Reklama

Jedyna na świecie naturalna melanina powstanie w Polsce? Krakowski startup Melanos Care pozyskuje środki na dalszy rozwój

Melanos Care
Melanos Care / Fot. materiały prasowe
Spółka Melanos Care sp. z o.o. ogłosiła zamknięcie rundy inwestycyjnej o łącznej wartości 5,4 mln zł. Finansowanie zapewnił fundusz Hard2beat oraz liczna grupa aniołów biznesu. Pozyskany kapitał zostanie przeznaczony na skalowanie procesu produkcji bioidentycznej melaniny do poziomu pilotażowego oraz dalsze prace badawczo-rozwojowe i certyfikację.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Jak czytamy w komunikacie, fundamentem Melanos Care jest unikalna technologia opracowana przez jednego z założycieli spółki, prof. Marcina Majkę. Pozwala ona na wytwarzanie naturalnej, ludzkiej melaniny z komórek macierzystych (iPSC). Dzięki swojej bioidentyczności, biomelanina jest traktowana przez organizm jak własny pigment i wiąże się bezpośrednio z keratynocytami w głębszych warstwach naskórka, dzięki czemu ochrona nie znika pod wpływem wody czy ścierania, lecz pozostaje w skórze przez cały cykl życia komórki, aż do jej naturalnego złuszczenia się, co zapewnia fotoprotekcję i działanie antyoksydacyjne nawet przez 14 dni po pojedynczej aplikacji. 

Tyle nauka, a co to oznacza w praktyce? To rozwiązanie otwiera zupełnie nowe możliwości w segmencie anti-aging. Podczas gdy tradycyjne filtry chemiczne SPF skupiają się głównie na ochronie przed UVB, technologia Melanos Care skutecznie neutralizuje także promieniowanie UVA, które przenika głębiej i jest bezpośrednio odpowiedzialne za fotostarzenie się skóry, degradację kolagenu oraz powstawanie zmarszczek. Całość procesu jest w pełni biodegradowalna i bezpieczna dla ekosystemów morskich, co stanowi ekologiczną alternatywę dla syntetycznych filtrów chemicznych. 

- Opracowanie procesu wytwarzania biomelaniny to owoc mojej wieloletniej pracy z komórkami iPSC i przekonania, że najlepsze rozwiązania to te, które naśladują naturalne mechanizmy ochrony przed promieniowaniem UV. Melanina jest pigmentem, który chroni nas od tysięcy lat - naszym celem było znaleźć sposób, by dostarczyć ją skórze w formie bioidentycznej, bez inżynierii genetycznej i bez syntetycznych kompromisów. Cieszę się, że udało nam się opracować technologię, która łączy skuteczność potwierdzoną biologią z bezpieczeństwem zarówno dla użytkownika, jak i dla środowiska - prof. Marcin Majka, współzałożyciel Melanos Care i współtwórca technologii. 

Medyczny wymiar technologii: od profilaktyki nowotworów po wsparcie w albinizmie 

Jak tłumaczy prof. Majka, potencjał technologii Melanos Care wykracza daleko poza rynek beauty, stanowiąc fundament dla nowej klasy biologicznych wyrobów medycznych. Kluczowym aspektem jest profilaktyka nowotworów skóry – biomelanina w sposób naturalny chroni DNA komórkowe przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem UV, które są główną przyczyną powstawania groźnych zmian nowotworowych. 

Spółka przewiduje szerokie zastosowanie technologii w terapiach schorzeń dermatologicznych i genetycznych zaczynając od wsparcia w albinizmie poprzez opracowanie terapii wspomagających dla osób pozbawionych naturalnego pigmentu, które zmagają się ze skrajną fotowrażliwością i wysokim ryzykiem onkologicznym, przez tworzenie formuł ochronnych dla pacjentów z bielactwem, łuszczycą czy fotodermatozami o podłożu zapalnym i autoimmunologicznym aż po zastosowanie biomelaniny w biozgodnych opatrunkach, implantach skórnych i materiałach medycznych, gdzie może pełnić funkcję aktywnej bariery antyoksydacyjnej. 

- Unikalne właściwości biomelaniny w zakresie działania przeciwzapalnego i antywolnorodnikowego umożliwiają spowolnienie przedwczesnego starzenia się skóry - co tworzy nową klasę produktów medycyny antiaging - mówi Piotr Sznelewski, dermatolog, lekarz medycyny estetycznej, będący jednym z założycieli spółki. 

