Reklama

„To nie była inwazja”. Polymarket blokuje miliony dolarów, użytkownicy wściekli

USA i Wenezuela
Polymarket nie wypłaci 10,5 mln dolarów z zakładów o inwazję na Wenezuelę. Użytkownicy protestują. / Fot. Shutterstock/abdullah.jvd
Polymarket, popularna platforma zakładów prognostycznych, ogłosiła, że nie wypłaci łącznie ponad 10,5 mln dolarów wygranych z zakładów dotyczących amerykańskiej „inwazji” na Wenezuelę. Firma uzasadnia swoją decyzję tym, że zatrzymanie prezydenta Nicolasa Maduro przez siły USA nie spełnia warunków umowy o „najazd wojskowy innego państwa”.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Decyzja wywołała szerokie kontrowersje wśród graczy i inwestorów. Zarówno tych, którzy liczyli na wypłaty, jak i analityków rynków prognostycznych.

Zakłady na konflikt USA–Wenezuela. Ponad 10 mln USD w grze

Na platformie Polymarket użytkownicy obstawiali scenariusz, w którym Stany Zjednoczone miałyby „zainwadować” Wenezuelę przed końcem stycznia 2026 r. Tylko w tym roku zawarto zakłady o łącznej wartości ponad 10,5 mln dolarów na różne terminy, większość z datą 31 stycznia. Część graczy zainwestowała dziesiątki tysięcy dolarów, spodziewając się, że gwałtowne działania USA w Ameryce Południowej doprowadzą do militarnej kontroli nad Wenezuelą. 

W piątek anonimowy gracz postawił 30 tys. dolarów na to, że prezydent Nicolás Maduro zostanie odsunięty od władzy do 31 stycznia 2026 r. Po tym, jak w sobotę 3 stycznia Maduro faktycznie został ujęty przez siły amerykańskie, inwestycja wydawała się pewnym sukcesem, bowiem urs zakładu natychmiast wzrósł, dając graczowi potencjalny zysk w wysokości ponad 436 tys. dolarów.

Dlaczego Polymarket odmawia wypłaty?

Polymarket w swoim oświadczeniu podkreślił, że kontrakt nie dotyczył jedynie uchwycenia konkretnej osoby, lecz operacji wojskowej USA mającej na celu ustanowienie kontroli nad terytorium Wenezueli. Tego rodzaju pełnoskalowa inwazja lub ofensywa była warunkiem zaliczającym zakład jako „wygrany”. Firma uznała, że samo schwytanie przywódcy państwa, bez deklarowanej lub faktycznej kontroli nad krajem, nie spełnia tej definicji. 

Na platformie zamieszczono też wyjaśnienie, że oświadczenia byłego prezydenta Donalda Trumpa o rządzeniu Wenezuelą dotyczyły negocjacji politycznych, a nie operacji wojskowej mającej na celu przejęcie terytorium, co stanowi jeden z kluczowych warunków zakładu. 

Fala krytyki: „Definicje są redefiniowane arbitralnie”

Decyzja Polymarket spotkała się z gwałtowną reakcją środowiska graczy i komentatorów branżowych. Wielu użytkowników skrytykowało serwis za, jak to określili, dowolne interpretowanie słów i faktów, co ich zdaniem podważa transparentność i wiarygodność rynków prognostycznych. Jeden z komentujących stwierdził, że określenie zajęcia państwa, porwania głowy państwa i przejęcia władzy „nie jest inwazją” jest „absurdalne i oderwane od powszechnie przyjmowanych definicji”. 

Rosnące wątpliwości wokół rynków zakładów politycznych

Cała sprawa rzuca nowe światło nie tylko na sam Polymarket, ale również na szerszy kontrowersyjny rynek zakładów opartego na przewidywaniu wydarzeń politycznych i geopolitycznych. Platformy tego typu, działające często na zasadzie kontraktów „tak/nie”, stają przed wyzwaniem zapewnienia jasnych reguł i definicji, zwłaszcza gdy stawki sięgają dziesiątek milionów dolarów, a granica między spekulacją finansową a hazardem jest cienka.

W obliczu narastających sporów wokół tego konkretnego kontraktu i podobnych rynków coraz częściej pojawiają się pytania o możliwość nadużyć, insider tradingu i braku nadzoru regulacyjnego nad platformami prognostycznymi.

ElevenLabs przyspiesza w USA. Setki nowych miejsc pracy i 33 mln dolarów inwestycji

ElevenLabs przyspiesza w USA. Setki nowych miejsc pracy i 33 mln dolarów inwestycji

ElevenLabs, spółka AI założona przez Polaków i działająca globalnie z siedzibą w Londynie, rozwija swoją obecność w Stanach Zjednoczonych. Firma ogłosiła, że rozszerzy działalność w Nowym Jorku, tworząc 230 nowych miejsc pracy i inwestując 33 mln dolarów w badania i rozwój. Nowa siedziba amerykańskiego zespołu powstanie na Manhattanie.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama