Ubezpieczenia grupowe, czyli benefit tak twardy jak pensja
Dane za 2025 rok wskazują na stabilny i zrównoważony rozwój rynku ubezpieczeń w Polsce, a szczególnie ciekawym obszarem okazał się rynek ubezpieczeń na życie. Jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, na koniec 2025 r. liczba aktywnych umów ubezpieczenia na życie wyniosła 25,5 mln polis, z czego ponad połowę - a dokładnie 14,3 mln - stanowiły ubezpieczenia grupowe. W porównaniu do 2024 r. liczba osób objętych ochroną w tej formule wzrosła o 21 proc., a składka przypisana brutto wzrosła o 5,3 proc.
Co wynika z tych liczb? M.in. to, że nieustannie rośnie popularność ubezpieczeń grupowych, zwiększa się także ich znaczenie w strukturze rynku. "Grupówki" są już nie tyle najpowszechniejszą formą ubezpieczeń na życie w Polsce, co wręcz głównym motorem wzrostu całego sektora.

Trudno się dziwić popularności takiego rozwiązania. Ich pozycja wynika głównie z faktu, że tego typu umowy są zawierane przez pracodawców, a ubezpieczenie na życie jest w całości opłacane lub w części dotowane przez pracodawcę. Ponadto proces przyjęcia osoby do ubezpieczenia jest uproszczony, a wysokość składki często nie jest różnicowana ze względu na wiek czy stan zdrowia ubezpieczonego. I w końcu – co jest ogromną korzyścią dla ubezpieczonego – w wielu przypadkach jest tak, że po ustaniu stosunku pracy z danym pracodawcą ubezpieczenie grupowe można kontynuować na korzystnych warunkach.
Na własnych zasadach
Jednak liczby nie byłyby tak spektakularne, gdyby nie ewolucja całego segmentu. "Grupówki" przestały być "pudełkowym" rozwiązaniem, dostępnym w takim samym kształcie dla każdego pracownika. Ubezpieczyciele i przedsiębiorstwa dostrzegają, że nasze potrzeby są różne, a a większości przypadków wolimy działać na w pełni własnych zasadach, co widać na przykładzie zawieranych umów. Pracownik może już sam zdecydować o zakresie ubezpieczenia i wysokości potencjalnego świadczenia, a więc także o wysokości składki, którą jest skłonny opłacać lub do niej dopłacać. To on decyduje, czy chce objąć ubezpieczeniem wyłącznie siebie, czy także swojego małżonka, partnera bądź dorosłe dzieci. Coraz powszechniejsze stają się dodatkowe, wcześniej niedostępne moduły, jak chociażby ochrona w przypadku zachorowania na nowotwór czy chorobę kardiologiczną.
Jak wskazują eksperci Allianz Polska, współczesna opieka medyczna dla firm musi wykraczać poza samą możliwość umówienia wizyty, a trendem dominującym w 2026 r. będzie proaktywne zarządzanie zdrowiem. - Pracownicy oczekują dziś twardego bezpieczeństwa finansowego, a nie tylko symbolicznych świadczeń. Profesjonalna ochrona to taka, która pozwala elastycznie dopasować sumy ubezpieczenia do życiowych zobowiązań, np. kredytów czy leasingów. Ponadto oferuje realne wsparcie w przypadku chorób cywilizacyjnych – w tym dostęp do drugiej opinii medycznej i wsparcia w procesie leczenia, co jest kluczowe w dobie rosnącej liczby zachorowań na nowotwory czy schorzenia kardiologiczne - komentuje Mariusz Kubicki, dyrektor klienta korporacyjnego Region Katowicki, Allianz Polska.
Dodatek mający znaczenie
Z badania zrealizowanego przez Instytut Keralla Research na zlecenie VanityStyle wynika, że ubezpieczenie na życie to najpopularniejszy benefit pozapłacowy w sektorze MSP – zapewnia je już 35 proc. badanych pracodawców, w tym co drugi zatrudniający od 50 do 249 pracowników. Ubezpieczenia na życie stają się strategicznym narzędziem w sektorze MŚP, szczególnie w obliczu rosnącej konkurencji o pracowników. To stosunkowo niedrogi benefit, który buduje lojalność zespołu, ale również wzmacnia wizerunek firmy jako odpowiedzialnego i troskliwego pracodawcy.
***
Ubezpieczenia grupowe jako benefit - kiedy naprawdę działają?

Autorka komentarza: Katarzyna Kozon, dyrektor klienta korporacyjnego, Region Warszawski, Allianz Polska.
Ubezpieczenia grupowe od lat należą do najważniejszych elementów pozapłacowych systemów wynagradzania. Na rynku pracy są jednym z najbardziej rozpoznawalnych benefitów, a w wielu organizacjach funkcjonują wręcz jako standard. Z perspektywy rynku ubezpieczeniowego widać jednak wyraźnie, że ich rola stopniowo się zmienia – z dodatku o charakterze wizerunkowym w kierunku realnego narzędzia wspierającego bezpieczeństwo finansowe i zdrowie pracowników.
Wraz z tą zmianą rośnie również znaczenie właściwego projektowania programów ubezpieczeń grupowych. O ich atrakcyjności coraz rzadziej decyduje wyłącznie wysokość składki czy liczba pozycji w tabeli świadczeń. Coraz większą rolę odgrywają takie elementy jak adekwatność sum ubezpieczenia, dopasowanie zakresu ochrony do struktury zatrudnienia, elastyczność konstrukcji programu oraz jakość obsługi i komunikacji.
Jednym z najbardziej widocznych trendów jest odchodzenie od jednego, uniwersalnego wariantu ubezpieczenia na rzecz kilku poziomów ochrony. Tego typu rozwiązania pozwalają pracownikom dopasować polisę do etapu życia, sytuacji rodzinnej czy indywidualnych potrzeb finansowych. W organizacjach o zróżnicowanej strukturze zatrudnienia obejmującej zarówno młodszych pracowników, jak i osoby z wieloletnim stażem. Oni mają różne potrzeby, a ubezpieczenie powinno być tak skonstruowane, żeby wychodzić im naprzeciw.
Równocześnie rośnie znaczenie wysokości sum świadczeń w kluczowych ryzykach. Dotyczy to przede wszystkim poważnych zachorowań, hospitalizacji, trwałej niezdolności do pracy czy operacji – w zasadzie całego zakresu dotyczącego zdrowia i leczenia, w tym onkologicznego.
Z praktyki rynkowej wynika jasno, że o postrzeganej wartości ubezpieczenia decyduje przede wszystkim realna wysokość potencjalnej wypłaty, a nie sama obecność danego ryzyka w zakresie ochrony. Programy o bardzo szerokim katalogu świadczeń, ale niskich sumach wypłat, coraz częściej przestają spełniać oczekiwania pracowników.
Jeśli w firmie jest już ubezpieczenie grupowe, warto poświęcić chwilę czasu i zrobić audyt jego adekwatności. Może okazać się, że po kilku czy kilkunastu latach nie spełnia już oczekiwań pracowników i pracodawcy. Wtedy warto rozważyć renegocjację warunków lub wprowadzenie nowego ubezpieczenia. Praktycy od ubezpieczeń grupowych, do których mam przyjemność się zaliczać, są do dyspozycji, żeby wspierać pracodawców w takim audycie.