Reklama

9 niesamowitych. Dlaczego InCredibles to przepustka na startupowe salony

Jakub Bartoszek
Jakub Bartoszek / Fot. materiały prasowe
Program mentoringowy InCredibles Sebastiana Kulczyka od 2017 roku wychowuje kolejne pokolenia founderów. Za nami IX edycji najbardziej prestiżowej inicjatywy mentoringowej w Polsce, w najbliższych miesiącach dowiemy się, kto dołączy do X - jubileuszowej - odsłony programu (jedna ze spółek po raz kolejny zostanie wybrana podczas naszego Warsaw Startup Festival!). Z tej okazji prezentujemy sylwetki dziewięciu spółek, które udowadniają, że udział w InCredibles otwiera drzwi na startupowe salony.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Program mentoringowy InCredibles Sebastiana Kulczyka jest Świętym Graalem dla większości startupów, zwłaszcza będących w początkowej fazie rozwoju. To kilka miesięcy bezpłatnego wsparcia przez polskich i zagranicznych mentorów: uznanych founderów, inwestorów, doradców i specjalistów do spraw zarządzania, sprzedaży, marketingu, strategii, komunikacji, finansowania czy HR. Twórcy programu stawiają głównie na młodych przedsiębiorców z wizją, którym świat nie jest obojętny.

- W InCredibles przykładamy szczególną wagę do starannej identyfikacji potrzeb naszych podopiecznych. Każdy z uczestników ma indywidualnie szyty na miarę program mentoringowy. Otwieramy im drzwi do potencjalnych inwestorów i klientów, łączymy lokalny talent z globalnym kapitałem i kompetencjami - podkreśla Jarosław Sroka, członek zarządu KI Next i koordynator InCredibles.

O tym, że te drzwi są otwierane naprawdę na oścież, opowiadają uczestnicy programu.

MAB Robotics

Robotyczny startup z Poznania brał udział w InCredibles w 2023 roku. - Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że był to bardzo wartościowy etap w rozwoju spółki. W tamtym okresie pełniłem funkcję CTO i - ze względu na skalę organizacji - byłem zaangażowany również w kwestie biznesowe. Udział w programie znacząco poszerzył moje spojrzenie na zarządzanie firmą, a po jego zakończeniu zaczęliśmy prowadzić MAB Robotics w sposób bardziej uporządkowany i dojrzały, z większym naciskiem na rozwój biznesu i skalowanie, co przełożyło się na przyspieszenie wzrostu - mówi Jakub Bartoszek, CEO startupu. I dodaje: - Program uświadomił mi, że fundamentem spółki są przede wszystkim ludzie. W branży deep tech naturalnie koncentrujemy się na technologii, jednak równie istotne jest budowanie silnego zespołu, kultury organizacyjnej i relacji z klientami/dostawcami.

MAB Robotics rozwija zaawansowane systemy sterowania ruchem dla robotów mobilnych i przemysłowych, a jego kluczową przewagą jest innowacyjna technologia motion control. Firma wkrótce zaprezentuje nowego robota kroczącego - Honey Badger 5.0 - który ma umożliwić jej wejście w kolejne obszary zastosowań oraz zwiększenie skali działalności w segmencie kompletnych systemów robotycznych, nie tylko komponentów. MAB Robotics zakontraktował już pierwsze wdrożenia z tym związane: zarówno na rynku militarnym, jak i w projektach badawczych czy w ramach międzynarodowych wydarzeń artystycznych, w tym Biennale Arte w Wenecji. -

Dobrze zaprojektowane programy mentoringowe są bardzo istotne, szczególnie w obszarze deep tech. Warunkiem jest jednak ich praktyczny charakter i realna wartość dla uczestników. W historii MAB Robotics uczestniczyliśmy w kilku inicjatywach tego typu i InCredibles zdecydowanie wyróżniał się jako program dobrze przemyślany i efektywny - podsumowuje Jakub Bartoszek.

FibriTech

FibriTech buduje nową klasę biomateriałów przestrzennych, która docelowo może zastępować materiały kopalne i syntetyczne. - Biomanufacturing to maraton, nie sprint - brzmi jak banał, ale skomercjalizowanie nowego procesu i materiału jest wielokrotnie trudniejsze niż wypuszczenie kolejnej aplikacji. Podczas InCredibles bardzo jasno zobaczyłem, że fakt, iż nasze materiały są w 100 proc. bezpieczne dla ludzi i środowiska, to dopiero punkt wyjścia, a nie wystarczający powód, by partnerzy i inwestorzy „zapalili” się do projektu. Program wymusił na nas głębokie przepracowanie komunikacji: od opowieści o samej technologii do pokazania bardzo konkretnego „product–market fit” - tłumaczy Tomasz Ciamulski, CEO FibriTech.

W czym tkwi największa innowacyjność projektu? Jak mówią wprost przedstawiciele spółki, FibriTech nie robi "zamiennika torfu", lecz zupełnie nową klasę biomateriału. Technologia FibriX to programowalne włókna celulozowe, dzięki którym - zamiast dopasowywać produkt do ograniczeń surowca - można projektować właściwości materiału pod konkretne zadanie. Z jednej platformy można tworzyć sorbenty, materiały dla budownictwa oraz - dziś najważniejsze w kontekście dalszego rozwoju spółki - podłoża uprawowe. FibriTech przygotowuje się również do rundy finansowej.

- Rynek startupowy bardzo szybko się zmienia, zwłaszcza teraz, gdy sztuczna inteligencja redefiniuje modele biznesowe i tempo budowania produktów. W takim otoczeniu programy mentoringowe - takie jak InCredibles Sebastiana Kulczyka - są potrzebne nie tyle po to, by „uczyć się podstaw”, ale po to, by szybciej adaptować się do nowych realiów. Dla wielu startupów udział w tego typu inicjatywach jest jedyną szansą na zderzenie swoich pomysłów z ludźmi, którzy mają za sobą kilka cykli rynkowych i potrafią nazwać ryzyka, których sami jeszcze nie widzą - podsumowuje Ciamulski.

Waterly

Waterly, a więc laureat konkursu Rookie of the Year, jaki od kilku lat organizujemy we współpracy z InCredibles Sebastiana Kulczyka. Startup opracował innowacyjny system monitoringu jakości wody, w skład którego wchodzą m.in. autonomiczne boje pomiarowe oraz chmura do analizy takich parametrów wody jak natlenienie, zakwaszenie czy zasolenie. - Wsparcie mentoringowe wybitnych specjalistów z ekipy Sebastiana Kulczyka pomogło nam m.in. w skalowaniu biznesu i jeszcze większym uelastycznieniu podejścia do klienta - mówi Patryk Kamiński, CEO Waterly.

Nominacja do InCredibles była dla spółki niczym osławione trzęsienie ziemi z filmów Alfreda Hitchcocka, a później wydarzenia tylko nabierały tempa. W ostatnich miesiącach startup zgarnął szereg wyróżnień: m.in. prestiżową nagrodę w konkursie World Summit Awards, a także tytuł Global Champion 2025. Technologię Waterly można było oglądać podczas targów na całym świecie, skądinąd wiemy też, iż spółka dogaduje właśnie bardzo ciekawe partnerstwa - ale o tym pisać oficjalnie jeszcze nie możemy. Oficjalnie słyszymy za to od Patryka o tym, iż startup zbiera obecnie rundę inwestycyjną oraz szykuje się do podboju zagranicznych rynków, na razie głównie USA, Kanada oraz Wielka Brytania.

Visual Tech-Lab

Startup – jak przekonują jego twórcy – dokonuje rewolucyjnej zmiany w bezinwazyjnej ocenie stanu kości pacjenta podczas procesu planowania zabiegu wszczepienia implantu. Rozwiązanie opracowane przez Visual Tech-Lab dokładnie mierzy gęstość tkanki kostnej, eliminując obecny standard subiektywnej oceny. - Innowacyjność polega nie tylko na samej technologii, ale też na tym, że tworzymy nową, standaryzowaną warstwę danych dla całego ekosystemu cyfrowej stomatologii. Łączymy kompetencje medyczne, technologiczne i inżynieryjne w jednym rozwiązaniu odpowiadającym na realny problem rynkowy – tłumaczy Marek Uziel, CTO spółki. I dodaje: - Nasza przewaga rynkowa wynika z kilku rzeczy jednocześnie: z unikalnego podejścia do standaryzacji danych, z wysokiej bariery wejścia technologicznej, z wymagającego procesu regulacyjnego i z faktu, że jeśli taki standard zostanie skutecznie wdrożony, może stać się bardzo ważnym elementem całego rynku.

Oficjalnie Visual Tech-Lab brał udział w InCredibles w 2021 roku, ale – co podkreśla Uziel – ta historia się nie kończy, bowiem startup nadal jest częścią zgranej społeczności skupionej wokół programu. - InCredibles to coś więcej niż mentoring, to konkretne wsparcie w myśleniu o spółce, jej rozwoju i o tym, jak przekładać technologię na realny biznes. Największą wartością była możliwość szybkiego konfrontowania swoich pomysłów z ludźmi, którzy mają doświadczenie biznesowe, inwestycyjne i branżowe. Dyskusje z nimi mocno przyspieszyły weryfikację naszych planów biznesowych, bo zamiast działać we własnej bańce, mogliśmy od razu sprawdzić, jak dane założenia są odbierane przez praktyków – dodaje Uziel.

Najbliższe miesiące to dla spółki dalszy rozwój technologii oraz przygotowania do kolejnej rundy finansowej. - Mam poczucie, że rynek startupowy w Polsce nadal jest bardziej na etapie budowy własnej kultury inwestowania niż pełnej dojrzałości. Jest mnóstwo talentów i pomysłów, często brakuje natomiast kapitału, który rozumie, że nie każdą spółkę technologiczną da się oceniać w krótkim horyzoncie i według prostych, uniwersalnych schematów. Zrobiliśmy jako kraj już pewne postępy, jednak nadal potrzebujemy większej cierpliwości oraz większej gotowości do mądrego podejmowania ryzyka. Właśnie dlatego programy mentoringowe - takie jak InCredibles - są istotne, ponieważ w praktyce pomagają founderowi szybciej dojrzewać razem ze spółką. A w startupach bardzo często to tempo uczenia się founderów decyduje o tym, czy firma zrobi kolejny krok, czy się zatrzyma – podsumowuje Marek Uziel.

Endolink

Jeszcze jeden medtech, bo historia InCredibles to też trochę historia o tym, jak zmieniało się podejście startupów do innowacji w branży medycznej – przez program przewinęło się kilka naprawdę ciekawych inicjatyw z tego obszaru. Jedną z nich jest Endolink, odpowiadający za stworzenie Infinity Flow – narzędzia mającego podnosić standardy bezpieczeństwa oraz skuteczność procedur chirurgii naczyniowej i kardiochirurgii.

- Największa innowacyjność Infinity Flow polega na tym, że pracujemy nad rozwiązaniem, które ma ułatwić lekarzom operacje tętnicy szyjnej i jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo pacjenta. Nasz shunt ma pozwalać na utrzymanie przepływu krwi w trakcie zakładania i usuwania urządzenia, co odróżnia go od klasycznych rozwiązań stosowanych dziś na sali operacyjnej. W praktyce chodzi o to, żeby uprościć trudną procedurę, skrócić jej czas i odciążyć zespół operacyjny. Naszą przewagą nie jest więc tworzenie bardziej skomplikowanej technologii, tylko opracowanie narzędzia, które ma działać prościej, sprawniej i bardziej praktycznie z punktu widzenia lekarza – mówi Piotr Cioch, CEO spółki.

Endolink to świeżo upieczony absolwent InCredibles, ponieważ startup brał udział w programie zaledwie dwa lata temu. - Mentoring oferowany przez inicjatywę Sebastiana Kulczyka uświadomił mi, że nawet najlepszy pomysł medyczny nie obroni się sam, jeśli nie stoi za nim dobrze przemyślany plan rozwoju, jasna ścieżka badań, dokumentacji, współpracy z partnerami i wejścia na rynek. Dzięki temu jeszcze mocniej zacząłem patrzeć na naszą spółkę jak na firmę, która ma budować realną i trwałą wartość, a nie tylko rozwijać samą technologię – wskazuje Cioch.

Co na roadmapie? Dalsze prace nad rozwiązaniem oraz kompletowanie niezbędnej dokumentacji. Jak podkreślają przedstawiciele startupu, kluczowa jest dla nich strona formalna oraz regulacyjna, bez których rozwój produktów medycznych nie byłby możliwy. - Rynek startupowy jest dziś trudniejszy niż jeszcze kilka lat temu. Sam dobry pomysł nie wystarcza, liczy się to, czy za technologią stoi mocny zespół, realna potrzeba rynku oraz umiejętność przechodzenia przez kolejne etapy rozwoju – i właśnie dlatego programy mentoringowe są dziś bardzo ważne. Dobry mentor pomaga szybciej podejmować lepsze decyzje, unikać błędów i otwiera drzwi do wartościowych kontaktów. W tym tkwi siła InCredibles — ten program daje nie tylko wiedzę, ale też większą wiarygodność i dostęp do ludzi, którzy mogą realnie pomóc w rozwoju spółki – mówi CEO Endolink.

SeaSoil

Startup założony przez Michała Cyrankiewicza nazwaliśmy jakiś czas temu najgorętszą spółką w Polsce. Liczne nagrody, sukcesy, kolejni klienci, finansowanie – w pewnym okresie SeaSoil nie schodził z ust najważniejszych ludzi z branży startupowej. Ogromne znaczenie w jego rozwoju miał udział w InCredibles (rocznik 2023). - Program mentoringowy InCredibles był jedną z najlepszych inicjatyw, w jakich braliśmy udział. Jego największą wartością byli oczywiście ludzie. Od super organizatorów – Jarka, Eweliny i Sebastiana – po niesamowitą sieć mentorów, którzy pomagali uczestnikom jak tylko mogli. Wisienką na torcie był wspólny wyjazd na Slush do Finlandii, który wspominam bardzo dobrze – mówi Cyrankiewicz. I dodaje: - Dzięki InCredibles zmieniliśmy sposób patrzenia na własną spółkę. Podeszliśmy do niej w sposób bardziej holistyczny, zmieniając nieznacznie ścieżkę, po jakiej się poruszaliśmy. Mentorzy pomogli nam uporządkować wszystko to, co działo się wewnątrz startupu, dzięki czemu mogliśmy skupić się na rozwoju.

SeaSoil – jak słyszymy od założyciela – jest jedynym podmiotem w Polsce i jednym z niewielu w Europie oferującym najnowocześniejsze i najbardziej innowacyjne biopolimery, tworząc tym samym alternatywę dla twardego plastiku. W cenie zbliżonej do opakowań ze sztucznych tworzyw startup proponuje w pełni biodegradowalny materiał, który ulegnie rozkładowi po wyrzuceniu go do kosza. Michał Cyrankiewicz deklaruje, że spółka zamierza w tym roku osiągnąć rentowność, szuka więc partnerów wdrożeniowych.

Młody przedsiębiorca nie ma wątpliwości, że takie inicjatywy jak InCredibles są potrzebne. - Tego typu programy mentoringowe są istotne szczególnie pod kątem biznesowym, żeby lepiej zrozumieć swój biznes. Ponadto są doskonałą platformą do poznania wspaniałych osób, również próbujących rozwijać własne startupy. Wszyscy w środowisku wiedzą, że nie jest lekko, dlatego wsparcie innych jest kluczowe – podsumowuje CEO SeaSoil.

IDENTT

To startup, który doskonale znacie z naszych łamów. Jego rozwiązanie jest szczególnie potrzebne w czasach, kiedy kradzież tożsamości stała się wręcz codziennością. W InCredibles uczestniczył w 2021 roku.

Główną funkcjonalnością, jaką oferuje IDENTT, jest weryfikacja tożsamości, zapewniająca bezpieczeństwo informacji – to rozwiązanie wykorzystywane przez banki chociażby w trakcie swego czasu popularnego zakładania konta na selfie. Natomiast jedną z najnowszych technologii oferowanych przez spółkę jest usługa pomagająca organizacji walczyć z deep fake. – Deep fake to dziś problem całego świata, dotyczy w zasadzie każdego z nas. Stworzenie fałszywego klipu jest banalnie proste, a mogą do tego wystarczyć zaledwie dwie minuty nagranego głosu i zdjęcie. Nie wierzmy we wszystko, co widzimy w internecie – przekonuje Adam Łabęcki, CEO startupu.

Stworzenie fałszywej tożsamości przestało być problemem wyłącznie osób znanych i lubianych. – Jestem ojcem dwóch córek, więc tym bardziej potrafię sobie wyobrazić, że wyprodukowanie złego filmu z udziałem młodych ludzi może skończyć się tragicznie – dodaje przedsiębiorca. Dlatego to startup, któremu przyglądamy się ze szczególną uwagą.

- Zakwalifikowanie się do InCredibles było dla nas docenieniem sposobu i ścieżki rozwoju. Zespół kilku osób, który ponad siedem lat temu zaczął działalność, rozwinął się do dynamicznie działającej firmy, wyznaczającej trendy w procesach zdalnej identyfikacji klienta. Uczestnictwo w programie pozwoliło nam pozyskać wiedzę i umiejętności w kilku obszarach - takich jak rozmowy z potencjalnymi inwestorami czy marketing - ale wartością, jaką doceniamy przede wszystkim jest poszerzona sieć kontaktów, poznanie wielu ciekawych osób. Program pozwolił także zwiększyć dostępność informacji o naszych rozwiązaniach, co miało też wpływ na możliwość pozyskania kolejnych klientów – wyjaśnia Jan Szajda, CEO IDENTT.

ScanTheSun

A teraz absolwent InCredibles z rocznika 2022. Startup stworzył aplikację do projektowania w ciągu 1 min instalacji fotowoltaicznych. Rozwiązanie wykorzystuje rzeczywistość rozszerzoną (AR) i zaawansowane autorskie algorytmy (BMI), zapewniając precyzyjne rozmieszczenie paneli solarnych, niższy koszt inwestycji oraz maksimum uzysku energii słonecznej. W skrócie: sprawdzimy, ile energii pozyskamy w poszczególnych porach roku i w jaki sposób zainstalować panele solarne, żeby przynosiły nam maksimum energii i oszczędności na rachunkach za prąd czy ciepło. Dowiemy się, czy taka instalacja nam się opłaca, kiedy się zwróci i to bez konieczności konsultacji z ekspertem. Wszystko to jest możliwe dzięki mocy obliczeniowej smartfona, bezprzewodowych kanałów komunikacji, a przede wszystkim danym pozyskanym przez tzw. czujniki otoczenia w smartfonie (kompas, żyroskop, kamera, ekran dotykowy). Tym samym narzędzia te wyręczają nas z konieczności ręcznego wprowadzania danych lub żmudnego procesu modelowania komputerowego.

W czym tkwi innowacyjność rozwiązania? Do tej pory opracowanie komputerowe konkretnej instalacji przez projektanta trwało nawet 5-6 godz. i potrzebne były do niej na ogół dwie wizyty u klienta, natomiast aplikacja opiera swoje analizy na ścisłych parametrach, jakie pozyskuje z otoczenia. ScanTheSun kończy obecnie kolejny pilotaż systemu w jednej z największych spółek energetycznych w Polsce, w przygotowaniu jest również nowa wersja aplikacji. Ponadto startup chce wzmocnić swoją obecność w Wielkiej Brytanii, w czym ma pomóc start prosolarnego projektu w jednym z większych miast Wielkiej Brytanii.

– Dla każdego startupu InCredibles to taka „Odznaka Honorowa” – potwierdzenie, że działamy dobrze do tego stopnia, że mądre głowy w nas uwierzyły. Staliśmy się dzięki temu pewniejsi siebie. Nie do przecenienia było wsparcie Jarka Sroki w kontaktach na najwyższych szczeblach decyzyjnych oraz wspaniałych mentorów, w szczególności Agaty Binkowskiej i Marka Romanowskiego. Udział w InCredibles pozwolił nam przeskalować biznes oraz z sukcesem pojawić się na brytyjskim rynku – mówi Jakub Leja, współzałożyciel ScanTheSun.

Bioceltix

– Bardzo cenię sobie takie inicjatywy jak udział w programie InCredibles. To dla mnie cenny czas na samorozwój i okazja do wymiany doświadczeń z innymi uczestnikami. Każde spotkanie z mentorami było inne, z każdego starałem się wynieść jak najwięcej. Zdobyliśmy wówczas mnóstwo wartościowych kontaktów – pracowaliśmy zarówno z doświadczonymi w biznesie mentorami, jak i innymi startującymi spółkami, z którymi staliśmy przed podobnymi wyzwaniami – mówi Łukasz Bzdzion, prezes zarządu Bioceltix.

To spółka, która rozwija nowoczesne produkty lecznicze dla zwierząt towarzyszących ze szczególnym uwzględnieniem psów i koni. Firma rozwija autorską technologię wytwarzania leków biologicznych w oparciu o mezenchymalne komórki macierzyste. Jak wyjaśniają przedstawiciele firmy, przełomowość podejścia Bioceltix polega na wykorzystaniu metody umożliwiającej podanie komórek macierzystych pochodzących od niewielkiej liczby zdrowych dawców do dużej liczby pacjentów, czyli w modelu allogenicznym. Opracowane w ten sposób produkty lecznicze będą dostępne od ręki, na miejscu w klinice weterynaryjnej i gotowe do podania pacjentowi bezpośrednio po rozmrożeniu. Rozwijane w Bioceltix leki biologiczne mają szansę – obok działania objawowego – wykazywać również działanie przyczynowe poprzez wpływanie na środowisko zapalne oraz uruchomienie naturalnych mechanizmów odbudowy zmienionych chorobowo tkanek.

Paweł Wielgus, członek zarządu Bioceltix, zaznacza, że spółka jest w bardzo dynamicznym momencie rozwoju, a badania kliniczne innowacyjnych produktów zakończyły się dużym sukcesem.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama