Weryfikacja wieku potrwa mniej niż 16 sekund. Polski startup połączył kasy samoobsługowe z mObywatelem
Propozycja od Provaid zakłada znacznie szerszy zasięg: może usprawnić zakupy w sieci, odbiór przesyłek z automatów paczkowych, a także weryfikację tożsamości uczestników zdalnych egzaminów i szkoleń. W tle pojawia się dodatkowo unijna rewolucja cyfrowa, która może otworzyć technologii drzwi do rynków w całej Europie.
Zakupy miały być szybkie, ale zatrzymuje je weryfikacja wieku
Kasy samoobsługowe zyskały popularność głównie z jednego powodu: mają skracać czas spędzany w sklepie. Potwierdzają to twarde dane. Z badania opublikowanego w sierpniu 2026 r. przez naukowców z Uniwersytetu Zielonogórskiego, przeprowadzonego na grupie setek młodych dorosłych Polaków, wynika, że dla 47 proc. respondentów krótsza kolejka i oszczędność czasu to kluczowy powód wyboru stanowiska samoobsługowego.
Płynność zakupów znika w chwili, gdy skaner odczyta kod produktu z ograniczeniem wiekowym. Wtedy system blokuje transakcję, a kupujący musi czekać na podejście personelu. Uczestnicy badania wskazali tę procedurę jako jedną z największych barier w sprawnym korzystaniu ze strefy self-checkout. Klienci wyraźnie zaznaczyli również, że zamiast kolejnych, skomplikowanych funkcji, oczekują przede wszystkim usprawnienia tego, co w kasach już działa.
Jak działa cyfrowa weryfikacja z aplikacją mObywatel?
Mechanizm zaproponowany przez Provaid jest prosty i chroni prywatność kupującego. Gdy w koszyku znajdzie się towar wymagający pełnoletności, klient wybiera na monitorze kasy opcję weryfikacji cyfrowej. Następnie skanuje wyświetlony kod QR za pomocą aplikacji mObywatel i zatwierdza przekazanie informacji.
Co istotne, sklep nie otrzymuje pełnych danych osobowych, numeru PESEL ani nazwiska klienta. System dostaje wyłącznie binarny komunikat potwierdzający, czy użytkownik spełnia wymóg wieku.
System został zaprojektowany tak, by sprawdził się również poza handlem stacjonarnym. W e-commerce oraz przy odbiorze paczek ze skrytek pocztowych pozwala upewnić się, że przesyłka trafia do uprawnionego odbiorcy. Z kolei w sektorze edukacji zdalnej może posłużyć do potwierdzenia tożsamości osoby przystępującej do egzaminu lub certyfikacji.
– Mój wspólnik Szymon, CTO Provaid, zajmował się bezpieczeństwem cyfrowej tożsamości jako niezależny badacz – analizował mechanizmy weryfikacji w mObywatelu i prezentował te analizy na branżowych konferencjach cyberbezpieczeństwa. Wiedział więc dokładnie, który sposób weryfikacji się sprawdza. To z tego doświadczenia wziął się pomysł, żeby tę samą cyfrową tożsamość wykorzystać do autoryzacji zakupu produktów ograniczonych wiekowo. Zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie taki system rozwiązywałby konkretny problem, i doszliśmy do wniosku, że najlepszym miejscem są kasy samoobsługowe – opowiada Eryk Winiarz, co-founder Provaid.
Pilotaż w sklepach: średnio poniżej 16 sekund
System przeszedł już trzymiesięczny test w warunkach rzeczywistych w sklepach. Wyniki pilotażu pokazują, że średni czas weryfikacji wieku wyniósł mniej niż 16 sekund. Aż 91 proc. rozpoczętych operacji zakończyło się sukcesem, a niemal połowa klientów mających wybór zdecydowała się na ścieżkę cyfrową zamiast oczekiwania na pracownika.
– Biorąc pod uwagę, że nie wszyscy Polacy korzystają z mObywatela, uważamy ten wynik za bardzo obiecujący, zwłaszcza że adaptacja rozwiązania rosła z upływem czasu. Ludzie coraz bardziej przyzwyczajali się do procesu, który jest im zresztą częściowo znany również z innych zastosowań tożsamości cyfrowej. To daje nam przekonanie, że użytkownicy są w stanie bardzo szybko przyjąć taki system – podkreśla Eryk Winiarz.
Dlaczego tożsamość cyfrowa wygrywa z analizą twarzy?
Na rynku testowane są również alternatywne rozwiązania, próbujące ocenić wiek na podstawie skanu twarzy kupującego. Technologia ta ma jednak spore ograniczenia. Raport brytyjskiego Department for Science, Innovation and Technology wykazał, że algorytmy szacujące wiek zmagają się z poważnymi błędami przy osobach z granicy pełnoletności. W grupie badanych w wieku od 6 do 17 lat nawet najbardziej zaawansowany system mylił się średnio o około 2 lata. W przypadku sprzedaży produktów z ograniczeniem wiekowym dwuletni margines błędu wyklucza precyzję.
Podejście oparte na mObywatelu nie zgaduje wieku – weryfikuje faktyczny zapis urzędowy. Atutem jest też gotowa baza użytkowników. Z aplikacji mObywatel korzysta w Polsce niemal 12 mln osób. Tylko w 2025 roku pobrano ją w kraju ponad 3,4 mln razy, co dało jej czwartą pozycję w rankingu najpopularniejszych bezpłatnych aplikacji mobilnych. Ułatwia to wdrożenie systemu na dużą skalę bez konieczności instalowania przez użytkowników nowego oprogramowania.
– W grupie młodych dorosłych, czyli tej, do której głównie kierujemy nasze rozwiązanie, odsetek użytkowników mObywatela jest bardzo wysoki. Patrząc na własne otoczenie, widzę, że w tej grupie wiekowej zdecydowana większość osób korzysta z aplikacji. To nie dziwi, biorąc pod uwagę popularność transakcji bezgotówkowych i Blika, które pozwalają na wyjście z domu bez portfela. To właśnie w tej wygodzie tkwi potencjał wdrażania weryfikacji wieku poprzez tożsamość cyfrową – dodaje Eryk Winiarz.
Europejski paszport dla technologii
Perspektywy dla tego typu narzędzi poszerzają nadchodzące zmiany prawne w Unii Europejskiej. Do końca 2026 roku państwa członkowskie mają wdrożyć Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI Wallet), zgodny z unijnym rozporządzeniem eIDAS 2.0. W Polsce nowy portfel zostanie zintegrowany z mObywatelem, a jego testowa wersja ma ruszyć pod koniec tego roku.
Jedną z kluczowych ról portfela EUDI ma być właśnie bezpieczne potwierdzanie pełnoletności. Standard opracowywany przez Komisję Europejską zakłada, że obywatel potwierdzi ukończenie wymaganego progu (np. 18 lat) bez udostępniania sprzedawcy swojego nazwiska czy dokładnej daty urodzenia.
Ujednolicenie przepisów w ramach Wspólnoty otwiera przed polskim startupem szansę na wejście na inne rynki UE dzięki transgranicznemu działaniu cyfrowych certyfikatów.
– Partnerzy, z którymi prowadzimy rozmowy, na wstępie pytają nas, czy rozwiązanie będzie działało wyłącznie w Polsce, czy będą mogli zaproponować je także swoim klientom np. w Niemczech czy Portugalii. Naszym priorytetem jest wykorzystanie momentu, w którym europejskie systemy cyfrowej tożsamości zaczną być szerzej wdrażane, aby na początku przyszłego roku być gotowi do ekspansji na rynki UE – mówi Eryk Winiarz.
Wsparcie z funduszy na start
Rozwój technologii Provaid rozpoczął się w Specjalnej Strefie Ekonomicznej Euro-Park w Mielcu. Projekt otrzymał wsparcie w ramach programu „Platformy startowe dla nowych pomysłów”, organizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) ze środków Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW).
– O programach tego typu dowiedziałem od znajomych przedsiębiorców. Okazało się, że akurat w czasie, kiedy z Szymonem zastanawialiśmy się nad rozpoczęciem projektu, trwał nabór. Doszliśmy więc do wniosku: dlaczego nie spróbować? Podczas inkubacji poznaliśmy bardzo dużo ciekawych osób i wiele dowiedzieliśmy się o prowadzeniu firmy oraz budowaniu startupu od zera – wspomina Eryk Winiarz.
Po etapie inkubacji firma pozyskała grant finansowy w ramach Komponentu IIa. Zespół korzysta także z organizowanych wyjazdów na rynki międzynarodowe.
– Byliśmy już w Amsterdamie i Luksemburgu, a planowany jest także wyjazd do Singapuru. To bardzo ciekawe możliwości, które samodzielnie byłoby znacznie trudniej zorganizować – podsumowuje Eryk Winiarz.