Czy AI pomaga zarabiać więcej? Tak, ale nie dzięki wyższym stawkom


Z danych raportu „Portret Freelancera 2025” wyłania się obraz dojrzałego rynku: aż 77,5 proc. badanych wdrożyło algorytmy do swoich procesów. Regularnie korzysta z nich blisko 40 proc. profesjonalistów, podczas gdy kategoryczny opór wobec nowej technologii deklaruje zaledwie co dziesiąty ankietowany.
Szybciej, sprawniej i z mniejszą liczbą błędów
Głównym zyskiem z cyfrowej transformacji jest wzrost efektywności operacyjnej. Co istotne, rekordowe tempo pracy nie odbija się negatywnie na jej efektach. Wręcz przeciwnie – 41,8 proc. badanych zauważa poprawę jakości, a ponad jedna czwarta deklaruje, że dzięki wsparciu technologii popełnia mniej błędów.
– Skok produktywności to dziś zaledwie bilet wstępu do rynkowej gry. Fakt, że 69,5 proc. freelancerów pracuje szybciej, otwiera przed nimi konkretne możliwości, co potwierdza wyraźny odsetek badanych widzących szansę na wzrost dochodów. Widzimy jednak, że sztuczna inteligencja nie drukuje pieniędzy z powietrza. Pozwala zarabiać na skali – najwięcej osób monetyzuje AI, po prostu mądrze zarządzając wolumenem zleceń – tłumaczy Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt.
Skąd biorą się wyższe zarobki?
Aż 58 proc. wolnych strzelców wprost deklaruje, że dzięki AI zarabia więcej. Analiza danych pokazuje jednak, że zysk ten rzadko wynika z prostego podniesienia cenników. Freelancerzy wybierają „ucieczkę do przodu” i wykorzystują zaoszczędzony czas na kilka sposobów:
- 34,7 proc. respondentów przyjmuje większą liczbę projektów;
- 23,0 proc. skuteczniej pozyskuje nowych klientów;
- 21,4 proc. uruchamia zupełnie nowe, zautomatyzowane usługi.
Podniesienie stawek argumentowane wyłącznie wyższą jakością pracy dotyczy natomiast niespełna 20 proc. badanych.


Pułapka rutyny i presja cenowa
Choć optymizm przeważa, raport wskazuje również na pewne zagrożenia. Większość freelancerów (68,0 proc.) wykorzystuje sztuczną inteligencję głównie do zadań rutynowych. Tylko co czwarty specjalista sięga po nią w pracach krytycznych lub ściśle kreatywnych.
Taka strategia niesie ze sobą ryzyko. Specjaliści, którzy ograniczają się do automatyzacji najprostszych czynności, zaczynają odczuwać presję na obniżanie cen. Blisko 16 proc. badanych przyznaje, że choć realizuje więcej projektów, ich dochód stoi w miejscu z powodu niższych stawek. Z kolei co dziesiąty ankietowany wprost odnotowuje straty finansowe wynikające z deprecjacji usług, które można łatwo zautomatyzować.
– Rynek wycenia innowacje, a nie samo skrócenie czasu pracy nad powtarzalnym zadaniem. Ponad połowa freelancerów widzi potencjał finansowy w AI, ale ci, którzy ograniczają się do automatyzacji rutyny, zderzają się z presją cenową. Prawdziwa premia czeka na tych, którzy zaoszczędzony czas inwestują w nowe usługi, ekspansję lub wyraźne podnoszenie jakości – podsumowuje Valentyn Ziuzin, prezes zarządu Freelancehunt.