

Firma pokusiła się natomiast o wytłumaczenie, dlaczego należy spodziewać się wzrostu cen. Tłumaczy, że w koszty wlicza m.in. dystrybucję za pośrednictwem wielu kanałów i płatników (zamiast jednego), a także wytwarzanie dawek w pojedynczych fiolkach, które mogą być nawet trzy razy droższe i powodować wyższe koszty transportu. Ponadto dostawca szczepionek uważa, że większość prywatnie ubezpieczonych pacjentów nadal nie będzie ponosić kosztów szczepionki. Z kolei nieubezpieczeni pacjenci otrzymają ją za darmo. 

Mnóstwo szczepionek trafia na śmietnik 

Pfizer, podobnie jak inne firmy, nie musiałby sprzedawać i produkować aż tylu nowych szczepionek, gdyby nie fakt, że mnóstwo z nich trafia na śmietnik. Bogate kraje niszczą szczepionki na Covid-19, ponieważ zgromadziły ich za dużo. Z drugiej strony większość świata ciągle czeka na swoje pierwsze dostawy. 

Jak podaje QZ.com, Szwajcaria jest ostatnim krajem, który zniszczył przeterminowane szczepionki przeciw Covid-19, które zamówiła w ilości przekraczającej potrzeby swojej populacji. Tutaj ciekawostka: Szwajcaria to kraj zamieszkiwany przez 8,6 mln ludzi, natomiast zamówiła łącznie 16,1 mln dawek (1,85 dawki na osobę), a dodatkowo tylko 70% populacji faktycznie zdecydowało się na przyjęcie szczepionki.

Inne bogate kraje również kupowały za dużo szczepionek - zdecydowanie więcej niż potrzebowały. Doprowadziło to do sytuacji, że biedniejsze kraje nie mają możliwości zamówienia szczepionek, natomiast bogatsze kupowały więcej niż musiały.

Kanada to z kolei dobry przykład kraju, który zniszczył miliony (ok. 14 mln dawek) szczepionek AstraZeneca, ponieważ ludzie wybierali inne rodzaje. Ten rodzaj marnotrawstwa jest charakterystyczny dla bogatych narodów, a gromadzenie nadmiarowych dawek jest jedną z głównych przyczyn nierówności w zakresie dostępu do szczepionek. 

Sprawdź: Microsoft Blizzard

Pomimo zobowiązania się do bardziej sprawiedliwej dystrybucji i do dzielenia się dawkami szczepionek z krajami o niskich dochodach, bogate kraje uciekły się do szczepionkowego nacjonalizmu, zabezpieczając wszystkie szczepionki, które mogły dostać w swoje ręce. 

Według UNICEF na początku kampanii szczepień i zanim jakakolwiek dawka dotarła do krajów o niskich dochodach, bogate kraje zawarły umowy z producentami szczepionek, aby zapewnić sobie ok. 350% potrzebnych dawek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY