Reklama

Uber pozbył się go po serii skandali. Dziewięć lat później finansuje jego nową firmę

Firma, z której Kalanick został zmuszony odejść, finansuje dziś jego nową wizję autonomicznego transportu
Firma, z której Kalanick został zmuszony odejść, finansuje dziś jego nową wizję autonomicznego transportu / fot. Shutterstock
Travis Kalanick ponownie bierze na cel autonomiczny transport. Jego firma Atoms zebrała 1,7 mld dolarów, przejęła spółkę specjalizującą się w autonomicznych ciężarówkach i może dostarczyć technologię robotaxi Uberowi. To biznesowy powrót do projektu, którego przedsiębiorcy nie udało się dokończyć przed odejściem z koncernu.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Niemal dekadę po utracie stanowiska prezesa Ubera Travis Kalanick może ponownie współpracować z firmą, którą współtworzył. Jak ustalił „Financial Times”, jego nowe przedsięwzięcie Atoms rozwija technologię autonomicznych pojazdów. Spółka prowadziła też wstępne rozmowy o zastosowaniu jej rozwiązań w sieci Ubera.

Według informatorów dziennika Uber zainwestował w Atoms 100 mln dolarów. Sama platforma nie skomentowała tej kwoty, ale figuruje na oficjalnej liście inwestorów nowej firmy Kalanicka.

1,7 mld dolarów na „fizyczną AI”

Atoms wyszło z ukrycia w 2026 r., choć fundamenty projektu powstawały przez osiem lat. Firma wyrosła z City Storage Systems, holdingu obejmującego m.in. CloudKitchens oraz przedsięwzięcia związane z automatyzacją gastronomii.

Kalanick określa Atoms jako spółkę zajmującą się „industrial AI” lub „physical AI”. Chodzi o połączenie sztucznej inteligencji, robotyki i oprogramowania w celu automatyzacji takich branż jak transport, górnictwo, budownictwo czy produkcja żywności.

W lipcu firma ogłosiła pozyskanie 1,7 mld dolarów. Rundzie przewodził Andreessen Horowitz, a wśród inwestorów znalazły się także Uber, Bain Capital Ventures, Fifth Wall i SV Angel. W finansowanie dłużne zaangażowały się m.in. JPMorgan, Goldman Sachs i Bank of America – wynika z komunikatu Atoms.

Skala rundy pokazuje, że inwestorzy nie finansują wyłącznie konkretnego produktu. Stawiają również na Kalanicka i jego zdolność do budowania firm zmieniających całe rynki.

Technologia zamiast własnej floty

Atoms deklaruje, że nie zamierza bezpośrednio wchodzić na zatłoczony rynek robotaksówek. Nie oznacza to  rezygnacji z technologii autonomicznej jazdy. Spółka może ją rozwijać dla zewnętrznych operatorów, nie produkując własnych samochodów i nie tworząc konkurencyjnej aplikacji przewozowej.

W takim układzie naturalnym partnerem staje się Uber. Atoms zapewniałoby technologię, a Uber – dostęp do pasażerów, obsługę przejazdów i infrastrukturę flotową.

Dla platformy byłby to kolejny element strategii polegającej na współpracy z wieloma producentami robotaksówek. Uber zawarł już ponad 20 partnerstw dotyczących autonomicznego transportu osób, dostaw i ładunków. Współpracuje m.in. z Waymo oraz chińskim WeRide, a także inwestuje w infrastrukturę ładowania autonomicznych pojazdów – informował Reuters.

Uber chce dzięki temu pozostać platformą, przez którą zamawia się przejazdy, niezależnie od tego, kto dostarczy pojazd i system autonomicznej jazdy.

Stary zespół, nowy projekt

Kompetencje Atoms w obszarze autonomicznych pojazdów wzmocniło przejęcie spółki Pronto, stworzonej przez Anthony’ego Levandowskiego. Firma automatyzuje ciężarówki pracujące w kopalniach i kamieniołomach. Jej systemy zostały już wykorzystane do autonomicznego przewiezienia ponad 2 mln ton materiału – podał branżowy serwis International Mining.

Levandowski należał wcześniej do pionierów projektu autonomicznych samochodów Google’a, z którego powstało Waymo, a następnie kierował podobnym programem w Uberze. Jego przejście między firmami doprowadziło do głośnego procesu dotyczącego kradzieży tajemnic handlowych. Teraz ponownie pracuje z Kalanickiem.

Do Atoms dołączyli również inni byli menedżerowie Ubera, a firma pozyskuje specjalistów z Waymo, Tesli i należącego do Amazona Zoox. Kalanick nie zaczyna więc od zera. Odtwarza zespół, z którym przed laty próbował wprowadzić Ubera w erę autonomicznego transportu.

Powrót założyciela

Kalanick odszedł z funkcji prezesa Ubera w 2017 r. po kryzysie dotyczącym kultury organizacyjnej i sposobu zarządzania spółką. Dwa lata później zrezygnował także z miejsca w jej radzie dyrektorów.

Dzisiaj Dolina Krzemowa ponownie patrzy na niego przede wszystkim jak na przedsiębiorcę, który stworzył globalną platformę. Andreessen Horowitz przedstawia Atoms jako próbę przeniesienia cyfrowej rewolucji ze świata danych do fizycznej gospodarki. Zamiast komputerów przetwarzających informacje mają powstawać systemy sterujące produkcją, magazynowaniem, transportem i wyspecjalizowanymi robotami.

Najbardziej wymowny jest jednak udział Ubera. Firma, z której Kalanick został zmuszony odejść, finansuje dziś jego nową wizję autonomicznego transportu. Sam przedsiębiorca nazwał rundę Atoms „niedokończonym interesem”. Trudno o czytelniejsze wskazanie, do jakiej części swojej biznesowej historii chce teraz powrócić.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama