Zamiast zakuwania – budowanie firm i nauka życia. Tutlo tworzy nowy rodzaj szkoły
Indywidualne tempo zamiast klasy idącej jednym rytmem
Tradycyjny model zakłada, że co najmniej kilkunastu uczniów musi opanować ten sam temat w tym samym czasie. W True Life School ma być odwrotnie. Poranek, trwający około dwóch godzin, to blok intensywnej nauki na autorskiej platformie internetowej. Program pełni funkcję wirtualnego tutora, który na bieżąco analizuje postępy dziecka, dobiera zadania i identyfikuje luki w wiedzy.
Jeśli system zauważy, że uczeń ma problem, którego technologia nie rozwiąże, jeszcze tego samego dnia do nauki włącza się nauczyciel online. Dzięki temu uczeń nie idzie dalej z niezrozumiałym materiałem, ani nie musi czekać na resztę klasy, jeśli już coś opanował.
– Chcemy dać każdemu dziecku coś, co do tej pory w masowej edukacji było praktycznie niemożliwe: codzienną naukę 1 na 1, dokładnie na jego poziomie i w jego tempie. Jeśli uczeń coś rozumie, idzie dalej. Jeśli ma lukę, system wychwytuje ją od razu, a nie dopiero przy sprawdzianie. Dzięki temu nie potrzebujemy całego dnia na realizację materiału. Odzyskany czas możemy przeznaczyć na to, do czego szkoła powinna przygotowywać przede wszystkim – na prawdziwe życie – mówi Damian Strzelczyk, współzałożyciel Tutlo oraz pomysłodawca True Life School.
Człowiek tam, gdzie technologia to za mało
Twórcy podkreślają, że nowoczesne narzędzia mają być wsparciem, a nie zamiennikiem relacji z pedagogiem. System ma dostarczać rodzicom i szkole bieżący obraz postępów dziecka, bez konieczności czekania na wyniki sprawdzianów.
– Technologia jest dla nas częścią modelu, a nie całym modelem. Wirtualny tutor może codziennie pracować indywidualnie z dzieckiem, dopasowywać materiał i bardzo szybko wychwytywać problemy. Ale są sytuacje, w których potrzebny jest człowiek – rozmowa, inne wyjaśnienie, wsparcie czy po prostu spojrzenie doświadczonego nauczyciela. Wtedy nauczyciel włącza się od razu. Chcemy połączyć precyzję i skalowalność technologii z tym, czego technologia nie zastąpi – dodaje Jacek Tomaszewski, CTO True Life School.
Odzyskane godziny na naukę życia
Skrócenie czasu potrzebnego na teorię pozwala przeznaczyć pozostałe pięć godzin szkolnego dnia na zajęcia praktyczne. Uczniowie mają rozwijać zainteresowania, uprawiać sport i pracować nad projektami. W planach są lekcje z zarządzania firmą, wystąpień publicznych, a nawet rozliczania podatków czy prac manualnych, takich jak budowanie krzesła. To właśnie te kompetencje stoją za nazwą szkoły.
Potrzeba zmiany jest widoczna w danych. W badaniu IBRiS dla PAP z czerwca 2026 roku ponad 70 proc. respondentów uznało, że polski system edukacji nie przygotowuje uczniów dobrze do dorosłego życia.
– Nie zamieniamy matematyki, języka polskiego czy historii na pięć godzin zabawy. Pełna podstawa programowa pozostaje fundamentem. Ale chcemy, żeby wiedza była początkiem, a nie końcem edukacji. Dziecko powinno mieć czas, żeby coś zbudować, zorganizować, zaprezentować, rozwiązać realny problem, pracować z innymi ludźmi, popełnić błąd i spróbować jeszcze raz. To właśnie rozumiemy mówiąc „true life”. Co więcej, przyjęło się, że na takie ciekawe zajęcia przestrzeń jest dopiero po szkole. My uwalniamy na nie czas w szkole, a ten po zajęciach w placówce zostawiamy na budowanie i pielęgnację relacji w rodzinie – zaznacza Nina Wieretiło, COO True Life School.
Skuteczność potwierdzona badaniami
Założenie, że mniej czasu w ławce może oznaczać lepsze efekty, wspierają badania naukowe. W eksperymencie Uniwersytetu Harvarda (opublikowanym w 2025 roku w „Scientific Reports”) studenci korzystający z cyfrowego tutora osiągnęli ponad dwukrotnie większy przyrost wiedzy niż grupa ucząca się metodami tradycyjnymi, poświęcając na naukę mniej czasu (mediana 49 minut wobec 60 minut zajęć w klasie).
– Nie chodzi nam o to, żeby dziecko uczyło się mniej. Chodzi o to, żeby w czasie przeznaczonym na naukę rzeczywiście się uczyło. Jeśli materiał został opanowany, dokładanie kolejnych godzin nie jest wartością samą w sobie. Wartością jest to, co dziecko może zrobić z odzyskanym czasem – mówi Damian Strzelczyk.
Kiedy i gdzie ruszą nowe szkoły?
Tutlo, które ma już doświadczenie w prowadzeniu lekcji dla ponad 80 tys. uczniów, planuje przenieść te wzorce na grunt pełnowymiarowej edukacji. Szkoły mają uczyć nie tylko obsługi narzędzi, ale przede wszystkim krytycznego myślenia i świadomej współpracy z technologią.
– Nie pytajmy, co możemy zrobić z nową technologią w szkole. Pytajmy, jak powinna wyglądać szkoła, gdybyśmy projektowali ją dzisiaj od początku. Świat poszedł do przodu – zobaczmy, że przecież chirurg z 1900 roku w ogóle nie rozpoznałby dzisiejszej sali operacyjnej. A nauczyciel z 1900 roku poprowadziłby lekcję bez wahania – podsumowuje Strzelczyk.
Pierwsze placówki True Life School mają rozpocząć działalność w roku szkolnym 2027/2028. Firma bada obecnie zainteresowanie otwarciem szkół w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku, ale bierze pod uwagę także inne miasta zgłaszane przez rodziców.
Za darmo i bez reklam. Skuteczne aplikacje do nauki języków obcych, o których mało kto wie
Nie każdy chce dziś „karmić sowę” i zbierać wirtualne diamenty. Coraz więcej osób szuka narzędzi do nauki języków, które są mniej krzykliwe, a bardziej… skuteczne i może nawet darmowe. Czy znam takie aplikacje? Tak. A na koniec opowiem Wam jeszcze o jednej, tym razem płatnej appce, która też dała się zauważyć.