Koniec czarnej serii dla galerii handlowych. Po latach ucieczki do internetu, Polacy znów masowo ruszyli na tradycyjne zakupy
Z tego tekstu dowiesz się:
- Jakie odbicie notują galerie? Obroty i odwiedzalność w centrach handlowych rosną, udowadniając, że tradycyjny handel ma się dobrze,
- Dlaczego e-commerce nie zabił "fizycznych" sklepów? Poznasz historyczny kontekst załamania rynku z czasów pandemii i powody, dla których Polacy wrócili do galerii,
- Na co wydajemy najwięcej pieniędzy? Tradycyjne zakupy odzieżowe to już za mało. Królują usługi, zdrowie i uroda oraz szeroko pojęta rozrywka i gastronomia,
- Gdzie ruch w galeriach notuje najwyższe wzrosty? Dowiesz się, które polskie aglomeracje i jakie wielkości obiektów handlowych wygenerowały w I kwartale największe zyski.
Odbicie po latach chudych. E-commerce nie wygrał z nawykami
Aby zrozumieć skalę obecnego sukcesu centrów handlowych, trzeba cofnąć się o kilka lat. W latach 2020-2022, w wyniku pandemii i obostrzeń, tradycyjny handel przeżywał prawdziwy dramat. Odwiedzalność galerii handlowych spadała momentami o kilkadziesiąt procent, a udział e-commerce w ogólnej sprzedaży detalicznej w Polsce bił historyczne rekordy, dobijając w szczytowych momentach do blisko 12% ogółu sprzedaży - wynika z danych GUS o udziale e-commerce. Wieszczono wówczas "nową normalność", w której zakupy przeniosą się całkowicie do internetu.
Dziś ten trend uległ drastycznemu wyhamowaniu. Klienci, zmęczeni wirtualnym światem, wrócili do fizycznych sklepów, szukając w nich nie tylko produktów, ale przede wszystkim doświadczeń.
Najnowsze dane Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH) za pierwszy kwartał 2026 roku są jednoznaczne. W ujęciu kwartalnym (Q1 2026 w porównaniu do Q1 2025) obroty w galeriach wzrosły o 4,3%, a liczba klientów (odwiedzalność) podskoczyła o 1,3%. Równocześnie o równe 3,0% wzrosła średnia wartość pojedynczej wizyty – co oznacza, że choć chodzimy do galerii nieco częściej, to zostawiamy w nich zauważalnie więcej pieniędzy.
Szczególnie imponująco wypada marzec 2026 roku. Indeks obrotów wystrzelił tu o 4,1%, a odwiedzalność o 3,4% rok do roku (średnia wartość wizyty wzrosła o 0,7%). Jak tłumaczą analitycy, to efekt przedświątecznej gorączki wielkanocnej oraz dodatkowego dnia handlowego (niedzieli przed Wielkanocą). Klienci ruszyli po zapasy już pod koniec marca.
Twarde dane z ponad miliona metrów kwadratowych
Co ważne, zaprezentowane wyniki to nie są szacunki opierające się na ankietach. Jak podkreśla PRCH, indeksy bazują na twardych, rzeczywistych danych. Obroty raportowane są bezpośrednio przez najemców, a odwiedzalność (footfall) liczona jest za pomocą zaawansowanych kamer 3D o precyzji na poziomie 95%. Badana próba jest miarodajna – obejmuje obiekty o łącznej powierzchni około 5 mln metrów kwadratowych, co stanowi aż 34% całego polskiego rynku.
Koniec ery samych ubrań. Chodzimy do galerii po rozrywkę i usługi
Zmienia się też to, po co właściwie wybieramy się do centrów handlowych. O ile zimowe miesiące (śnieżna zima) napędziły sprzedaż odzieży i akcesoriów, o tyle zestawienie najszybciej rosnących kategorii pokazuje ewolucję samych galerii. Stają się one centrami usługowymi i miejscami spędzania wolnego czasu.
Kategorie z najwyższymi wzrostami obrotów (rok do roku) w I kwartale 2026 r. to:
- Usługi (+7,8%)
- Restauracje i kawiarnie (+6,6%)
- Rozrywka (+5,8%)
- Zdrowie i uroda (+5,7%)
Jeszcze ciekawiej wyglądał sam marzec 2026 r., gdzie przedświąteczny okres wywindował artykuły specjalistyczne (+7,0%) oraz artykuły spożywcze (+6,7%).