Nie tylko biomelanina, ale i skuteczna walka z przebarwieniami 

Strategia Melanos Care wykracza poza fotoprotekcję, oferując kompleksowe rozwiązanie problemów pigmentacyjnych skóry. Już w 2026 roku na rynek trafi pierwsza linia dermokosmetyków typu D2C (direct-to-consumer), dedykowana walce z hiperpigmentacją. Produkty te oparte są na innowacyjnej pochodnej kwasu cynamonowego, na którą spółka posiada wyłączną licencję z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badania w modelu in vitro potwierdziły, że ta unikalna substancja redukuje poziom melaniny w skórze aż o 44 proc., przewyższając skutecznością dotychczasowe standardy rynkowe, takie jak kwas kojowy. Dzięki połączeniu silnego działania depigmentacyjnego z właściwościami przeciwzapalnymi i antyoksydacyjnymi, nowa marka ma wypełnić lukę między agresywnymi terapiami dermatologicznymi a łagodną pielęgnacją domową. 

„Science-backed beauty” 

Inwestycja Hard2beat wpisuje się w globalny trend „science-backed beauty”, w ramach którego konsumenci rezygnują z przypadkowych produktów na rzecz rozwiązań o udowodnionym naukowo działaniu i biologicznym mechanizmie wpływu na skórę. Jest to obecnie również jeden z najbardziej dynamicznych obszarów na rynku fuzji i przejęć (M&A). Globalne koncerny, takie jak L'Oréal, Beiersdorf, Estée Lauder czy Unilever, wykazują rosnący apetyt na innowacyjne technologie o medycznym rodowodzie, które pozwalają im budować przewagę technologiczną w segmencie premium. Spektakularnym potwierdzeniem tego trendu było przejęcie w czerwcu 2025 roku brytyjskiej marki Medik8 przez L'Oréal za kwotę około 1 miliarda euro czy akwizycja marki Gallinée przez Shiseido. Melanos Care, łącząc unikalne IP z potencjałem komercyjnym, staje się naturalnym celem dla globalnych graczy poszukujących przełomowych, naukowych rozwiązań, które mogą zdefiniować rynek pielęgnacji na nowo. 

- Melanos Care to dla nas projekt, który wykracza poza tradycyjne ramy sektora dermokosmetycznego. Nasza teza inwestycyjna opiera się na przekonaniu, że technologia ta nie tylko rozwiązuje realne problemy konsumentów z zupełnie nową skutecznością – kto z nas nie chciałby zamienić uciążliwej konieczności nakładania kremu z filtrem co 2-3 godziny na bezpieczną ochronę trwającą nawet 14 dni? – ale ma potencjał, by stworzyć całkowicie nową kategorię na rynku beauty. Tak jak przed laty toksyna botulinowa zrewolucjonizowała medycynę estetyczną, tak naturalna biomelanina może zdefiniować na nowo standardy ochrony skóry. To dla nas nie tylko inwestycja w estetykę, ale również w bezpieczeństwo i profilaktykę zdrowotną w kontekście rosnącej liczby nowotworów skóry, takich jak czerniak - mówi Konrad Trzyna, partner zarządzający funduszu Hard2beat, który przewodził rundzie inwestycyjnej. 

Komplementarny zespół liderów 

Melanos Care swoją przewagę rynkową zamierza budować na unikalnym połączeniu kompetencji naukowych, klinicznych oraz operacyjnych zespołu założycielskiego. Na czele spółki stoi prof. Marcin Majka (CEO), światowej klasy ekspert w dziedzinie komórek macierzystych związany z Uniwersytetem Jagiellońskim. Jego dorobek obejmujący ponad 180 publikacji naukowych oraz doświadczenie zdobyte w ośrodkach takich jak University of Pennsylvania, stanowią fundament merytoryczny technologii produkcji biomelaniny. Za kliniczny wymiar projektu i jego dopasowanie do realnych potrzeb pacjentów odpowiada dr Piotr Sznelewski (CMO), ceniony dermatolog i lider opinii w branży medycyny estetycznej, dysponujący unikalnym networkiem w środowisku medycznym. 

Warstwę biznesową i strategiczną projektu budują wspólnicy z udokumentowanymi sukcesami w skalowaniu przedsięwzięć na dużą skalę. Konrad Szczukiewicz (COO), posiadający doświadczenie w globalnych strukturach koncernu farmaceutycznego GSK, wnosi do zespołu perspektywę międzynarodową oraz doświadczenie exited-foundera – jego poprzedni startup, ShelfWise, został przejęty przez amerykański fundusz private equity w 2021 roku. Za stabilność operacyjną i finansową (CFO) odpowiada Marcin Liwoch, menedżer z ponad 25-letnim stażem, który jako współtwórca wiodącego na rynku systemodawcy dla producentów stolarki otworowej udowodnił zdolność do budowania od podstaw organizacji o wielomilionowej wartości.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama