Koniec taniej pracy i unijnej kroplówki. Bez AI polski biznes czeka bolesne zderzenie z rzeczywistością
Takie wnioski płyną z najnowszego badania zrealizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) oraz Uniwersytet Jagielloński w ramach projektu Bilans Kapitału Ludzkiego.
Analiza objęła 25 par firm bliźniaczych oraz badanie ilościowe wśród 1822 pracodawców z 12 branż o największym potencjale AI. Obraz, który wyłania się z raportu, pokazuje polską gospodarkę na rozdrożu: z jednej strony mamy nielicznych pionierów, z drugiej – ogromną rzeszę firm, które mogą w najbliższych latach stracić konkurencyjność.
Wybór między strategią a marginalizacją
Obecnie 11% przedsiębiorstw planuje wdrożenie AI, a zaledwie 3% dostrzega jej potencjał bez konkretnych kroków. Najbardziej niepokoi fakt, że aż 64% firm pozostaje niezdecydowanych lub deklaruje brak zdolności wdrożeniowych.
– Polskie firmy stoją dziś przed bardzo konkretnym wyborem: albo zaczną wykorzystywać sztuczną inteligencję strategicznie, albo w ciągu kilku lat zaczną tracić konkurencyjność. AI przestaje być technologiczną ciekawostką, a staje się jednym z ważniejszych czynników rozwoju biznesu. Jako Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wspieramy firmy w rozwijaniu kompetencji cyfrowych i przygotowaniu do wdrażania nowych technologii – mówi Joanna Zembaczyńska-Świątek, zastępca prezesa PARP.
Obecnie AI najczęściej gości w branżach takich jak IT i telekomunikacja, budownictwo, transport, finanse oraz produkcja. Są to sektory poddane silnej presji konkurencyjnej, gdzie automatyzacja i analiza danych przynoszą najszybsze zyski. Wdrażanie innowacji jest też ściśle powiązane ze skalą działalności i poziomem umiędzynarodowienia – prym wiodą duże i średnie firmy operujące na zagranicznych rynkach.
Cztery segmenty gotowości: Polska „tradycjonalistami” stoi
Eksperci z PARP i UJ wyróżnili cztery grupy polskich firm pod względem ich podejścia do nowej technologii:
- Tradycjonaliści (46%): To najliczniejsza grupa, która w AI widzi raczej ryzyko niż szansę. Cechuje ich niski poziom kompetencji i brak infrastruktury IT.
- Technologiczni nowicjusze (36%): Eksperymentują z AI punktowo, by poprawić efektywność, ale brakuje im spójnej strategii.
- Cyfrowi praktycy (12%): Firmy o wysokiej gotowości, wykorzystujące AI systemowo w procesach operacyjnych i obsłudze klienta.
- Pionierzy innowacji (zaledwie 6%): Elita biznesu, traktująca AI jako strategiczne narzędzie do budowania przewagi rynkowej.
– Większość polskich przedsiębiorstw dopiero odkrywa potencjał AI. To sygnał, że bez inwestycji w kompetencje, strategię i infrastrukturę, technologie te pozostaną narzędziem wspierającym pojedyncze procesy, zamiast faktycznie wzmacniać przewagę konkurencyjną. Jednocześnie grupy bardziej zaawansowane, takie jak cyfrowi praktycy czy pionierzy innowacji, udowadniają, że systemowe podejście do AI przynosi wymierne korzyści i może stać się strategicznym atutem firmy – komentuje Anna Szczucka z Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych UJ.
Pułapka „pilotażu” i operacyjna krótkowzroczność
Obecnie AI w Polsce służy głównie do zadań operacyjnych: planowania logistyki, obsługi klienta, sprzedaży czy zarządzania ryzykiem. Firmy skupiają się na łataniu dziur i optymalizacji obecnych procesów, zamiast myśleć o AI jako o narzędziu zmiany modelu biznesowego. Tymczasem to integracja AI z procesami decyzyjnymi na poziomie strategicznym przynosi najwyższy zwrot z inwestycji.
– Wyniki badania pokazują, że wyzwaniem nie jest już dostęp do technologii, lecz zdolność organizacji do jej efektywnego wykorzystania przede wszystkim poprzez rozwój kompetencji i budowę spójnej strategii – zauważa Robert Zakrzewski z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Podobną diagnozę stawia Michał Żelichowski, Dyrektor ds. rozwoju biznesu i zarządzania produktami w PSI Polska: – Skala wykorzystania AI w Polsce nie tyle rozczarowuje, co obnaża fundamentalną lukę między dostępnością technologii a zdolnością jej wdrażania. Dane pokazujące, że 77% firm nie korzysta z AI, a większość nie ma nawet planów w tym zakresie, potwierdzają, że dla wielu organizacji sztuczna inteligencja wciąż pozostaje poza realnym horyzontem biznesowym. Raport pokazuje, że bariera nie leży już po stronie technologii. Narzędzia AI są dziś szeroko dostępne i coraz bardziej przystępne kosztowo. Problemem jest brak tzw. „zdolności wdrożeniowych” – czyli połączenia kompetencji, jakości danych oraz dojrzałości procesowej. Bez tego AI pozostaje na poziomie eksperymentów, zamiast realnie wpływać na wyniki biznesowe.
