Reklama

Polacy zmienią amerykańską edukację? Smartschool pozyskuje 3 mln dol. finansowania, by stworzyć AI-korepetytora

szkoła, edukacja, klasa
Polacy chcą zmienić amerykańską edukację / Fot. Halfpoint/Shutterstock
Smartschool - platforma edukacyjna oparta na sztucznej inteligencji dla uczniów szkół podstawowych i średnich - pozyskała 3 mln dolarów w rundzie seed. Inwestycję wsparli współzałożyciele globalnych gigantów technologicznych, takich jak ElevenLabs oraz Snowflake, a także fundusze instytucjonalne - w tym Inovo VC i a16z Scout Fund. Firma z Palo Alto chce stworzyć spersonalizowanego korepetytora, idealnie dopasowanego do szkolnego programu nauczania.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Platforma Smartschool jest już używana w 30 amerykańskich okręgach szkolnych - w tym w New York City Department of Education, największym w USA, oraz w prestiżowej Boston Latin School. 

Trzon zespołu założycielskiego wywodzi się z miejsca znanego z światowej klasy talentów AI. Matt Masłowski, Paul Burzyński i Kajetan Lewandowski to absolwenci III Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. Program informatyczny tej legendarnej szkoły, prowadzony przez profesora Ryszarda Szubartowskiego, wykształcił m.in. Chief Scientista z Open AI Jakuba Pachockiego, Technical Fellowa z Open AI Szymona Sidora oraz Filipa Wolskiego, współtwórcę kluczowych algorytmów uczenia ze wzmocnieniem Open AI.

Po zdobyciu medali na krajowych i międzynarodowych olimpiadach informatycznych, Matt, Paul i Kajetan kontynuowali edukację na ścieżce typowej dla swoich rówieśników: Paul studiował informatykę na University of Cambridge, a Matt i Kajetan na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego (MIM UW). Następnie pracowali nad wdrażaniem AI w globalnych firmach technologicznych, takich jak Google czy Amazon Web Services w Zurychu i Londynie. 

Przed Smartschool Matt Masłowski i Paul Burzyński zbudowali międzynarodowy biznes korepetytorski, obsługujący ponad 10 tys. uczniów w 13 krajach. Odkryli, że chociaż indywidualne korepetycje są skuteczne, niemożliwe jest dostarczenie ich na masową skalę. To spostrzeżenie doprowadziło do stworzenia Smartschool – systemu AI zbudowanego od podstaw, który doskonale rozumie i jest zgodny z rzeczywistym programem szkolnym. 

Czym jest Smartschool?

Smartschool wspiera nauczycieli w kluczowych zadaniach – od generowania spersonalizowanych zadań, przez ocenianie odręcznie pisanych prac uczniów, aż po śledzenie postępów. Każdemu uczniowi daje natomiast prawdziwie spersonalizowanego towarzysza nauki, który adaptuje się w czasie rzeczywistym do sposobu myślenia oraz trudności napotykanych przez dziecko. 

Niezależne badanie przeprowadzone przez Learning Experience Design Research Institute wykazało, że 90 proc. uczniów korzystających ze Smartschool w Pewaukee School District (Wisconsin) spełniło lub przekroczyło standardy matematyczne na poziomie klasy. Jest to wynik znacznie lepszy niż średnia krajowa, wynosząca 28 proc. W Science School for Exploration and Discovery na nowojorskim Bronksie, uczniowie zalogowali ponad 3 tys. godzin nauki wspomaganej przez AI i osiągnęli średnią poprawę wyników testów o 102 proc. 

Wielkie wsparcie

W gronie aniołów biznesu, którzy zaangażowali się w rundę, znalazły się jedne z największych nazwisk globalnej technologii. Są to Mati Staniszewski, współzałożyciel i CEO ElevenLabs, Marcin Żukowski, współzałożyciel Snowflake oraz Konrad Howard, współzałożyciel Booksy. Rundę wsparły także fundusze Inovo VC, a16z Scout Fund oraz The Explorer Fund.

- Każde dziecko zasługuje na dostęp do światowej klasy korepetytora, a nie tylko te, których rodziców stać na prywatne sesje za 200 dolarów za godzinę – komentuje Matt Maslowski. I dodaje: - Stworzyliśmy Smartschool, aby każde dziecko, niezależnie od miejsca zamieszkania, otrzymywało tę samą, wysoką jakość spersonalizowanej nauki. Sztuczna inteligencja umożliwia to po raz pierwszy w historii.

- Większość narzędzi edtech to tylko nakładki na ChatGPT – nie mają pojęcia, nad czym uczeń faktycznie pracuje na lekcji. Zbudowaliśmy własne modele AI, które rozumieją standardy programowe, czytają odręcznie zapisaną matematykę i dostosowują się w czasie rzeczywistym do sposobu myślenia ucznia. To nie jest chatbot. To korepetytor - podsumowuje Paul Burzyński.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama