Plaga donosów do skarbówki. Ponad 84 tys. zgłoszeń, a w tle sąsiedzkie wojny i zazdrość
Najnowsze statystyki z szesnastu izb administracji skarbowej nie pozostawiają złudzeń, liczba tzw. informacji sygnalnych systematycznie rośnie. W 2025 roku do jednostek KAS wpłynęło 84,4 tys. donosów.
Lawina pism w 2025 roku. Wzrost o ponad 10% w dwa lata
Dynamika tego zjawiska jest wyraźna: W porównaniu do 2024 roku (79,8 tys. zgłoszeń) odnotowano wzrost o 5,8%. Zestawiając dane z 2023 rokiem (76,3 tys. zgłoszeń), liczba ta podskoczyła już o 10,6%.
Zdaniem ekspertów nie musi to jednak oznaczać, że Polacy częściej łamią prawo podatkowe. Sebastian Polański z Referatu Komunikacji IAS we Wrocławiu zaznacza, że podatnicy „coraz bieglej odnajdują się wśród przepisów” dzięki kampaniom edukacyjnym i łatwemu dostępowi do wiedzy w sieci.
70% zgłoszeń to efekt „osobistych wojen”. Nowe auto solą w oku
Za suchymi liczbami stoją emocje. Jak podkreśla Michał Deruś, rzecznik prasowy IAS w Lublinie, znaczna część donosów jest inicjowana przez złośliwość, zazdrość lub osobiste urazy. Szacuje się, że nawet 7 proc. na 10 zgłoszeń wynika z konfliktów osobistych, takich jak spory rozwodowe czy napięcia rodzinne.
- Sukces majątkowy innych bywa często postrzegany nie jako osiągnięcie, lecz jako potencjalne nadużycie. Przykładowo, sygnalista uważa, że dana osoba, np. sąsiadka, nie pracuje, a pozwala sobie na nowe auto. W rzeczywistości ona wykonuje obowiązki zdalnie i dlatego większość czasu spędza w domu – wyjaśnia dr Anna Wojciechowska, ekspertka BCC i była naczelnik Wydziału Kontroli Podatkowej UKS w Gdańsku.
Również inflacja ma wpływ na naszą czujność. Według analiz, przy wysokich cenach obywatele stają się bardziej wrażliwi na nieuczciwe zarabianie pieniędzy przez innych.
Kto donosi najczęściej? Pracownicy i członkowie rodziny
Urzędnicy wskazują konkretne grupy, które najchętniej informują fiskusa o nieprawidłowościach. Są to przede wszystkim:
- pracownicy,
- członkowie rodziny,
- sąsiedzi,
- kontrahenci.
Informacje przekazywane są tradycyjną pocztą, osobiście w urzędzie lub drogą elektroniczną. Większość z nich ma charakter anonimowy. Choć brak podpisu chroni sygnalistę przed reperkusjami, sprzyja on również zgłoszeniom pochopnym i opartym na domysłach.
Problem dla skarbówki. Ogólnikowe donosy paraliżują pracę
Choć liczba 84,4 tys. donosów rocznie jest określana przez prawników jako „umiarkowana” w skali całego kraju, stanowi ona ogromne wyzwanie logistyczne. Wiele pism jest tak ogólnikowych, że uniemożliwiają jakąkolwiek weryfikację.
- Znaczna część informacji sygnalnych jest pochopna i obciąża administrację, utrudniając wykrywanie prawdziwych naruszeń – przestrzega dr Anna Wojciechowska.
Mecenas Aldona Międlar-Adamska z kancelarii Ars Aequi dodaje, że kluczowe jest, aby organy każdorazowo wnikliwie weryfikowały sygnały, oddzielając uzasadnione podejrzenia od zwykłej ludzkiej złośliwości.