Chcesz zarobić? Trump sprzedaje Wall Street wcześniejszy dostęp do swoich wpisów
Trump Media & Technology Group, właściciel platformy Truth Social, rozpoczyna sprzedaż szybkiego dostępu do wpisów publikowanych przez najważniejsze konta w serwisie. Nowy produkt pod nazwą Truth API ma być skierowany przede wszystkim do instytucji finansowych, firm analitycznych oraz podmiotów zajmujących się handlem algorytmicznym.
System ma dostarczać dane bezpośrednio do infrastruktury informatycznej klientów, z pominięciem standardowych powiadomień widocznych dla użytkowników aplikacji. Według „Financial Times” Trump Media deklaruje, że płacący odbiorcy będą mogli otrzymywać wpisy w czasie liczonym w milisekundach, zanim pojawią się one w publicznym kanale platformy.
W praktyce oznacza to próbę zamiany politycznych komunikatów Donalda Trumpa w profesjonalny produkt finansowy.
Dziesięć najważniejszych kont i archiwum od 2022 roku
Truth API ma ruszyć 1 sierpnia 2026 roku i początkowo obejmować wpisy z dziesięciu najbardziej wpływowych kont na Truth Social. Wśród nich znajdzie się konto Donalda Trumpa, obserwowane przez niemal 13 mln użytkowników, a także profile związane z Białym Domem i administracją.
Usługa ma działać przez całą dobę oraz zapewniać dostęp do historycznego archiwum postów sięgającego 2022 roku. Trump Media nie ujawniła cennika, ale poinformowała, że jeszcze przed oficjalnym startem pozyskała pierwszych klientów. Reuters podaje, że produkt kierowany jest między innymi do banków i firm wykorzystujących automatyczne strategie inwestycyjne.
– Firmy, dla których śledzenie wpływowych wpisów na Truth Social ma znaczenie, były dotychczas uzależnione od ręcznego monitorowania platformy. Truth API wypełnia tę lukę, zapewniając natychmiastowy i zweryfikowany dostęp do informacji – przekonuje Trump Media w komunikacie.
Według Kevina McGurna, tymczasowego prezesa Trump Media, część podmiotów już wcześniej automatycznie pobierała dane z Truth Social, naruszając regulamin serwisu, a następnie odsprzedawała je klientom instytucjonalnym. Spółka chce więc przejąć kontrolę nad rynkiem, który powstał wokół jej własnych treści.
– To nasza pierwsza poważna próba monetyzacji danych – powiedział McGurn w rozmowie z Axios. Jak dodał, zakres usługi może być poszerzany w przypadku klientów gotowych zapłacić za dostęp do większej liczby kont.
Jeden wpis może zmienić ceny ropy i akcji
Wartość biznesowa produktu wynika z wyjątkowej pozycji Donalda Trumpa. Truth Social nie jest już wyłącznie platformą polityczną. Stała się jednym z kanałów, przez które prezydent USA ogłasza decyzje dotyczące ceł, polityki handlowej, konfliktów zbrojnych, konkretnych spółek i negocjacji międzynarodowych.
Każda taka informacja może w ciągu sekund zmienić ceny akcji, obligacji, walut, ropy czy kryptowalut. Przewaga liczona w milisekundach ma znaczenie zwłaszcza dla firm specjalizujących się w handlu wysokich częstotliwości. Ich algorytmy automatycznie analizują komunikaty, rozpoznają nazwy państw, spółek lub surowców, a następnie składają zlecenia jeszcze zanim człowiek zdąży przeczytać cały wpis.
Firmy tego typu inwestują miliony dolarów w szybkie łącza, centra danych i płatne kanały informacyjne, aby skrócić czas reakcji o ułamki sekundy. Truth API ma dołączyć do specjalistycznych źródeł danych, takich jak kanały z publikacjami statystyk gospodarczych, komunikatami banków centralnych czy depeszami agencji informacyjnych.
Różnica polega jednak na tym, że w tym przypadku źródłem informacji jest urzędujący prezydent, a właścicielem kanału dystrybucji – spółka kontrolowana przez jego rodzinę.
580 mln dolarów postawione przed wpisem Trumpa
Znaczenie postów Trumpa dla rynków pokazały wydarzenia z marca 2026 roku. Około 15 minut przed publikacją jego wpisu o „produktywnych” rozmowach z Iranem inwestorzy zawarli transakcje na rynku ropy o wartości nominalnej około 580 mln dolarów.