Żelichowski ostrzega również przed tzw. pułapką pilotażowego podejścia: – Wyniki raportu bardzo wyraźnie pokazują też, że polskie firmy wpadają w pułapkę „pilotażowego podejścia” – wdrażają AI punktowo, bez integracji ze strategią i procesami decyzyjnymi. Tymczasem największą wartość organizacje osiągają dopiero wtedy, gdy AI staje się elementem zarządzania – wspiera planowanie, optymalizację i podejmowanie decyzji w skali całej firmy. Istotnym wnioskiem jest również niedoszacowanie roli danych. Brak polityk data governance w co trzeciej firmie oznacza, że nawet najlepsze algorytmy nie mają fundamentu, na którym mogą pracować. W praktyce oznacza to wysokie ryzyko błędnych decyzji i podważa zaufanie do technologii – co dodatkowo wzmacnia sceptycyzm zarządów. Niepokojący jest także aspekt kompetencyjny. Trudności w pozyskiwaniu specjalistów AI to nie tylko problem rynku pracy, ale też sygnał, że organizacje zbyt późno zaczęły budować wewnętrzne kompetencje.
Czy grozi nam pułapka średniego rozwoju?
Eksperci zwracają uwagę, że dotychczasowe paliwa wzrostu polskiej gospodarki właśnie się wyczerpują. Brak inwestycji w AI może mieć opłakane skutki dla całego społeczeństwa.
– Raport PARP pokrywa się niestety z naszymi obserwacjami. Jest w Polsce grupa firm, najczęściej dużych, które inwestują znaczące środki w technologie i są w stanie nawiązać walkę z globalną konkurencją. Jest też grupa firm i to bardzo znacząca, podchodząca do AI i ogólnie do innowacji ze sporym dystansem, obserwująca to, co dzieje się na rynku. Ta wstrzemięźliwość to ogromne ryzyko dla polskiej gospodarki, bo brak automatyzacji grozi nam utknięciem w pułapce średniego rozwoju i realnym spadkiem poziomu życia. Paliwo, które napędzało do tej pory wzrost PKB, a więc niskie płace, strumień unijnych pieniędzy i liczba pracowników w wieku produkcyjnym, wyczerpuje się. Dziś to nie pieniądze są główną barierą przed inwestycjami, ale kompetencje i brak świadomości, że są one niezbędne dla utrzymania konkurencyjności – alarmuje Łukasz Radosz, dyrektor zarządzający Euro-Funding Polska.
Bariery: lęk i brak kultury innowacji
Największymi hamulcami wdrożeń są obawy o bezpieczeństwo, wysokie koszty, niejasne przepisy oraz deficyt wiedzy. Podczas gdy mniej zaawansowane firmy boją się wydatków, liderzy walczą z trudnościami w integracji systemów i oporem wewnątrz organizacji.
Na czynnik ludzki i zarządczy zwraca uwagę Wojciech Stramski, Prezes Zarządu Beyond.pl: – Mimo rosnącej świadomości co do potencjału sztucznej inteligencji, poziom jej wykorzystania w polskich organizacjach nadal pozostaje niski. Wynika to z kilku nakładających się barier. Polacy pracują przy najbardziej ambitnych projektach AI na świecie. Jednak lokalnie, w wielu firmach brakuje osób, które potrafią przełożyć tę wiedzę na praktyczne wdrożenia oraz przeprowadzić organizację przez proces transformacji. To nie jest wyłącznie kwestia technologii, lecz umiejętności zarządzania zmianą. Wdrożenia AI wymagają także gotowości do podejmowania racjonalnego ryzyka, iteracyjnego działania i uczenia się na błędach. W wielu organizacjach wciąż dominuje nadmierna ostrożność, obawy pracowników przed zmianą czy brak odwagi zarządzających do testowania nowych rozwiązań. Tymczasem przewagi konkurencyjne będą budowały te firmy, które rozwijają kulturę innowacji i potrafią działać zwinnie.
Potencjał bez strategii to stracona szansa
Z raportu PARP i UJ płynie jasny przekaz: polski biznes znajduje się w etapie przejściowym. Choć zainteresowanie technologią rośnie, większość działań ma charakter fragmentaryczny i nieskoordynowany.
Firmy, które już zdecydowały się na wdrożenia, jak zauważa Michał Żelichowski, osiągają szybkie i mierzalne efekty w efektywności operacyjnej. To dowód na to, że problemem nie jest opłacalność samej technologii, ale brak odwagi i metodyki jej wdrażania. Ostateczny sukces będzie zależał od tego, czy polscy przedsiębiorcy zdołają połączyć cztery kluczowe filary: strategię, kompetencje, infrastrukturę oraz nowoczesną kulturę organizacyjną. Bez tego AI pozostanie jedynie niewykorzystaną szansą w raporcie, a nie silnikiem napędowym polskiej gospodarki.