Małe obiekty i "ściana wschodnia" królują w zestawieniach
Rozmiar ma znaczenie, ale w I kwartale 2026 roku to nie giganci urośli najbardziej. Choć bardzo duże obiekty (powyżej 60 tys. mkw.) poradziły sobie świetnie, notując wzrost obrotów o 5,2% (i odwiedzalności o 1,4%), liderem dynamiki wzrostu okazały się małe i bardzo małe obiekty handlowe (od 5 do 20 tys. mkw.). Ich obroty wystrzeliły w górę aż o 7,3% (przy wzroście odwiedzalności o 0,3%). Duże obiekty zanotowały wzrosty o 3,7%, a średnie o 2,5%.
Gdzie w Polsce handluje się najlepiej? Z danych PRCH wyłania się precyzyjna mapa. Największe wzrosty obrotów odnotowano w regionie centralnym (mazowieckie, łódzkie), wschodnim (podkarpackie, lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie) oraz północno-zachodnim (wielkopolskie, zachodniopomorskie, lubuskie). Gdy spojrzymy na konkretne aglomeracje, inwestorzy z pewnością zacierają ręce w Białymstoku, Poznaniu oraz Katowicach – to te miasta wybiły się ponad przeciętną.
Wielkie znaczenie małych liczb
Choć udział procentowy wydaje się reprezentować nieznaczne wartości - dla Centrów Handlowych to kamień milowy. Według raportów na podstawie ankiet w poprzednich latach galerie notowały spadki odwiedzalności.
Zgodnie z danymi firmy badawczej Proxi.cloud, już w 2023 roku ruch w galeriach i centrach handlowych znalazł się „pod kreską”, notując spadek o 1,5 proc. w ujęciu rocznym. To był jednak dopiero początek zadyszki. Rok później, podsumowując III kwartał 2024 roku, Proxi.cloud alarmowało o drastycznym, bo wynoszącym aż 12,4 proc. spadku ruchu r/r, przy jednoczesnej utracie blisko 10 proc. unikalnych klientów we wszystkich województwach. Z kolei podsumowania za trzy pierwsze kwartały ubiegłego, 2025 roku, opracowane przez Proxi.cloud wspólnie z UCE Research (na bardzo dużej próbie 1,4 mln konsumentów), były jeszcze bardziej bolesne dla właścicieli obiektów: liczba wizyt w galeriach załamała się aż o 14,2 proc., a liczba samych kupujących spadła o 6,8 proc. Eksperci tłumaczyli to wprost zmianą stylu robienia zakupów, wyśrubowanymi kosztami życia oraz przerzucaniem części budżetów domowych do sklepów internetowych.
Wobec dynamicznych zmian zachowań konsumentów, przez Polskę przeszła debata wokół zagadnienia "Co zrobić z obiektami handlowymi, gdy te przestaną pełnić pierwotną funkcję". Efektem rozmów z ekspertami był kompleksowy artykuł "Drugie życie malla", który przedstawił potencjalne rozwiązania tego problemu. Zachęcamy do lektury.
Choć wzrosty odwiedzalności wciąż oscylują wokół kilku procent, każdy wynik na plusie pokazuje trend powrotu do analogowego handlu. W czasach dominacji cyfrowych platform możliwość sprawdzenia produktu na żywo staje się wyjątkowym doświadczeniem.
Ekspertka uspokaja rynek. Klienci wracają z konkretną intencją
– Pierwszy kwartał 2026 r. potwierdza, że handel stacjonarny w kanale centrów handlowych jest w dobrej kondycji. Od kwietnia ubiegłego roku obroty w obiektach handlowych każdego miesiąca – z wyjątkiem listopada – są wyższe niż w odpowiadającym miesiącu roku poprzedniego, a odwiedzalność utrzymuje się na stabilnym poziomie – podsumowuje sytuację Bogda Korolczuk, dyrektor zarządzająca Polskiej Rady Centrów Handlowych.
Jak dodaje ekspertka, branża cieszy się zaufaniem klientów.
– Klienci są przywiązani do zakupów w centrach handlowych, a co więcej, częściej przyjeżdżają z konkretną intencją zakupową. Stabilnym trendem jest również wysoka dynamika wzrostów dla kategorii usług, gastronomii i rozrywki – klienci szukają zaspokojenia potrzeb wykraczających poza te typowo zakupowe i centra handlowe skutecznie im to umożliwiają – wyjaśnia dyrektor PRCH.