Reklama

W marcu kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Czy jest szansa na kolejne obniżki stóp procentowych?

stopy procentowe
Marcowe posiedzenie RPP może być punktem zwrotnym w polityce pieniężnej 2026 roku. / Fot. Shutterstock
3 i 4 marca odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Marcowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się w otoczeniu wyraźnie niższej inflacji niż w poprzednich latach oraz przy stabilizującej się koniunkturze gospodarczej. Czy zatem jest szansa na rozpoczęcie kolejnej fazy łagodzenia polityki pieniężnej?

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Ostatnie posiedzenie odbyło się w dniach 3-4 lutego 2026 roku. Rada Polityki Pieniężnej podjęła wtedy decyzję o utrzymaniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie: stopa referencyjna 4 proc, stopa lombardowa 4,5 proc., stopa depozytowa 3,5 zł, stopa redyskontowa weksli 4,05 proc., stopa dyskontowa weksli 4,1 proc. 

Argumenty za obniżką stóp procentowych

Dawid Róg, ekspert Lendi podaje, jakie czynniki przemawiają za rozpoczęciem dalszego łagodzenia polityki pieniężnej.

  • Realne stopy procentowe pozostają dodatnie, co oznacza, że polityka monetarna wciąż działa w sposób restrykcyjny.
  • Dynamika wynagrodzeń stopniowo się stabilizuje, ograniczając ryzyko spirali płacowo-cenowej.
  • Wzrost gospodarczy jest umiarkowany – nie widać oznak przegrzania koniunktury, które wymagałyby utrzymania wysokich stóp.

Z perspektywy banku centralnego stopniowa redukcja kosztu pieniądza mogłaby wspierać inwestycje oraz sektor kredytowy, bez istotnego ryzyka destabilizacji cen.

"Dlatego decyzja nie będzie wyłącznie reakcją na bieżący poziom inflacji, ale także oceną jej trwałości w średnim horyzoncie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest obniżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Byłby to ruch sygnalizujący rozpoczęcie stopniowego, ostrożnego cyklu łagodzenia. Alternatywnie RPP może pozostawić stopy bez zmian, jednocześnie komunikując gotowość do obniżek w kolejnych miesiącach. Taki wariant oznaczałby jeszcze większy nacisk na potwierdzenie trwałości dezinflacji" - wyjaśnia Róg. 

Argumenty za ostrożnością

Ekspert Lendi wskazuje, że Rada Polityki Pieniężnej musi w swoich decyzjach brać pod uwagę szereg istotnych ryzyk makroekonomicznych. Zwraca uwagę przede wszystkim na możliwe wahania cen energii oraz innych czynników regulowanych, które mogą ponownie podbić inflację. Podkreśla także utrzymującą się presję kosztową w sektorze usług, świadczącą o wciąż obecnych napięciach inflacyjnych w gospodarce. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje ekspansywna polityka fiskalna, mogąca podtrzymywać wysoki poziom popytu krajowego. Nie bez znaczenia jest również otoczenie międzynarodowe — różnice w poziomie stóp procentowych między Polską a innymi gospodarkami wpływają na kurs złotego oraz kierunek przepływów kapitałowych, co pośrednio oddziałuje na krajową inflację i stabilność finansową.

Potencjalne skutki dla rynków

Ekspert wymienia też realne skutki zmian stopy procentowej.

  • Rynek obligacji – obniżka stóp sprzyjałaby dalszemu spadkowi rentowności, szczególnie na krótszym końcu krzywej. W przypadku utrzymania stóp bez zmian możliwa byłaby krótkoterminowa korekta wzrostowa rentowności.
  • Rynek kredytowy – niższe stopy oznaczałyby spadek stawek referencyjnych i poprawę dostępności finansowania dla gospodarstw domowych oraz firm.
  • Rynek walutowy – decyzja o obniżce mogłaby wywołać umiarkowaną presję osłabiającą złotego, zwłaszcza jeśli inne banki centralne utrzymywałyby bardziej restrykcyjne nastawienie. Skala reakcji zależałaby jednak od komunikacji RPP i oczekiwań rynku.
  • Rynek akcji – sektor bankowy mógłby reagować mieszanie (niższe marże odsetkowe), natomiast spółki zadłużone i wrażliwe na koszt finansowania mogłyby zyskać.

"Marcowe posiedzenie będzie prawdopodobnie punktem zwrotnym w polityce pieniężnej 2026 roku. Jeśli RPP zdecyduje się na obniżkę, będzie to sygnał, że proces dezinflacji uznano za wystarczająco trwały. Jeżeli natomiast Rada wstrzyma się z decyzją, rynek odczyta to jako dowód bardzo konserwatywnego podejścia i przesunięcie luzowania na kolejne miesiące" - twierdzi Dawid Róg. 

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama