Reklama

Nvidia buduje finansową machinę AI. Wall Street szykuje 500 mld dolarów

Nvidia inwestuje w firmy budujące infrastrukturę AI, pomaga im pozyskiwać finansowanie, a firmy te następnie wykorzystują pozyskane środki m.in. do zakupu procesorów Nvidii.
Nvidia inwestuje w firmy budujące infrastrukturę AI, pomaga im pozyskiwać finansowanie, a firmy te następnie wykorzystują pozyskane środki m.in. do zakupu procesorów Nvidii. / fot. shutterstock
Nvidia łączy siły z największymi graczami Wall Street, by uruchomić finansowanie infrastruktury sztucznej inteligencji o wartości nawet 500 mld dol. W przedsięwzięciu mają uczestniczyć Apollo, Blackstone, BlackRock, Brookfield, Goldman Sachs i KKR. Producent chipów przestaje być jedynie największym beneficjentem boomu AI – coraz częściej pomaga także finansować klientów, którzy kupują jego technologie.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Największe grupy finansowe świata przygotowują wraz z Nvidią jeden z najbardziej ambitnych programów finansowania infrastruktury technologicznej w historii. Jak informuje „Financial Times”, konsorcjum obejmujące Apollo Global Management, Blackstone, BlackRock, Brookfield Asset Management, Goldman Sachs i KKR pracuje nad mechanizmem, który docelowo może zapewnić nawet 500 mld dol. kapitału na centra danych, chipy i energetykę potrzebną do obsługi sztucznej inteligencji. Informacje o rozmowach potwierdził również Reuters.

Nie ma to być pojedynczy fundusz z 500 mld dol. gotówki. Według „Wall Street Journal” kapitał będzie uruchamiany poprzez różnego rodzaju wehikuły inwestycyjne i struktury finansowania, a łączna skala projektów może z czasem przekroczyć pół biliona dolarów.

Nvidia chce finansować klientów, którzy kupują jej chipy

To kolejny etap ewolucji modelu biznesowego Nvidii. Firma przez lata zarabiała przede wszystkim na sprzedaży procesorów graficznych. Teraz coraz mocniej angażuje się w cały łańcuch inwestycyjny: od produkcji chipów przez finansowanie infrastruktury i dostaw energii po budowę ogromnych centrów danych.

Mechanizm jest dla Nvidii szczególnie atrakcyjny. Im łatwiej operatorom centrów danych oraz firmom AI zdobyć finansowanie, tym więcej infrastruktury mogą zbudować – i tym więcej procesorów Nvidii mogą kupić.

Według FT producent półprzewodników coraz częściej pomaga partnerom uzyskiwać finansowanie dłużne, a czasami sam zapewnia kapitał lub gwarancje.

Skala zaangażowania rośnie bardzo szybko. Nvidia prowadziła m.in. rozmowy dotyczące zapewnienia ogromnej gwarancji dla 10-gigawatowego projektu centrum danych w Ohio wynajmowanego OpenAI. Zaledwie kilka dni temu Reuters informował też, że spółka rozważa inwestycję do 3 mld dol. w Lancium, dewelopera infrastruktury uczestniczącego w projektach Stargate.

Pół biliona dolarów to dopiero początek

500 mld dol. robi wrażenie, ale w kontekście skali inwestycji zapowiadanych przez branżę może okazać się dopiero częścią znacznie większej układanki.

Morgan Stanley jeszcze niedawno szacował, że nakłady na infrastrukturę AI mogą przekroczyć 3 bln dol. w ciągu trzech lat. Bank inwestycyjny systematycznie podnosi jednak swoje prognozy. Obecnie szacuje, że największe firmy technologiczne mogą wydać około 800 mld dol. w 2026 r. i nawet 1,16 bln dol. w 2027 r. na centra danych, procesory, sieci oraz energetykę.

Jim Zelter, prezes Apollo Global Management, mówił podczas sierpniowej prezentacji wyników, że skala obecnego boomu nie ma historycznego precedensu.

– Skala rozbudowy infrastruktury AI jest bezprecedensowa. Oczekuje się inwestycji przekraczających 8 bln dol. To oszałamiająca suma – powiedział, cytowany przez „Financial Times”. Jego zdaniem ogromna część tych wydatków będzie wymagała udziału prywatnego kapitału.

Blackstone, Apollo i Brookfield już są głęboko w AI

Najwięksi uczestnicy powstającego konsorcjum od miesięcy przygotowują się do finansowania infrastrukturalnej gorączki.

Blackstone zakłada, że do końca 2026 r. może zainwestować lub zobowiązać około 100 mld dol. w ramach własnego portfela centrów danych. Wraz z inwestycjami w produkcję chipów firma ocenia skalę krótkoterminowych nakładów związanych z AI na około 300 mld dol.

Apollo i Blackstone uczestniczyły z kolei w jednym z największych projektów private credit związanych z AI – finansowaniu infrastruktury dla Anthropic opiewającym na 35 mld dol.

Nvidia i Brookfield już pod koniec lipca ogłosiły wspólnie z koreańskim Naverem plan rozbudowy infrastruktury AI w Korei Południowej i USA. Brookfield ma w ramach tego przedsięwzięcia pełnić m.in. rolę partnera kapitałowego finansującego rozwój mocy obliczeniowych.

AI zmienia także Wall Street

Boom na sztuczną inteligencję coraz mniej przypomina klasyczny cykl inwestycyjny sektora technologicznego. Budowa kolejnych generacji modeli wymaga bowiem nie tylko oprogramowania i chipów, lecz całej fizycznej infrastruktury: ogromnych centrów danych, transformatorów, sieci przesyłowych, elektrowni i systemów chłodzenia.

Firmy technologiczne sięgają więc po niemal każdy dostępny rodzaj finansowania – obligacje korporacyjne, private credit, project finance czy sekurytyzację aktywów.

Zmienia to jednocześnie profil takich firm jak Apollo, Blackstone czy Brookfield. Zarządzane przez nie biliony dolarów pochodzące m.in. z funduszy emerytalnych, ubezpieczeń i majątku inwestorów mogą stać się jednym z głównych źródeł finansowania technologicznego wyścigu.

Coraz większe ryzyko „zamkniętego obiegu” pieniędzy

Ta konstrukcja ma jednak drugą stronę. Nvidia inwestuje w firmy budujące infrastrukturę AI, pomaga im pozyskiwać finansowanie, a firmy te następnie wykorzystują pozyskane środki m.in. do zakupu procesorów Nvidii.

Taki mechanizm coraz częściej określany jest na Wall Street mianem „circular financing” – finansowania o częściowo zamkniętym obiegu. Ryzyko polega na tym, że wzrost sprzedaży producentów chipów zaczyna być częściowo uzależniony od dalszego dopływu kapitału do ich własnych klientów. FT wskazuje, że właśnie koncentracja ryzyka i wzajemne zależności między dostawcami technologii, operatorami centrów danych oraz kredytodawcami zaczynają budzić coraz więcej pytań.

Na razie jednak Wall Street obstawia dalszy wzrost.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama