Miliarder Sam Bankman-Fried: bank centralny i silny dolar obciążają kryptowaluty

Sam Bankman-Fried / Fot. Jeenah Moon, Bloomberg
Sam Bankman-Fried / Fot. Jeenah Moon, Bloomberg
Sam Bankman-Fried, miliarder i szef giełdy kryptowalutowej FTX, uważa że polityka amerykańskiego banku centralnego i silny dolar sprawiają, że sektor krypto nie cieszy się obecnie dużym zainteresowaniem.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Polityka monetarna Fed (Rezerwa Federalna), czyli amerykańskiego banku centralnego, do pary z rosnącą inflacją oraz silnym dolarem powodują, że rynek kryptowalut notuje straty. Takiego zdania jest Sam Bankman-Fried, szef FTX, jednej z największych na świecie giełd kryptowalutowych.

Sprawdź: Referencje dla pracownika

Na konferencji SALT w Nowym Jorku Sam Bankman-Fried mówił, że "w tym roku wyraźnie wzrosła wartość dolara". Obecnie 1 dol. kosztuje 4,72 zł, natomiast rok temu był po 3,85 zł. Inwestorzy z innych krajów niż USA często wstrzymują się teraz z zakupem aktywów krypto, bo te stały się dla nich za drogie. 

Dolar drożeje, a kryptowaluty tanieją

Dolar jest na rekordowym poziomie i osiągnął parytet z euro (1 dol. = 1 euro), natomiast kryptowaluty od początku roku notują słabe wyniki. Bitcoin i Ethereum od stycznia potaniały o ok. 55% i obecnie wyceniane są na odpowiednio 20 300 i 1630 dol. 

30-latek, który prowadzi FTX pozostaje jednak optymistycznie nastawiony do sektora aktywów cyfrowych. Jego zdaniem przed nami spore zmiany, szczególnie w kontekście przejrzystości regulacyjnej, co sprawi, że na rynek wejdą inwestorzy instytucjonalni, którzy pewnie znacznie podbiją wyceny. 

FTX z kolei zgromadziło mnóstwo pieniędzy i wykorzystuje swoją pozycję do inwestowania, ale nie w kryptowaluty, lecz konkretne spółki. W ramach FTX Ventures prowadzi inwestycje w biznesy - ostatnio to zakup 30% udziałów w SkyBridge Capital. 

Zobacz: Na czym można zarobić

Sektor kryptowalut z kolei szykuje się do Merge, czyli przejścia Ethereum z algorytmu proof-of-work na proof-of-stake, co ma nastąpić za ok. 20 godz. Rynek początkowo miał dobry "nastrój" na tę zmianę i wiele aktywów miało wyższe wyceny, ale wczorajszy raport o inflacji w USA doprowadził do ogromnych strat i w ciągu kilku godzin wyniki wypracowane w ostatnim tygodniu wyparowały.

POLECAMY