Polacy ruszyli na nocne zakupy. Te liczby zaskakują
Rosnące zainteresowanie zakupami po północy nie oznacza, że sklepy całodobowe staną się standardem. Jak wynika z analiz rynku, opłacalność takiego modelu zależy przede wszystkim od lokalizacji i skali ruchu.
– Nocna sprzedaż może być rentowna, ale raczej w wybranych miejscach, np. w dużych miastach czy przy trasach tranzytowych. Przy niskich marżach każda dodatkowa godzina musi być dokładnie policzona – wskazuje prof. Jolanta Tkaczyk w rozmowie dla dlahandlu.pl.
Między zyskiem a wizerunkiem
Nocne otwarcie sklepów to nie tylko kwestia przychodów. Dla wielu sieci to także element budowania przewagi konkurencyjnej.
Dostępność w godzinach, gdy konkurencja nie działa, wzmacnia skojarzenia z wygodą i „byciem blisko klienta”. Jak podkreśla prof. Tkaczyk, część placówek może realnie zarabiać, a część pełnić funkcję wizerunkową – zwiększając lojalność klientów i częstotliwość zakupów w innych porach dnia.
Technologia warunkiem nocnej sprzedaży
Rozwój nocnego handlu nie byłby możliwy bez automatyzacji. Kasy samoobsługowe pozwalają ograniczyć koszty pracy i utrzymać efektywność przy mniejszym ruchu.
– Self-checkout to dziś element modelu ekonomicznego, a nie dodatek. Bez niego nocna sprzedaż byłaby opłacalna tylko przy bardzo dużym popycie – ocenia ekspertka w rozmowie dla dlahandlu.pl.
Jednocześnie technologia wiąże się z nowymi wyzwaniami, takimi jak większe ryzyko błędów czy strat.
Odpowiedź na zmiany regulacyjne i styl życia
Wydłużanie godzin otwarcia można częściowo interpretować jako reakcję na zakaz handlu w niedziele. Sieci szukają nowych momentów, w których mogą przejąć popyt i zwiększyć dostępność.
Jednak – jak zaznacza prof. Tkaczyk – to nie tylko kwestia regulacji, ale też zmieniających się nawyków konsumentów, którzy coraz częściej robią zakupy poza standardowymi godzinami.
1,8 mln wizyt. Co naprawdę oznaczają te dane?
Dane o nocnych zakupach robią wrażenie, ale nie należy ich nadinterpretować. Nie świadczą one jednoznacznie o tym, że Polacy pracują coraz więcej czy częściej nocą.
– To raczej efekt fragmentacji stylu życia i rosnącej potrzeby wygody niż prosty dowód na „społeczeństwo przepracowane” – podkreśla ekspertka w rozmowie dla dlahandlu.pl.
Wygoda staje się kluczowa
Nocny handel nie zastąpi tradycyjnych godzin otwarcia, ale staje się ich ważnym uzupełnieniem. Sieci handlowe coraz lepiej odpowiadają na potrzeby klientów funkcjonujących w nieregularnym rytmie dnia.
W efekcie to właśnie dostępność i elastyczność mogą w najbliższych latach decydować o przewadze konkurencyjnej na rynku detalicznym.
Wpuściła Adriana Zandberga do sklepu Dino. Niedługo później straciła pracę
Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie została zwolniona po wpuszczeniu posła Adriana Zandberga na interwencję dotyczącą warunków pracy i niskich temperatur w marketach. Związkowcy mówią o możliwym naruszeniu prawa, a sprawa trafia na poziom mediacji z udziałem instytucji państwowych.
Lidl otwarty całą dobę. Sieć ruszyła z pilotażem
Lidl testuje sklepy całodobowe. Na początku pilotażu w ten sposób będą funkcjonować placówki w trzech lokalizacjach: w Warszawie, Poznaniu oraz w Bielanach Wrocławskich. Jak podają Wiadomości Handlowe, takich placówek może być wkrótce więcej.
Polacy oddają butelki na potęgę. Lidl ujawnia szokujące statystyki
Lidl Polska jako pierwsza sieć handlowa w kraju uruchomiła zwrot opakowań po napojach we wszystkich sklepach. Klienci oddali już ponad 270 mln butelek i puszek, w tym przeszło 50 mln opakowań z logo kaucji. Udział zwrotów kaucyjnych rośnie z tygodnia na tydzień, co potwierdza szybkie przyjmowanie się systemu w Polsce.