Koniec z uzależnieniem od Azji. PARP uruchamia potężne środki z programu STEP dla bezpieczeństwa lekowego
Żyjemy w czasach skrajnie niepewnych, w których pandemia, konflikty zbrojne i wojny celne brutalnie zweryfikowały mity o stabilności globalnych łańcuchów dostaw. Efekt tej niestabilności jest alarmujący. Jesteśmy uzależnieni od dostaw leków z Azji, a to nie wróży dobrze w obecnej, niepewnej sytuacji geopolitycznej.
Odporność i suwerenność technologiczna jako nowa strategia kraju
Rynek biotechnologiczny w Polsce znajduje się w fazie dynamicznego rozkwitu. Jego wartość szacuje się obecnie na około 15 miliardów złotych, przy imponującym i stałym wzroście na poziomie 10 proc. rok do roku. Jednak w obliczu kolejnych globalnych kryzysów, fundusze europejskie przestały być wyłącznie standardowym instrumentem wspierania innowacji, a stały się fundamentalnym narzędziem budowania twardego bezpieczeństwa gospodarczego państwa.
- Staliśmy się jednym z liderów korzystania z nowych możliwości platformy STEP, której główną myślą przewodnią jest uzyskanie suwerenności technologicznej Europy w strategicznych obszarach. Nie gwarantujemy firmom zbytu, ale dofinansowanie z PARP pozwala polskim przedsiębiorstwom wdrożyć najnowocześniejsze technologie produkcyjne i wyprzeć azjatycką konkurencję, wpinając się bezpośrednio w europejski łańcuch dostaw – podkreśla Krzysztof Gulda, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Znaczenie tych działań w polityce makroekonomicznej mocno akcentuje również administracja rządowa, która widzi w inicjatywie szansę na historyczną zmianę.
- W dobie obecnych, globalnych wyzwań priorytetem jest już nie tylko konkurencyjność, ale przede wszystkim niezależność i odporność łańcuchów dostaw. Zapisaliśmy to wprost w strategii rozwoju kraju: chcemy skutecznie odbudować krajowy potencjał produkcyjny w obszarze substancji czynnych i sprawić, by zaawansowany sektor medyczny stał się jednym z głównych filarów polskiej gospodarki – zaznacza Grzegorz Orawiec, dyrektor Departamentu Programu Wsparcia, Innowacji i Rozwoju w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.
Dwie ścieżki do sukcesu pod skrzydłami PARP
Program STEP (Platforma na rzecz technologii strategicznych dla Europy) został podzielony na dwie główne ścieżki, z których mogą skorzystać polskie przedsiębiorstwa pragnące inwestować w rozwój infrastruktury.
Jak precyzyjnie tłumaczy zasady finansowania Izabela Fiszer, dyrektor Departamentu Inicjatyw Strategicznych PARP: „Ścieżka A skierowana jest do projektów innowacyjnych, przełomowych i posiadających znaczący potencjał gospodarczy. Szukamy perełek – rozwiązań, które pozwolą relokować zakłady produkcyjne z powrotem na teren Unii Europejskiej. Z kolei Ścieżka B jest dedykowana firmom, które chcą realnie zwiększyć swoje zdolności produkcyjne, zabezpieczyć dostawy i wnieść istotny wkład w europejską infrastrukturę krytyczną, nawet jeśli ich projekty nie mają aż tak wysoce innowacyjnego charakteru”.
Wsparcie finansowe jest potężne. Minimalna wartość kosztów kwalifikowalnych w projektach zgłaszanych do PARP to 10 milionów złotych. Maksymalne dofinansowanie może z kolei wynieść rekordowe 150 milionów złotych na projekt inwestycyjny. Nabory prowadzone przez PARP dla sektora biotechnologicznego będą realizowane równolegle w terminie od 23 kwietnia do 18 czerwca.
Wysokie ryzyko, które polski biznes musi podjąć
Działania inwestycyjne PARP uzupełnia Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), które w ramach programu STEP skupia się na finansowaniu wcześniejszego etapu, czyli prac badawczo-rozwojowych (B+R). Nabór wniosków w NCBR potrwa od 6 lipca do 7 września.
- Projekty w obszarze zaawansowanej biotechnologii są obarczone niezwykle wysokim ryzykiem, ale jako państwo musimy w nie inwestować. Przy wciąż budującym się w Polsce rynku venture capital, fundusze publiczne wypełniają ogromną lukę kapitałową, pozwalając innowatorom na dłuższą perspektywę pożądanego zwrotu z inwestycji. Jest to konieczne nie tylko dla konkurencyjności gospodarki, ale dla twardego bezpieczeństwa naszego kraju – wyjaśnia Bożena Lublińska-Kasprzak, zastępczyni dyrektora NCBR.
Tę diagnozę potwierdzają przedstawicielki czołowych polskich firm biotechnologicznych, dla których wsparcie ze środków publicznych stanowi fundament pozwalający na globalną rywalizację z największymi graczami.
- Biotechnologia to branża o największej wartości dodanej na świecie. Proces odkrywania nowych leków trwa u nas średnio trzynaście lat, z czego większość przypada na niezwykle kosztowną fazę przedkliniczną, która w 90 proc. przypadków kończy się porażką. Bez funduszy takich jak STEP, realizacja tych strategicznych z punktu widzenia gospodarki badań byłaby niemożliwa – mówi Lidia Klimas, dyrektor do spraw rozwoju i finansowania badań w firmie Selvita.
Polpharma: "Europa musi zwiększyć swój potencjał"
Ogromne nadzieje z unijnymi środkami wiążą też producenci leków.
- Program STEP to dla nas idealne narzędzie do wspierania technologii wytwórczych, chociażby w obszarze przełomowych terapii opartych o technologię RNA. Obecnie Europa ma w tym zakresie nieporównywalnie mniejszy potencjał niż Stany Zjednoczone czy Chiny. Fundusze europejskie dają nam odwagę, by podjąć to ogromne wyzwanie technologiczne i wdrożyć produkcję w Polsce – podsumowuje dr inż. Monika Lamparska-Przybysz z firmy Polpharma.