Wówczas w krótkim czasie kupiono lub sprzedano około 6,2 tys. kontraktów terminowych na ropę Brent i WTI. Po opublikowaniu wpisu ceny surowca gwałtownie spadły, a indeks S&P 500 wzrósł. Nie wiadomo, kto odpowiadał za wcześniejsze transakcje, a ich czas sam w sobie nie stanowi dowodu wykorzystania poufnych informacji. Skala i moment aktywności wzbudziły jednak pytania uczestników rynku.
Wpisy Trumpa wielokrotnie wpływały również na notowania spółek i indeksów. W kwietniu 2025 roku jego komentarze dotyczące ceł wywołały gwałtowne zmiany na Wall Street. W 2026 roku rynki regularnie reagowały także na publikowane przez prezydenta informacje dotyczące wojny z Iranem i ewentualnych negocjacji pokojowych.
Trump Media sprzedaje więc dostęp do treści, których wartość nie wynika wyłącznie z popularności autora. Są to komunikaty mogące faktycznie zmieniać wycenę aktywów wartych miliardy dolarów.
Czy informacja prezydenta może być produktem premium?
Nowa usługa budzi kontrowersje w Waszyngtonie. Krytycy wskazują, że przedsiębiorstwa finansowe dysponujące odpowiednim budżetem mogą otrzymać technologiczną przewagę w dostępie do komunikatów dotyczących polityki państwa.
Demokratyczny senator Ron Wyden ocenił, że rozwiązanie może przynieść korzyści najbogatszym uczestnikom rynku oraz rodzinie prezydenta. Donald Trump posiada około 41 proc. Trump Media poprzez odwołalny trust zarządzany przez jego dzieci – podał Reuters.
Problem nie musi jednak oznaczać naruszenia przepisów rynku kapitałowego. Specjalistyczne kanały danych od lat są oferowane odpłatnie przez giełdy, agencje informacyjne i operatorów platform. Prawnicy cytowani przez Reutersa wskazują, że zróżnicowanie szybkości dostępu do legalnie publikowanych danych nie jest automatycznie zakazane przez amerykańskie prawo papierów wartościowych.
W przypadku Truth API spór dotyczy zatem nie tylko legalności, ale także granicy między komunikacją publiczną a prywatnym biznesem. Wpis prezydenta dotyczący ceł albo operacji wojskowej może mieć charakter informacji o działaniach państwa, a jednocześnie stawać się płatnym aktywem spółki powiązanej z jego rodziną.
Nowe źródło przychodów dla spółki z ogromną stratą
Dla Trump Media uruchomienie płatnego kanału danych jest częścią szerszej próby dywersyfikacji biznesu. Spółka rozwija platformę streamingową Truth+, projekty finansowe i kryptowalutowe, a także przygotowuje połączenie z firmą TAE Technologies, pracującą nad energetyką termojądrową.
Truth Social nadal nie generuje jednak przychodów porównywalnych z wyceną i skalą ambicji grupy. W pierwszym kwartale 2026 roku Trump Media osiągnęła zaledwie 871 tys. dolarów sprzedaży i wykazała 405,9 mln dolarów straty netto.
Duża część wyniku była efektem księgowych strat związanych ze spadkiem wartości aktywów cyfrowych. Z dokumentów przekazanych amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd wynika, że sama niezrealizowana strata na bitcoinie i tokenach Cronos wyniosła niemal 244 mln dolarów. Na koniec marca spółka posiadała aktywa o łącznej wartości około 2,2 mld dolarów.
Truth API może mieć wyższe marże niż reklama czy streaming. Raz przygotowana infrastruktura pozwala sprzedawać te same dane wielu klientom instytucjonalnym, którzy są skłonni płacić wysokie kwoty za nawet minimalną przewagę czasową. Spółka nie podała jednak prognoz przychodów ani liczby podpisanych umów.
Trump Media monetyzuje to, czego nie mają konkurenci
Największym aktywem Truth Social jest jednak obecność Donalda Trumpa. Żadna inna prywatna platforma nie ma porównywalnego dostępu do prezydenta USA i publikowanych przez niego decyzji.
Trump Media chce teraz wykorzystać tę przewagę na rynku usług finansowych. Zamiast konkurować z Facebookiem, X czy TikTokiem o masowego reklamodawcę, może sprzedawać niewielkiej grupie profesjonalnych klientów produkt o znacznie wyższej wartości jednostkowej.